fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Felietony

Felieton Terlikowskiego: Zmiana płci jest niemożliwa

Tomasz P. Terlikowski
Fotorzepa, Ryszard Waniek Ryszard Waniek
Kilka dni temu przyszedł do mnie najmłodszy syn i oznajmił: „Tato, jestem żółwikiem".
Zdębiałem i natychmiast się zacząłem zastanawiać, jak powinienem – jako prawdziwie nowoczesny rodzic B – postąpić ?z młodą osobą transgatunkową, czyli taką, która nie odczuwa we właściwy sposób przynależności gatunkowej. Przywołajmy tu przykład promowanych przez media rodziców trzylatków transpłciowych. Pokazuje on, że muszę natychmiast udać się do psychiatrów, a oni – po kilkumiesięcznym robieniu wody z mózgu mojemu dziecku – powinni rozpocząć proces przyszywania mu skorupki na plecach, tak by za lat pięć mógł on wystąpić w mediach ?i powiedzieć, że jest szczęśliwym dzieckiem transgatunkowym.
Na szczęście moje rozmyślania nad koniecznym postępowaniem w takiej sytuacji przerwał tekst znanego amerykańskiego psychiatry i byłego członka Komisji Bioetycznej przy prezydencie USA dr. Paula McHugha, który na łamach „Wall Street Journal" podkreślił, że metodą leczenia zaburzeń psychicznych nie są operacje chirurgiczne, w trakcie których usuwa się zdrowe narządy – sedno problemu stanowi zamieszanie wokół transpłciowości. Zmiana płci jest biologicznie niemożliwa. Osoby, które przeszły chirurgiczne upodobnienie do drugiej płci, nie zmieniły się z mężczyzny w kobietę czy odwrotnie. Stały się raczej sfeminizowanym mężczyzną bądź zmaskulinizowaną kobietą. Uznanie tego za kwestię praw obywatelskich oznacza współudział w promocji zaburzeń psychicznych – napisał dr McHugh.
Amerykański psychiatra nie kwestionuje tego, że po operacji znacząca część pacjentów odczuwa satysfakcję i zadowolenie. Jednak jego zdaniem nie stanowi to powodu do przeprowadzania operacji zmiany płci i okaleczania zdrowych fizycznie pacjentów. A ja dzięki słowom ?dr. McHugha mogłem odetchnąć z ulgą. Mimo że nie przeszczepiłem synowi skorupki, nie jestem nienowoczesny! Obawiam się tylko, że amerykański uczony nie powinien mówić tego samego w Polsce. Tu bowiem sądy wiedzą lepiej i są pewne, że operacja „zmiany płci" zmienia nie tylko płeć, lecz także unicestwia przeszłość. Na wszelki wypadek lepiej więc, żeby podobnych opinii dr McHugh w naszym kraju nie wygłaszał.
Autor jest filozofem, ?redaktorem portalu Fronda.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA