fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Konflikt pogrąża rosyjskie finanse

Bloomberg
Jędrzej Bielecki
Rosja zmierza ku recesji. ?To pierwszy konkretny ?efekt restrykcji nałożonych przez Zachód.
O kłopotach rosyjskiej gospodarki po raz pierwszy powiedział wiceminister gospodarki Sergiej Beliakow. – Sytuacja wyraźnie wskazuje na nadejście kryzysu – przyznał.
Zdaniem ekspertów moskiewskiego banku VTB dochód narodowy zacznie się kurczyć już od drugiego kwartału tego roku. To efekt niepewności na rynkach finansowych spowodowany interwencją Kremla na Ukrainie. Z tego powodu w pierwszym kwartale z Rosji zostanie wyprowadzonych 70 mld dolarów – przewiduje londyński instytut Capital Economics.
Rosja przestała być jednym z najbardziej obiecujących rynków
Coraz gorszy dostęp do kredytów powoduje z kolei, że Rosjanie konsumują coraz mniej. Aby bronić rubla, bank centralny musiał podnieść z 5,5 do 7 proc. stopy procentowe, co dodatkowo utrudniło dostęp do pożyczek.  Mimo że Moskwa wydała już 16 mld dolarów na obronę waluty narodowej, ta straciła od początku roku 11 proc. W tym czasie kapitalizacja moskiewskiej giełdy zmniejszyła się o prawie 1/3.
Już w ubiegłym roku rosyjska gospodarka wzrosła o zaledwie 1,3 proc.
„W ciągu kilku tygodni Rosja przekształciła się z jednego z najbardziej obiecujących rynków wschodzących w jeden z najsłabszych" – napisali w nocie dla klientów analitycy z Bank of America.
Dodatkowym problemem są koszty aneksji Krymu. Eksperci mówią o 3 mld dolarów rocznie, do czego dochodzi 1,2 mld USD na budowę nowego mostu przez Cieśninę Kerczeńską.
Na razie sankcje wprowadzone przez USA wobec Rosji są skromne. Ale to może się zmienić. Zdaniem gazety „New York Times" Biały Dom pracuje nad planem dotkliwego osłabienia rosyjskiej gospodarki. Zwolennikami takiego rozwiązania są w szczególności podsekretarz stanu Victoria Nuland, koordynator polityki wobec Moskwy w Departamencie Stanu Daniel Fried oraz amerykański ambasador w Kijowie Geoffrey Pyatt. Wątpliwości, przyznaje „NYT", ma natomiast sekretarz skarbu Jack Lew, przedstawiciel ds. handlowych prezydenta Michael Froman oraz doradczyni Baracka Obamy ds. handlu międzynarodowego Caroline Atkinson. Gazeta wskazuje, że wiele amerykańskich koncernów obecnych w Rosji obawia się utraty rynków zbytu na rzecz europejskich konkurentów, jeśli Bruksela nie przyjmie równie stanowczej postawy wobec Moskwy.
Dla Unii decyzja o nałożeniu sankcji gospodarczych na Rosję jest trudna, bo wartość europejsko-rosyjskiego handlu jest dziesięciokrotnie większa niż wymiana towarowa między Rosją a USA. Na wojnie handlowej między Brukselą i Moskwą ta pierwsza straciłaby o wiele mniej od Kremla. Unijny eksport do Rosji stanowi bowiem 1 proc. PKB Wspólnoty, podczas gdy rosyjski eksport do tych państw to już 15 proc. dochodu narodowego.
Także inne kraje są zależne od dostaw rosyjskich nośników energii. Kreml kontroluje 12 proc. globalnego eksportu ropy i 20 proc. gazu. Ale ograniczenie sprzedaży tych surowców byłoby dla Moskwy prawdziwą tragedią. Przynoszą one aż 70 proc. dewiz dla Kremla.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA