fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Szukali porwanej, znaleźli broń

Zarekwirowana broń
KWP Radom
Grzegorz Byszewski
Marek Kozubal
Policjanci z Sokołowa Podlaskiego (Mazowsze) dostali zgłoszenie o porwaniu kobiety.
W piątek wieczorem, sokołowscy policjanci otrzymali zgłoszenie, że w miejscowości Sterdynia doszło do porwania kobiety. Według zgłaszającego, który widziała całe zdarzenie, kilku mężczyzn wciągnęło kobietę do samochodu, który następnie odjechał. Świadek zdarzenia znał porwaną osobę, zdołał też zapisać numer rejestracyjny pojazdu, dzięki czemu policjanci błyskawicznie ustalili jego właściciela.
Jednak podczas rozmowy ze zgłaszającym, okazało się, że zdarzenie miało miejsce dwa dni wcześniej, a rzekomo porwana kobieta nie pojawiła się od tego czasu w domu.
Gdy policjanci dotarli do miejsca, gdzie miała być  przetrzymywana kobieta, zastali tam poszukiwany pojazd. Dom był zamknięty,ale wewnątrz ktoś był. Kobieta przebywała tam sama.
W czasie rozmowy z funkcjonariuszami stwierdziła ona, że do żadnego uprowadzenia nie doszło, a ona przebywa tam z własnej woli ze znajomymi, którzy jak powiedziała pojechali właśnie po piwo. Potwierdzili to mężczyźni, którzy niebawem wrócili.
W trakcie rozmowy, uwagę policjantów przykuła wystająca zza domowych mebli kusza. Kiedy dokładnie przyjrzeli się pomieszczeniom zaczęli znajdować amunicję myśliwską. W czasie rewizji w domu odkryli specjalnej skrytki znajdującej się pod boazerią. Tam znajdowała się broń myśliwska i amunicja.
Właściciel broni nie miał pozwolenia na jej posiadanie. Został zatrzymany. Za posiadanie broni i amunicji bez wymaganego zezwolenia grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA