fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Adwokaci

Trybunał zajmie się pozbawianiem uprawnień zawodowych

Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Tomasz Pietryga
Korporacje nie powinny mieć nieograniczonego prawa do dożywotniego pozbawiania uprawnień zawodowych za niepłacenie składek członkowskich
Tak uważa rzecznik praw obywatelskich i rozważa zaskarżenie tych korporacyjnych uprawnień do Trybunału Konstytucyjnego.
Janusza Kochanowskiego zbulwersowała sprawa małopolskiego adwokata, który został wydalony z adwokatury bez prawa ponownego ubiegania się o wpis z powodu „uporczywego” nieuiszczania składek członkowskich na rzecz swojego samorządu. Rzecznik uważa, że tak surowa sankcja nie jest adekwatna do przewinienia.
Ustawa – Prawo o adwokaturze ma cały katalog sankcji dyscyplinarnych, jakie mogą nakładać korporacje na swoich członków.
Wydalenie jest najsurowszą. Pociąga za sobą skreślenie z listy bez prawa ubiegania się o ponowny wpis. W opinii rzecznika samorząd adwokacki decyduje niejako o dożywotnim pozbawieniu prawa do wykonywania zawodu adwokata. W tej sytuacji rzecznik rozważa wystąpienie do TK o zbadanie zgodności z konstytucją m.in. art. 82 ust. 2 ustawy – Prawo o adwokaturze.
Andrzej Michałowski, wiceprezes Naczelnej Rady Adwokackiej, jest zdziwiony zapowiedzią rzecznika. – Przecież wydalenie nie następuje wyłącznie w trybie wewnątrzsamorządowym. Są środki odwoławcze od orzeczeń sądów dyscyplinarnych. Przysługują zarówno ministrowi, jak i samemu zainteresowanemu. Chodzi o możliwość wniesienia kasacji do Sądu Najwyższego od orzeczenia sądu dyscyplinarnego II instancji.
– Gdy Sąd Najwyższy uznaje karę wydalenia z adwokatury za zbyt surową, ingeruje w takie rozstrzygnięcie – twierdzą przedstawiciele palestry.
Pozbawianie uprawnień zawodowych adwokatów jest szerszym problem, gdyż nie chodzi tylko o zaległości w opłacaniu składek.
Zdaniem Piotra Sendeckiego, dziekana lubelskiej adwokatury, przepis miał zapobiegać powrotowi do adwokatury osób, które sprzeniewierzyły się zawodowi. Do wydaleń dochodzi dość rzadko, zazwyczaj po popełnieniu przez adwokata przestępstwa lub zachowaniu nielicującym z godnością zawodową, np. na sali sądowej. Jeśli chodzi o wydalenia za niepłacenie składek, kara ta wydaje się na pierwszy rzut oka zbyt drastyczna. Ważny jest jednak stan faktyczny całej sprawy.
Nie tylko w prawo o adwokaturze wpisano zawieszenie prawa do wykonywania zawodu za zaleganie ze składkami. W ustawie o samorządach zawodowych architektów, inżynierów budownictwa oraz urbanistów jest przepis (w art. 42 ust. 2), który pozwala skreślić z listy członków okręgowej izby m.in. za nieuiszczanie składek członkowskich przez ponad rok. Podobnie brzmi art. 29 pkt 4a ustawy o radcach prawnych.
O dolegliwościach zawartych w ustawie o zawodzie lekarza weterynarii przekonał się m.in. weterynarz z małej miejscowości w woj. dolnośląskim. Mimo że z jego PIT wynikało, iż ma tylko kilka tysięcy złotych rocznego dochodu i musi korzystać z zasiłków pomocy społecznej, rada nie zgodziła się na umorzenie składek członkowskich. A za ich niepłacenie ponad rok, zgodnie z art. 6a pkt 5 tej ustawy, okręgowa izba stwierdza utratę prawa wykonywania zawodu lekarza weterynarii.
Takie przepisy wywołują zasadniczą wątpliwość, czy kompetencje organów korporacyjnych powinny sięgać do sfery praw konstytucyjnych, jakim jest prawo wykonywania zawodu.
Rzecznik akceptuje sytuację, w której adwokat może zostać skazany za pospolite przestępstwo, odbyć karę, a następnie, jakby nigdy nic, wykonywać swój zawód. Może rzecznik nie widzi w tym nic nagannego, ale adwokatura widzi. Wydalamy co roku ze środowiska po kilku adwokatów: oszustów, malwersantów, fałszerzy i innych, którzy w naszym gronie znaleźli się przez pomyłkę. Rzecznik zdaje się nam mówić, że oni mają prawo być adwokatami i dalej oszukiwać sądy lub swoich klientów. My mówimy temu stanowcze nie! Swe niepojęte stanowisko rzecznik prezentuje w czasie, gdy pisowski krąg polityczny, z którego się wywodzi, przedstawia adwokaturę jako środowisko pełne patologii i obrzuca tysiącem obelg tygodniowo.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autora: t.pietryga@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA