fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Ślubowanie prawników z odwołaniem do Boga

Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik
Ministerstwo Sprawiedliwości chce, by adwokaci, komornicy, radcy prawni i notariusze, składając ślubowanie, mogli odwołać się do Boga. Sprawą wkrótce zajmie się rząd.
Propozycja umożliwiająca zakończenie roty ślubowania formułą „Tak mi dopomóż Bóg" znalazła się w założeniach do projektu nowelizacji prawa o adwokaturze oraz niektórych innych ustaw, które pod koniec lipca Ministerstwo Sprawiedliwości wysłało do Komitetu Stałego Rady Ministrów.
„Ustawy regulujące wykonywanie zawodu adwokata, radcy prawnego, notariusza oraz komornika sądowego przewidują laicką w treści rotę ślubowania. Jednakże nie sposób pominąć okoliczności, że ustawodawca przewidział możliwość zakończenia ślubowania zwrotem »Tak mi dopomóż Bóg« w przypadku sędziów i prokuratorów" – napisano w uzasadnieniu do projektu i doprecyzowano, że proponowane zmiany mają na celu ujednolicenie roty ślubowania dla wszystkich zawodów prawniczych.
– Odwołanie się do Boga podczas składania ślubowania nie będzie obligatoryjne – mówi „Rz" Michał Królikowski, wiceminister sprawiedliwości, który opracował zmiany. – Będzie po prostu taka możliwość. A o jej użyciu zdecyduje samodzielnie osoba składająca ślubowanie – dodaje.
Ale temat wywołuje spore kontrowersje. Już w maju 2013 r., gdy Senat zajmował się ustawą o deregulacji zawodów, senatorowie PiS zgłosili poprawkę, by do roty przyrzeczenia składanego przez adwokatów, radców prawnych i komorników dopisać formułę „Tak mi dopomóż Bóg". Królikowski zaproponował jej rozszerzenie także na notariuszy. Argumentował, że taki zwrot występuje w 35 ustawach i trzech przepisach konstytucji.
Propozycja ostatecznie upadła, bo nie zgodzili się na nią posłowie Platformy. Senator Aleksander Pociej wyjaśniał, że poprawka wykraczała poza przyjętą przez Sejm ustawę. – Gdyby to była poprawka dotycząca błędu legislacyjnego, to rozumiem, że wiceminister mógłby chcieć ją poprzeć, żeby ten błąd naprawić. Ale to była poprawka światopoglądowa, sprzeczna z uchwaloną przez Sejm ustawą – wyjaśniał.
W lutym tego roku do pomysłu wróciło krakowskie Stowarzyszenie Ars Legis im. św. Ivo Helory, patrona prawników. Jego członkowie przygotowali wówczas petycję do prezydenta, marszałków Sejmu i Senatu, premiera oraz ministra sprawiedliwości, w której domagali się umożliwienia przedstawicielom zawodów prawniczych odwołania się do Boga podczas składania ślubowania. Ich wniosek poparło prawie 1000 prawników, wśród nich m.in. prof. Andrzej Zoll.
– Założenie, że istnieją jakieś korporacje, których członkowie nie mają prawa dodawać formuły „Tak mi dopomóż Bóg" do tekstu ślubowania, jest nieporozumieniem. To jest formuła obecna w ślubowaniu poselskim, prezydenta RP oraz rzecznika praw obywatelskich – tłumaczył Zoll. – Nie ma więc żadnego powodu, by istniały zawody wykluczające taką formułę. Utrzymanie dotychczasowego stanu byłoby więc dyskryminacyjną regulacją, a dodanie jej to wyrównanie praw.
Z takim stanowiskiem zgadza się także notariusz Joanna Greguła, wiceprezes Stowarzyszenia Ars Legis. – Nie doszukiwałabym się w tym żadnych podtekstów światopoglądowych, choć nasza propozycja zbiegła się w czasie z dyskusją o klauzuli sumienia – mówi „Rz". – Chodzi  o to, by osoba, która wyznaje jakiś system wartości, miała możliwość potwierdzenia tego, przywołując imię Boga.
Greguła dodaje także, że propozycja jest próbą doprowadzenia do spójności prawa. – Nie ma żadnych podstaw, by część zawodów prawniczych miała prawo odwołania się do Boga, a pozostali nie – tłumaczy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA