fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wywiady i opinie

Etyka sprzedawcy

Etyka sprzedawcy
materiały prasowe
Czy etyka może mieć w ogóle cokolwiek wspólnego ze sprzedażą? Szczególnie w dzisiejszych czasach, gdy nacisk na wyniki jest wyjątkowo silny? Wbrew pozorom chyba już do tego dorośliśmy. Po 25 latach przemian nauczyliśmy się, że ważna jest nie tylko ilość, ale także jakość obsługi klienta.

Przeczytałem gdzieś ostatnio, że zadowolony klient powie o swoim doświadczeniu ze sprzedawcą ośmiu osobom, niezadowolony – aż dwudziestu... I jak się nad tym dłużej zastanowić, to chyba jest w tym dużo prawdy. Pomyślmy o własnych doświadczeniach. Ilu naszym znajomym powiemy o dobrej obsłudze, a ilu o złej? Bez wątpienia złe emocje zostają w nas dłużej i częściej się nimi dzielimy.

Sokrates – chyba najważniejszy z greckich etyków, a na pewno pierwszy, już dwa i pół tysiąca lat temu mówił, że wiedza to cnota, a wiedzieć o tym, co jest dobre, oznacza postępować dobrze. Sokrates nie przewidział chyba, jakim naciskom będą poddani szefowie działów sprzedaży dwa i pół tysiąca lat później. Dlatego wszelkie inicjatywy promujące etyczną sprzedaż należy chwalić i wspierać.

I oto jest ku temu okazja, bo właśnie już po raz szósty nagrodzeni zostali laureaci konkursu Polish National Sales Awards. I nie za same wyniki, ale za etykę idącą w parze z dobrymi wynikami. Któż z nas nie lubi być dobrze i profesjonalnie obsłużony? Tych, którzy to robią, trzeba stawiać na piedestał, bo jak się okazuje, mimo poprawy, jest jeszcze trochę do zrobienia. Millward Brown przygotował wcześniej dla PNSA badania pokazujące m.in., co sprzedawcy mówią sami o sobie. I co z nich wynika?

Pod stwierdzeniem „Często się zdarza, że sprzedawcy wykorzystują niewiedzę klientów w celu ułatwienia sobie sprzedaży produktu lub usługi" podpisało się aż 68 proc. sprzedawców. 30 proc. przyznało, że zdarza im się sprzedać klientowi produkt lub usługę, której on nie potrzebował. Z kolei co piąty stwierdził, że pełna uczciwość wobec klienta, któremu oferuje się usługi lub produkty, jest obecnie nieopłacalna. I teraz pytanie: czy to smutne wyniki czy może wręcz odwrotnie?

Skoro 20 proc uważa, że nie ma sensu być uczciwym, to może aż 80 proc. opiera swoją pracę właśnie na uczciwości i etyce? Tego nie wiemy, bo takiej deklaracji nie ma. Choć prawdopodobnym jest, że do tego poziomu dążymy, gdyż ponad połowa z nas deklaruje, mówiąc o sprzedawcach, że ci oferują nam usługi w sposób uczciwy i profesjonalny.

Jeszcze jakiś czas temu zdarzało mi się odbierać telefony po godzinie dwudziestej w niedzielę od telemarketerów. Kiedyś nawet – i już o tym pisałem, ale w takiej sytuacji aż chce się przypomnieć – zadzwonił do mnie automat z banku, a w słuchawce usłyszałem: Proszę czekać, będzie rozmowa. Po minucie oczekiwania automat powiedział mi: Przepraszamy, wszyscy nasi konsultanci są zajęci, proszę zadzwonić później... Ręce mi opadły. Od kilku miesięcy takich telefonów już nie mam. Chyba idzie lepsze.

Ernest Bodziuch dziennikarz telewizji Polsat News

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA