fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Czerwony czwartek

Fotorzepa, Grzegorz Psujek gkmp Grzegorz Psujek
Na naszym parkiecie dominowali sprzedający, podczas gdy na innych rynkach indeksy lekko rosły. Co nas czeka jutro?
Jeszcze rano istniała nadzieja, że czwartkową sesję na GPW?będziemy mogli zaliczyć do udanych. Początek handlu był spokojny, z lekką przewagą kupujących. Jednak stosunkowo szybko to strona sprzedająca przejęła inicjatywę i indeksy spadły pod kreskę. Tam już pozostały do końca dnia, a z każdą godziną skala spadków się pogłębiała. Nasz rynek był wyraźnie w niełasce inwestorów. W Europie Zachodniej panowały lepsze nastroje: na finiszu sesji niemiecki DAX zyskiwał symbolicznie 0,1 proc., a francuski CAC40 rósł ponad 0,5 proc.
Tymczasem główny indeks warszawskiej giełdy na zamknięciu notowań spadł 0,73 proc. Jeszcze gorzej poradził sobie WIG20, który zakończył dzień na poziomie 2449,49 pkt, co oznacza 0,97-proc. spadek. Nieco lepiej wypadły średnie spółki. Grupujący je WIG50 spadł symbolicznie 0,09 proc.
Wśród blue chips wyjątkowo słabo radził sobie KGHM. Jego akcje traciły ponad 3 proc., ciągnąc WIG20 w dół. Również dla Pekao czwartkowa sesja nie była udana. Z kolei na szerokim rynku fatalnie wypadło Orco. Akcje dewelopera taniały kilkanaście procent. Był to kolejny dzień mocnej przeceny po tym jak spółka podała informację o wypowiedzeniu przez bank kredytu związanego z realizacją znanej inwestycji Złota 44.
Na drugim biegunie był inny deweloper – Gant, który w trakcie sesji podał zmodyfikowane propozycje układowe. Jego akcje drożały o ponad 20 proc. Świetnie radziły sobie też akcje Wojasa. Natomiast jeśli chodzi o wartość obrotu największym zainteresowaniem cieszyły się akcje KGHM oraz Pekao. Obrót w ich przypadku przekroczył odpowiednio 100 mln zł oraz 70 mln zł. Na całym rynku właściciela zmieniły akcje o wartości ponad 0,7 mld zł.
W trakcie sesji na rynek napłynęły dane makro, które trudno było jednoznacznie zinterpretować. Część z nich mile zaskoczyła (np. lutowa sprzedaż detaliczna w strefie euro), ale inne rozczarowały (np. marcowy PMI dla sektora usług w Niemczech, czy dane z amerykańskiego rynku pracy). Ważnym momentem czwartkowej sesji miała być decyzja EBC, jednak tu niespodzianki nie było: stopy procentowe pozostały bez zmian.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA