fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

KPRM rozda Polakom mapę najnowszej historii Polski

Fragment rewersu mapy. Obok pierwszych całkowicie wolnych wyborów w 1990 r. rząd postanowił się pochwalić polską prezydencją w UE.
Rzeczpospolita
Kancelaria Premiera rozda Polakom specjalną mapę. Jest piękna, ale budzi wątpliwości.
1 września mapa „Polska 25 lat wolności" trafi wraz z darmowym podręcznikiem w ręce rozpoczynających naukę w szkole pierwszaków.
Od 12 września do 11 listopada zaś każdy Polak będzie mógł ją zamówić za pośrednictwem internetowej strony szefa rządu  (premier.gov.pl) i otrzymać pocztą.

Historia, kultura, przyroda

Za stroną graficzną tego projektu stoi uznane na świecie małżeństwo grafików Aleksandra i Daniel Mizielińscy. W ubiegłym roku „New York Times" umieścił ich książkę „Mapy" na liście sześciu najciekawszych i najlepiej zilustrowanych książek dla dzieci.
Zobacz mapę w pełnym rozmiarzeNa awers mapy „Polska 25 lat wolności" Mizielińscy w charakterystycznym dla siebie stylu nanieśli najważniejsze elementy architektoniczne, historyczne, przyrodnicze czy geograficzne typowe dla miast czy regionów. Są tu i archikatedra gnieźnieńska, i meczet w Kruszynianach, i cerkiew w Chotyńcu. Z mapy dowiemy się też, gdzie stoi najstarszy znak drogowy w Polsce, gdzie powstała pierwsza na świecie kopalnia ropy naftowej (w Bóbrce niedaleko Krosna) czy też gdzie jest geometryczny środek kraju.
Mizielińscy nie zapomnieli o kulturze, nauce, a także polityce. Uwiecznili m.in. noblistów: Marię Skłodowską-Curie, Wisławę Szymborską, Władysława Reymonta i Henryka Sienkiewicza. A obok – Mikołaja Kopernika, Zbigniewa Herberta, Krzysztofa Kieślowskiego.
Rewers mapy opowiada historię Polski. Tę od 1944 do 1989 r. w dużym skrócie. Tę po 1989 r. – obszerniej.
Dowiemy się o rządach komunistów, protestach społecznych przeciwko nim, pierwszej pielgrzymce św. Jana Pawła II do Polski, strajku sierpniowym i stanie wojennym. Potem  m.in. o obradach Okrągłego Stołu, pierwszych wolnych wyborach, zaprzysiężeniu pierwszego niekomunistycznego premiera, denominacji, wejściu Polski do NATO, reformie strukturalnej, przystąpieniu do Unii Europejskiej.
Obok tych wydarzeń Kancelaria Premiera zdecydowała się uwiecznić także nieco świeższej daty wydarzenia: polską prezydencję w Unii w 2011 r. oraz organizację mistrzostw Europy w piłce nożnej w kolejnym roku.

Nie tylko stolica

Szef Kancelarii Premiera Jacek Cichocki wiąże z mapą duże nadzieje. – Mamy wrażenie, że uroczystości związane z rocznicą 25-lecia wolnej Polski skupiają się w Warszawie i uczestniczą w nich przede wszystkim warszawiacy. Szukaliśmy sposobu, aby wyjść z nimi do wszystkich Polaków – mówi.
Przyznaje, że elementy, które znalazły się (lub też nie) na mapie, będą budziły kontrowersje.
– Zależy nam na tym, aby była ona powodem do dyskusji o Polsce na forum publicznym czy w gronie rodziny – dodaje.

Komunizm w wersji light

O ocenę poprosiliśmy dr. Łukasza Michalskiego, byłego zastępcę dyrektora Biura Edukacji Publicznej IPN. Chwali pomysł i warstwę graficzną, ale ma zastrzeżenia do kwestii historycznych, które jego zdaniem utrwalają okrągłostołową wizję Polski.
– Przede wszystkim brakuje informacji o zbrodniach komunistycznych. Z opisu dowiadujemy się, że PRL to był nieprzyjemny czas łagodnego autorytaryzmu. Prawda jest taka, że reżim ma na sumieniu grubo ponad 100 tys. ofiar i kilka milionów osób, które były przez niego prześladowane, co często miało negatywny wpływ na całe ich życie – mówi dr Michalski.
Ma także zastrzeżenia co do wyboru społecznych wystąpień przeciwko komunistycznej władzy. – Mamy tu wydarzenia z 1968 r., w których wzięło udział kilka tysięcy osób, a zabrakło obchodów millennium chrztu polski w 1966 r., które zgromadziły na Jasnej Górze pół miliona wiernych i były największym wydarzeniem masowym w dziejach PRL – dodaje. Wskazuje także na brak informacji o Polskim Państwie Podziemnym i kilku latach jego walki zbrojnej z komunizmem.
Rażą go elementy propagandy rządowej. Na stronie tytułowej symbolem Warszawy nie jest Syrena ani kolumna Zygmunta, ale Stadion Narodowy. – Nie rozumiem też, jak obok takich wydarzeń, jak pierwsze wolne wybory czy wejście Polski do NATO, można postawić Euro 2012 i polską prezydencję w UE. Czyżby rząd nie miał bardziej znaczących sukcesów na koncie? – dziwi się historyk.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA