fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dyplomacja

Dyplomatyczna inauguracja Poroszenki w Warszawie

Barack Obama nie pozostawił w Warszawie wątpliwości, że nie może być mowy o żadnym kompromisie z Rosją, jeżeli Putin nie zmieni swej polityki.
Jesteśmy gotowi narzucić Rosji koszt gospodarczy, jeżeli będzie aktywnie destabilizować sytuację na Ukrainie – powiedział prezydent USA.
Jego zdaniem Putin ma prosty wybór i jeżeli zaczął wycofywać żołnierzy znad granicy, może pójść dalej. Może się spotkać z prezydentem elektem Petrem Poroszenką i uznać tym samym prawomocność wyborów prezydenckich na Ukrainie. Może też wesprzeć dialog na granicy rosyjsko-ukraińskiej, zapobiegając eskalacji konfliktu. Musi jednak uznać integralność i suwerenność Ukrainy. – Nie chcemy Rosji grozić – oświadczył prezydent USA. Przyznał, że Rosja ma prawomocne interesy w związku z tym, co się dzieje wzdłuż jej granic, co nie upoważnia jej jednak do naruszania integralności sąsiedniego kraju.
Złożył też ofertę dla prezydenta Putina, widząc możliwość odbudowy części zaufania w relacjach z Rosją, jeżeli prezydent Rosji będzie będzie zachowywał się powściągliwie w najbliższych miesiącach. Czy oznacza to uznanie okupacji Krymu?
– W żadnym wypadku. Krym nie może być przedmiotem przetargu. Wycofanie wspieranych przez Rosję sił ze wschodniej Ukrainy w zamian za rezygnację z Krymu podważałoby cały traktatowy porządek międzynarodowy – przekonuje „Rz" Władimir Sidenko, szef kijowskiego think tanku Centrum Razumkowa.
W jego opinii najważniejszą sprawą jest obecnie pomoc Zachodu dla Ukrainy – zarówno finansowa oraz gospodarcza, jak i wojskowa. Pomoc gospodarczą obiecał prezydent Obama w Warszawie.
Równocześnie w Kijowie przebywa delegacja Pentagonu badająca możliwości wsparcia sił ukraińskich, tak aby były w stanie kontrolować wschodnią granicę kraju. Mowa jest o dostawach sprzętu wojskowego z wyjątkiem broni wartości 18 mln dol. Obama przypomniał wczoraj, że ukraińscy oficerowie są szkoleni w USA.
Nie ma przy tym żadnych planów związanych z przyjęciem Ukrainy do NATO. Prezydent Poroszenko zapowiedział już, że Ukraina nie ma aspiracji  tego rodzaju. – Nie wyklucza to jednak ścisłej współpracy NATO z Ukrainą w ramach programu „Partnerstwo dla pokoju" – mówi „Rz" Amanda Paul z Europejskiego Centrum Politycznego (EPC) w Brukseli. Przypomina, że w Kijowie działa liczące dziesięć osób biuro NATO pomagające m.in. Ukrainie w opracowaniu nowej strategii obronnej.
Wszystkie te sprawy będą przedmiotem dzisiejszej rozmowy prezydentów Baracka Obamy oraz Petra Poroszenki w Warszawie. Jest to pewien wyłom w amerykańskiej tradycji dyplomatycznej wykluczającej rozmowy gospodarza Białego Domu z prezydentem, który nie objął jeszcze formalnie swych obowiązków. Wizyta w Warszawie jest pierwszą zagraniczną podróżą Poroszenki.
Jego zaprzysiężenie  odbędzie się w najbliższą sobotę po powrocie z uroczystości ?70. rocznicy desantu aliantów w Normandii. Spotka się we Francji z wieloma liderami państw zachodnich.
Kreml zapewniał już wcześniej, że Putin nie ma zamiaru rozmawiać z Poroszenką.
Na spotkaniu z Donaldem Tuskiem Barack Obama  podkreślił konieczność reformy energetyki Ukrainy i zdywersyfikowania źródeł dostaw gazu.  Tymczasem premier Arsenij Jaceniuk zagroził Gazpromowi sądem, jeżeli koncern nie zrezygnuje z ceny  485 dol. za tysiąc metrów sześciennych surowca.
Polskie wsparcie dla ukraińskich reform było wczoraj jednym z tematów rozmowy prezydenta elekta z Bronisławem Komorowskim.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA