fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wywiady i opinie

Na szczęście Kanada to „stabilny kraj”

Robert Gwiazdowski
Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
Rząd osiągnął znaczący sukces. Udało mu się skutecznie zniechęcić kanadyjskich inwestorów do Polski. Miedzi Copper Corp. (MCC), prowadząca poszukiwania złóż miedzi i srebra, poinformowała, że wstrzymuje dalsze inwestycje na skutek decyzji Ministerstwa Środowiska o uchyleniu przyznanych w styczniu koncesji poszukiwawczych.
Dlaczego jest to sukces rządu? Gdy Kanadyjczycy koncesje w styczniu otrzymali, sam premier Tusk zapowiedział, że zajmie się nimi ABW. „Podjęliśmy decyzję o intensyfikacji działań ABW w celu wyjaśnienia wszystkich okoliczności tej sprawy" – powiedział premier, używając formy pluralis maiestatis, z której zrezygnował już dawno nawet Watykan.
Jak widać, ABW się koncesjami zajęła. I to skutecznie. Ciekawe, że pana premiera wyjątkowo poparły „patriotyczne" media „prawicowe" – co po raz kolejny pokazało, że im głupsza polityka gospodarcza, tym  większe szanse na jej poparcie przez oba środowiska skłócone ze sobą politycznie.
Pytanie, czy ABW wykryła, że koncesje zostały przyznane z naruszeniem prawa – wtedy ci, którzy je przyznali, powinni chyba już mieć postawione zarzuty – czy może tradycyjnie używa się służb specjalnych do pomagania „swoim" w robieniu interesów i przeszkadzania „nie swoim" w robieniu interesów.
Ta tradycyjna metoda działania ABW, a wcześniej UOP i WSI, pozwala zarabiać „naszym", ale nie kosztem „nie naszych" (oni będą zarabiać gdzie indziej), tylko kosztem „nas".
Kibicowałem Kanadyjczykom, bo byłem ciekawy, ile będzie ich kosztowała budowa kopalni w Polsce i wydobycie w niej miedzi. Tak dla porównania z kosztami KGHM, o władzę nad którym ciągle toczą się boje między różnymi koteriami polityków i służb specjalnych. No, ale się nie dowiemy. Ciekawe, czy KGHM przystąpi do poszukiwań w obszarze Bytom Odrzański i Kotla i zbuduje tam kopalnie, czy odebranie koncesji Kanadyjczykom miało na celu jedynie pozbycie się konkurencji?
KGHM chce być koncernem globalnym. Kupił nawet spółkę wydobywczą Quadra w...  Kanadzie. „Dzięki posiadaniu złoża w kraju stabilnym gospodarczo i politycznie KGHM zamierza zwiększyć produkcję miedzi w koncentracie o 40 tys. ton rocznie i złota o blisko 3 tony" – napisał w komunikacie.
No właśnie! A jakby tak premier Stephen Harper ogłosił teraz, że podjął decyzję „o intensyfikacji działań" CSIS (Canadian Security Intelligence Service) „w celu wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy tej inwestycji"? Bo przecież miedź jest ważnym surowcem i  Kanada nie może pozwolić, żeby zagraniczne koncerny czerpały zyski z jej wydobycia! Na szczęście dla KGHM Kanada to „stabilny kraj"!
Autor jest adwokatem, profesorem prawa, prezydentem Centrum im. Adama Smitha
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA