fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Przegląd prasy: Mundial - nie ma rady

Krzysztof Kowalski
Fotorzepa, Waldemar Kompała
"Dzieciak prowadzi do złota" - informuje "Rzeczpospolita" i to jest istota rzeczy. Inne wydarzenia bledną, choć nie maleje przez to ich waga.
"Dżihadyści są już pod Bagdadem, jedyną nadzieją na obronę stolicy są szyiccy ochotnicy, na armię raczej nie ma co liczyć (...) Iracka armia ptaktycznie nie istnieje. Zdezintegrowała się w ostatnich dniach uciekając przed oddziałami dżihadystów z orgajnizacji o nazwie Islamskie Państwo Iraku i Lewantu. Ocenia się, że organizacja ma pod bronią 12 tys. bojowników w Syrii i około 8 tys. w Iraku (...) Szyicki rząd Nuriego al-Malikiego nie jest w stanie zorganizować obrony" - pisze w "Rz" Piotr Jendroszczyk.
Obszernie informuje o tym także "Gazeta Wyborcza" - "Dżihad idzie na Bagdad".
Być może już za chwilę dojdzie do kolejnej zmiany na mapie świata (po Krymie), ale kogo to teraz obchodzi? Zaczniemy się tym emocjonować za miesiąc, po finale mundialu. Na razie liczy sie to, że sędzia "kalosz" zepsuł atmosferę meczu otwarcia.
Zepsutą (delikatnie mówiąc) atmosferę stara się naprawić Kościół kajając się za pedofilię. Informuje o tym "Gazeta Wyborcza". "Rzeczpospolita" nie informuje ponieważ zrobiła to juz wczoraj. Dziś natomiast - pozostając przy zepsutej atmosferze - zajmuje się kadrami Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Po kontroli NIK w tym resorcie okazało się, że dyplomatą może być kelnerka, przedsiębiorca i plastyk. "W zagranicznych placówkach były zatrudniane osoby z pominięciem konkursów, bez kwalifikacji i znajomości języków". O tego rodzaju przypadkach pisze Grażyna Zawadka na łamach "Rz" (A4).
Natomiast Michał Duszczyk informuje o dokonującym się na naszych oczach przełomie: "Polacy przekonali się do kupowania online materiałów budowlano-remontowych. Zainteresowanie e-klientów tymi towarami wzrosło w ciągu roku aż o 40 proc. (...) Jeszcze kilka lat temu najchętniej kupowano w internecie elektronikę, ubrania i książki. Dziś na tej liście znajdują sie także elementy wyposażenia wnętrz i materiały budowlane" (B1).
Ale zarówno w internetowej jak i w tradycyjnej sprzedaży czegokolwiek, wszystkiego - pomagają celebryci. "Gwiazdy zapewniają lepszą sprzedaż. Znana twarz zazwyczaj jest gwarancją sukcesu. Nic dziwnego, że także polskie firmy chętnie z tego korzystają" - artykuł Piotra Mazurkiewicza o tym fenomenie, z podobiznami Kevina Spacey, Dody, Anji Rubik i Mike Tysona publikuje "Rz" (B2).
Ten, komu się wydaje, ze przeglądając prasę i omijając kolumny poświęcone sportowi uniknie Mundialu - ten jest w błędzie. "FIFA skrupulatnie chroni symbolikę mistrzostw. Nawet skojarzenia z Brasil 2014 mogą być ścigane. Mundial to biznes reklamowo-marketingowy. Firmy muszą jednak uważać, bo nawet za wykorzystanie gorącej atmosfery można słono zapłacić. Międzynarodowa Federacja Piłkarska (FIFA), aby zadbać o interesy swoje i oficjalnych sponsorów, ustanowiła ogólnoświatowy Program Ochrony Praw. Chroni on znaki i symbole związane z FIFA" - wyjaśnia dokładnie Weronika Tokaj na stronie otwierającej część "Rz" poświęconej zagadnieniom prawnym. O tym, że sprawa nie jest bagatelna świadczy to, że komentarz "Rz" poświęcony jest właśnie temu, komentuje, z szatańskim chichotem, Ewa Usowicz: "Przestudiowałam przewodnik FIFA dotyczący korzystania z ich, jak piszą, "oficjalnych znaków". Polecam Państwu tę lekturę, bo to, przepraszam za dosadność, na 27 stronach jaja większe niż piłka (...) Podałabym Państwu link do tego instruktażu FIFA, ale nie chcę puścić redakcji z torbami. Prasa w dyscyplinie: walka o swoją własność, może Fifie buty czyścić." (A2).
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA