Podatki

PIT z automatu, ?ale przychód liczysz sam

Fotorzepa, Monika Zielska
Fiskus już wypełnia elektroniczne zeznania. Nie wszystkim będzie łatwo skorzystać z nowego systemu.

W poniedziałek rano bez opóźnienia wystartował elektroniczny system wstępnie wypełnionych zeznań rocznych. Ministerstwo Finansów nazwało go PFR. Upraszcza on rozliczenia wszystkim zobowiązanym do złożenia PIT-37, czyli osobom fizycznym nieprowadzącym biznesu.

PFR sam przygotowuje podatnikowi propozycję rozliczenia. Rachunki na potrzeby zeznania rocznego są wykonane automatycznie na podstawie deklaracji złożonych przez płatników PIT (pracodawców, zleceniodawców itd.). System sam podaje wszystkie kwoty, a podatnik może je skorygować, wprowadzając odpowiednie dane, np. gdy chce skorzystać z ulgi na dzieci. Wypełnione w ten sposób zeznanie można wysłać elektronicznie i otrzymać urzędowe potwierdzenie odbioru – tak jak w dotychczasowym systemie e-deklaracje.

25 tysięcy jednocześnie

Jak zapewniają urzędnicy realizujący to przedsięwzięcie, system PFR ma się nie zacinać, nawet gdy równocześnie będzie korzystało z niego wiele osób.

– W zamówieniu budowy systemu postawiliśmy wymaganie, by równocześnie mogło go używać 25 tys. podatników, ale prawdopodobnie wytrzyma jeszcze większe obciążenia – zapowiedział Piotr Michalak, naczelnik Urzędu Skarbowego Łódź-Widzew, który pracował nad budową systemu PFR. Przewiduje, że w tym sezonie z rozliczeń przez PFR skorzysta pół miliona osób.

Problem z logowaniem

Jednak niektórzy podatnicy, zwłaszcza uzyskujący dochody z różnych źródeł, mogą być zmuszeni do rozliczenia papierowego albo przez dotychczasowy system e-deklaracji. Może się bowiem pojawić kłopot z logowaniem do systemu na stronie internetowej www.portalpodatkowy.mf.gov.pl. System żąda od podatnika imienia, nazwiska, numeru PESEL, daty urodzenia oraz kwoty przychodu za... 2014 rok. Czyli tej, którą sam ma wyliczyć i zaproponować podatnikowi jako podstawę do dalszych obliczeń należnego podatku, nadpłaty itp.

Oznacza to, że ktoś, kto np. dostał od płatnika błędne dane w PIT-11 (albo wcale go nie otrzymał), może nie znać kwoty, którą system uważa za właściwą. Będzie więc musiał dokonać takich samych obliczeń jak w dotychczasowych e-deklaracjach, bez używania PFR.

Minister Mateusz Szczurek uzasadniał to rozwiązanie koniecznością ochrony poufności danych podatników.

– Cały system PFR jest dobrym rozwiązaniem, ale samo wejście do niego może nie być proste dla niektórych użytkowników – uważa Jacek Bajson, doradca podatkowy z kancelarii Dentons. Być może lepszym pomysłem byłoby używanie jako kodu dostępu kwoty przychodu za rok 2013.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL