fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telekomunikacja i IT

Orzeczenie NSA ws. częstotliwości Midasa 8 maja

Naczelny Sąd Administracyjny odroczył dziś wydanie orzeczenie w sporze o unieważnienie przetargu z 2007 r., w którym częstotliwości zdobyły spółki dziś zależne od Midasa, odpowiedzialne za działanie usług mobilnego Internetu LTE w grupie Zygmunta Solorza-Żaka. Unieważnienia domagają się T-Mobile Polska i Orange Polska.
Dziś rano odbyła się w Naczelnym Sądzie Administracyjnym rozprawa kasacyjna, w której Urząd Komunikacji Elektronicznej, Mobyland i CenterNet (dziś grupa Midas), wspierane przez KIGEiT domagały się uchylenia wyroku wydanego przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, nakazującego unieważnienie przetargu z 2007 r., w którym wymienione spółki wygrały częstotliwości z zakresu 1800 MHz.
WSA wydał wyrok na wniosek T-Mobile Polska, który dziś domagał się oddalenia wniosków protestujących. Wspierał go Orange Polska.
Clue sprawy, jak wskazała przewodnicząca składu sędziowskiego, to ustalenie wykładni jednego z przepisów Prawa telekomunikacyjnego, a konkretnie art. 118d ust. 1.
W skrócie: UKE i spółki z grupy Midasa uważają, że w brzmieniu przed nowelizacją z 2012 r. pozwalał unieważnić przetarg na częstotliwości w części, jak to zrobiła b. prezes UKE, Anna Streżyńska, prezes UKE w przypadku części procedury dotyczącej rozpatrzenia oferty Polskiej Telefonii Cyfrowej (T-Mobile).
T-Mobile i Orange Polska stoją zaś na stanowisku, że interpretacja przepisu jest jednoznaczna, nie został on zmieniony co do treści, a jedynie redakcyjnie i przetarg należało unieważnić i powtórzyć w całości. - Ustawodawca toczył nawet spór, czy przepis ten (po nowelizacji - red.) może być stosowany do przetargów przeprowadzonych przed listopadem 2012 roku - wskazywał pełnomocnik Orange Polska.
W toku argumentacji mecenasi używali różnych argumentów na poparcie swoich tez. Interpretowali (różnie) wydany już wyrok NSA, który skłonił UKE do powtórzenia przetargu w części.
Po wysłuchaniu stron NSA najpierw ogłosił przerwę, a po niej zapowiedział, że orzeczenie wyda 8 maja rano.
Z rozmów z pełnomocnikami T-Mobile Polska wynika, że w razie niekorzystnego dla siebie rozwiązania, operator nie spocznie. Jeśli NSA utrzyma wyrok WSA protestować nie będzie. W przeciwnej sytuacji w zanadrzu ma sprawę, w której zaskarżył wyniki częściowo powtórzonego przetargu.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA