fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Energetyka

Rok do uruchomienia terminalu naftowego w Gdańsku

Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Na początku roku 2016 terminal naftowy zacznie działać – zapowiada Marcin Moskalewicz, szef PERN.

Rz: Trwa budowa naftowego okna Polski na świat – morskiego terminalu w Gdańsku. Na jakim etapie jest największa inwestycja PERN?

Marcin Moskalewicz: Mimo że to duża inwestycja infrastrukturalna i pierwsza tego typu w kraju, jesteśmy zaawansowani już w 49 procentach, czyli wyprzedzamy plan o około miesiąc. Wszystkie zaprojektowane zbiorniki już stoją, połowa z nich osiągnęła pełną wysokość. W tym roku roboty skoncentrują się na pracach ziemnych, związanych z przyłączeniami i instalacjami. Nie mieliśmy żadnych przestojów, więc odbiory techniczne spodziewane są na koniec 2015 roku. Wszystko wskazuje na to, że z początkiem przyszłego roku terminal rozpocznie działalność.

Macie już kontrakty?

Podpisaliśmy umowy z firmami handlującymi ropą – znaczącymi graczami na rynku, w tym m.in. z włoskim ENI. Nie są to znaczące kontrakty, traktujemy je jako testowanie nas przez kontrahentów. Ale te umowy mają dla nas niebagatelne znaczenie: świadczą dobitnie o zainteresowaniu wielkiego biznesu. A biorąc pod uwagę fakt, że terminal jest dopiero w budowie – i nie dysponujemy jeszcze ofertą, jaką zaoferujemy klientom w 2016 roku – mamy chyba prawo zakładać, że za rok lub dwa będziemy osiągali regularne i znaczące przychody.

Nie musicie się obawiać o rentowność inwestycji?

Rentowność jest dokładnie policzona i patrząc na otoczenie rynkowe, mamy wrażenie, że wciąż się poprawia. Wskazują na to również rozmowy, które prowadzi nasze biuro handlowe. Wniosek jest jeden – klientów na usługi terminala nie będzie brakować. I trudno się dziwić, bo terminal ma znakomitą funkcjonalność, położony nad samym Bałtykiem tuż obok Naftoportu, w pobliżu rafinerii Lotosu będzie dysponował połączeniem z wszelkimi rodzajami transportu. Będziemy mogli zaoferować szeroki wachlarz usług. Klient, który kupi różne gatunki ropy, będzie mógł zlecić nam ich zmieszanie, by otrzymać surowiec spełniający jego wymagania. Obserwujemy też spore i zainteresowanie częścią chemiczną naszego terminala. Choć zostanie uruchomiona w latach 2017–2018 podpisaliśmy już listy intencyjne.

Liczycie na zlecenia od petrochemii, jaka może zostać wybudowana w Gdańsku?

Czekamy jak rozwinie się ta inwestycja. Naturalnie kibicujemy Azotom i Lotosowi, przede wszystkim ze względu na znaczenie tego projektu dla rozwoju krajowej gospodarki. Nie ukrywam, że chcielibyśmy dostosować pod ten rozwój projekt chemicznej części terminala – stąd przedłużenie prac projektowych. Jednak dla przyszłości inwestycji nie ma to większego znaczenia. Jak mówiłem, zainteresowanie jest bardzo duże.

Rodzime koncerny nie ukrywają niechęci wobec inwestycji PERN. Boją się, że konkurenci będą importować paliwo od innych producentów przez Gdańsk.

Zawsze z uwagą przysłuchuję się opiniom przedstawicieli polskich rafinerii, bo przecież zależy nam na dobrej kondycji naszych klientów. Proszę jednak pamiętać, że to są spółki giełdowe, które w sposób naturalny dążą do maksymalizacji zysku dla swoich akcjonariuszy. PERN natomiast jest spółką państwową i, choć starannie przygotowujemy swój plan biznesowy i dbamy o koszty, to jednak naszym celem nadrzędnym jest interes państwa. W tym wypadku chodzi o zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego kraju. Nie ma najmniejszej wątpliwości, że terminal naftowy w Gdańsku tę rolę spełnia. Nie jest on dla nikogo zagrożeniem, jest szansą. Separacja różnych gatunków ropy ułatwi ich transport, terminal pozwoli rafineriom kupować taniej większe partie surowca. Bliskość rafinerii, Naftoportu i różnych rodzajów transportu to kolejne plusy. Terminal pozwoli rafineriom szybko i płynnie reagować na zmieniające się trendy rynkowe.

O ile wzrosną przychody PERN po uruchomieniu terminala?

Pierwsze przychody z terminala pojawią się w 2016 roku. Docelowo liczymy na kilkanaście procent, ale pamiętajmy, że pełną zdolność biznesową terminal osiągnie dopiero w 2017 r.

A jak wyglądają przychody PERN?

Spodziewamy się dobrego wyniku finansowego za 2014 r. W tym trudnym dla branży rafineryjnej i polskiej gospodarki roku odnotowaliśmy bowiem przychody na poziomie 625 mln zł, wyższe od ubiegłorocznych o około 3 proc. Stało się to w dużej mierze dzięki stosunkowo wysokiemu poziomowi dostaw ze Wschodu.  Spore znaczenie miały też podniesienie efektywności pracy, optymalizacja naszych działań i nowa polityka kosztowa, np. wspólne zakupy w ramach grupy kapitałowej. To pozwoliło nam zaoszczędzić ok. 30 mln zł.

Czy gdański terminal ma szanse stać się regionalnym hubem naftowym?

Na to właśnie liczymy. Inwestycja została wpisana przez Komisję Europejską na listę projektów tzw. wspólnego zainteresowania. Są całkiem realne szanse, że terminal może stać się ważną częścią europejskiego korytarza Północ-Południe. Takie rozwiązanie wprost wskazuje raport, przygotowany przez Atlantic Council, zalecający budowę interkonektorów naftowych, które umożliwiałyby tłoczenie ropy naftowej od Morza Śródziemnego po Bałtyk. Dobrze, że w UE zaczęło się wreszcie mówić o projektach dotyczących ropy, ponieważ do tej pory koncentrowano się głównie na gazie i energii. A przecież tak ważne są dziś europejskie korytarze naftowe.

Czy projekt przedłużenia ropociągu Odessa–Brody do Polski, którym moglibyśmy importować kaspijską ropę wpisuje się w taki plan?

Jak najbardziej. Bardzo liczymy na ten projekt i dlatego postanowiliśmy wraz z udziałowcami z Gruzji, Azerbejdżanu, Ukrainy i Litwy, dokapitalizować Sarmatię, czyli spółkę odpowiedzialną za realizację projektu Odessa-Brody. Rozważamy scenariusze, które mogą poprawić funkcjonalność tego rurociągu.

—rozmawiał Michał Duszczyk

CV

Marcin Moskalewicz od marca 2012 r. jest prezesem Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych Przyjaźń. Wcześniej kierował m.in. Ośrodkiem Badawczo-Rozwojowym Przemysłu Rafineryjnego w Płocku, był wiceprezesem PZU SA oraz PZU Życie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA