fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Czy Rosji grozi powrót radzieckich pionierów

Połowa Dzieci ma być zrzeszona. Prokremlowska partia Jedna Rosja chce stworzyć ogólnokrajową organizację dziecięcą. Uczniom będzie się wpajać miłość do ojczyzny
Zjazd założycielski nowej organizacji, która prawdopodobnie przyjmie nazwę Junyje Gagarincy, może się odbyć 1 czerwca. – Szacujemy, że znajdzie się w niej ponad połowa rosyjskich dzieci w wieku od ośmiu do 15 lat – zapewniła przedstawicielka Jednej Rosji Walentyna Iwanowa. Gdyby ta prognoza się sprawdziła, oznaczałoby to nie lada wyczyn. Działających dziś w Rosji półtora tysiąca dziecięcych stowarzyszeń zrzesza zaledwie sześć procent uczniów.
W założeniu nowy ruch ma zachować status pozarządowej organizacji społecznej. W praktyce jednak jego działalność będzie koordynowana przez rządowy Komitet ds. Młodzieży i Ministerstwo Oświaty. Na uczelniach pedagogicznych powstaną kierunki kształcenia kadry kierowniczej i wychowawczej dla nowej organizacji. Profilaktyką zwalczania dziecięcej przestępczości i narkomanii wśród gagarinców zajmą się Ministerstwo Spraw Wewnętrznych oraz Państwowa Agencja ds. Kontroli Obrotu Narkotykami. – Mamy już podpisaną decyzję i rozporządzenie Dmitrija Miedwiediewa o finansowaniu projektu z budżetu federalnego – pochwaliła się Iwanowa.
Rosyjska prasa już okrzyknęła Junych Gagarinców nowym wcieleniem organizacji pionierskiej, która działała w ZSRR i zajmowała się wychowaniem młodzieży szkolnej w duchu ideologii komunistycznej. Junych Gagarinców pobłogosławił już rosyjski prezydent-elekt Dmitrij Miedwiediew – Nie będzie żadnej presji politycznej – zaklinała się przed dziennikarzami Walentyna Iwanowa. Trudno, by mówiła inaczej, gdyż prawo rosyjskie jednoznacznie zabrania działalności partii politycznych w szkołach. – To będzie platforma współpracy między dziećmi a przedstawicielami administracji szkolnej i państwowej – tłumaczy Julija Zimowa, gorąca zwolenniczka powstania nowej organizacji i koordynatorka ruchu Miszki – dziecięcego skrzydła prokremlowskiej organizacji Nasi znanej z miłości do prezydenta Władimira Putina i do Kremla. Niewykluczone, że to właśnie Miszki stały się pierwowzorem przyszłej organizacji mającej objąć patriotycznym wychowaniem miliony rosyjskich dzieci. Mimo deklarowanej apolityczności małoletni patrioci zasłynęli na całą Rosję właśnie dzięki temu, że wzięli udział w świętowaniu zwycięstwa partii Kremla po grudniowych wyborach do Dumy Państwowej Rosji. „Dziękujemy Putinowi za naszą stabilną przyszłość!” – z takimi transparentami, nawiązującymi do słynnego hasła z czasów Stalina, tysiąc dzieci manifestowało 7 grudnia zeszłego roku w centrum Moskwy. Prosiły wówczas prezydenta, by zgodził się stanąć na czele ich organizacji i został „najgłówniejszym Miszką”. „Towarzysz Stalin okazał się gorszy. Jemu dziękowano tylko za szczęśliwe dzieciństwo” – komentował ten teatr absurdu znany rosyjski poeta i radziecki dysydent Lew Rubinsztein. Czy Junyje Gagarincy poproszą Miedwiediewa, który pobłogosławił powstanie ich ruchu, by został „najgłówniejszym z gagarinców”? Miszki – dziecięce skrzydło organizacji Nasi www.mishki.su
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA