fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Centralne zakupy dla sądów mają minusy i plusy - twierdzi KRS

Ministerstwo Sprawiedliwości na razie nie myśli o reformowaniu sposobu zakupów dla sądów. Jego zdaniem liczą się oszczędności.
Fotorzepa, Andrzej Wiktor AW Andrzej Wiktor
Krajowa Rada Sądownictwa chce dialogu ?z Ministerstwem Sprawiedliwości w sprawie zaopatrzenia sądów.
Za kilka dni minister sprawiedliwości ma dostać od Krajowej Rady Sądownictwa listę argumentów za i przeciw funkcjonowaniu centrum zakupów dla sądownictwa w Krakowie.
Do KRS wpłynęły już pisma od prezesów wszystkich sądów apelacyjnych. O ich przesłanie rada poprosiła w marcu tego roku.
Wszystko zaczęło się od informacji prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie. Powiadamiał on KRS o trudnościach, jakich przysparzają centralne zakupy. Kłopot z przetargami w niejednym sądzie przekłada się na problemy z komputerami, tonerem czy materiałami biurowymi.
O trudnościach, poza sędzią z Warszawy, od dawna mówią również inni prezesi. Wielu z nich niekoniecznie chce jednak całkowitej rezygnacji z centralnych zakupów. Domaga się raczej systemu mieszanego.
Do Krajowej Rady Sądownictwa trafiło w sumie ponad 100 stron uwag. Większość się powtarza, co świadczy o tym, że wszyscy mają podobne kłopoty. Narzekania dotyczą mianowicie złej jakości materiałów biurowych czy braku ciągłości w zawieraniu kolejnych umów. Wśród plusów pojawiają się dwa: niższe koszty energii i paliw.
Ministerstwo Sprawiedliwości na razie nie myśli o reformowaniu sposobu zakupów. Jego zdaniem liczą się oszczędności. A te wyliczyło na prawie 100 mln zł (według średnich cen towarów i usług). Centrum powstało w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie. Zanim do tego doszło, zakupy przeprowadzały zwykle niezależnie sądy, a jednorazowo w wybranych kategoriach odbywały się one centralnie, po zebraniu zapotrzebowania przez konkretną jednostkę. Takimi pojedynczymi zakupami zajmowały się wyspecjalizowane komórki funkcjonujące w każdym z sądów.
Zmianę zasad miała uzasadniać analiza zakupów, których dokonywały sądy w poprzednich latach. To na tej podstawie centrum prognozuje ich koszty na kolejny rok.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA