fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Wciąż w cieniu Krymu

Jarosław Giziński
Fotorzepa, Waldemar Kompała
Ukraina i Krym - mimo upływu długich tygodni temat wydarzeń u naszego wschodniego sąsiada wciąż dominuje w polskiej prasie. Nie inaczej jest dzisiaj - dzień po ogłoszeniu wyników referendum w sprawie przyłączenia Krymu do Rosji i reakcji świata na ten współczesny „Anschluss".
„Kara za Krym. Amerykanie twardsi od Europejczyków" - pisze Tomasz Bielecki, brukselski korespondent „Gazety Wyborczej". Wewnątrz numeru zaś jak zwykle małą antologia tekstów o wydarzeniach ukraińskich (na uwagę zasługuje jest tekst Andrzeja Kublika o wielkich interesach zachodnich korporacji w Rosji, co tłumaczy wstrzemięźliwość wielu państw w krytyce Moskwy).
Także komentatorzy „Gazety" krążą wokół tematu - Andrzej Kublik pisze o kunktatorskiej ostrożności Niemców wobec Rosji, Paweł Wroński rozgrywa wewnątrzpolski mecz nieco pokrętnie udowadniając, że być może Lech Kaczyński miał rację w kwestii oceny intencji Rosji, ale prowadził „nieskuteczna" politykę (swoja drogą dziennikarski szpagat - jak przyznać rację jednocześnie krytykując). Rację tym razem można przyznać za to Katarzynie Kolędzie-Zaleskiej, która przypomina, że w czerwcu z okazji 25-lecia polskiej wolności przybędzie do Warszawy Barack Obama, co będzie gestem ważnym ważnym i kontrastującym z odbywającym się zaraz potem szczytem grupy G8, na który nie zostanie już zaproszona Rosja. Można jedynie dodać - oby tylko nie pozostało to tylko pustym gestem.
Wśród innych tematów, którymi zajęli się redaktorzy „GW" jest kolejny odcinek zainspirowanej filmem „Kamienie na szaniec" historii Szarych Szeregów („Czy harcerze mogą zabijać" czy problem przetrzymywania w aresztach osób niepełnosprawnych umysłowo.
Temat ukraiński także obficie reprezentowany jest na łamach „Rzeczpospolitej". Zachodnie sankcje wobec Moskwy analizuje Anna Słojewska, a Jędrzej Bielecki zastanawia się czy Putin zatrzyma się na swojej ukraińskiej wyprawie. Autoro działu świat wtóruje Bartosz Węglarczyk piszący w swoim komentarzu, że „to wciąż tylko ostrzeżenia, a nie sankcje".
Wśród powracających w ostatnich dniach tematów jest w „Rz" sprawa zaginionego malezyjskiego samolotu, jednak bez posmaku sensacji. Krzysztof Urbański opisuje od strony technicznej jak działają urządzenia pomagające w identyfikowaniu i odnajdywaniu samolotów.
Autorzy działu krajowego piszą o starciu list kandydatów PO i PiS do Parlamentu europejskiego (Paweł Majewski), zaś Eliza Olczyk zastanawia się nad możliwością kolejnej rekonstrukcji rządu Tuska - tym razem spowodowanej właśnie startem w eurowyborach aktualnych ministrów. Ciekawy, choć niepokojący jest także tekst Grażyny Zawadki o nadużyciach władzy popełnianych przez urzędników pod wymownym tytułem „Jak szlachcic na zagrodzie".
Tematyka ukraińska jest mniej eksponowana w trzecim z najważniejszych polskich dzienników. „Dziennik Gazeta Prawna" pisze, że „Ukraina łapie drugi oddech", jednak przy okazji zwraca uwagę na mniej eksponowany wątek sytuacji politycznej, czyli na potencjalną zwyżkę cen pszenicy wywołana kryzysem ukraińskim. Z drugiej strony uspokajająco brzmi tekst Bartłomieja Mayera „Na razie nie jest źle. Ostrożny optymizm ukraińskiego biznesu". Jeśli zaś chodzi o kreatywność w wymyślaniu tytułów tekstów to w „DGP" wyróżnienie dnia należy się za tytuł „Zapasy wódki z zeszłego roku wypite. Teraz ceny pójdą w górę".
Wreszcie "Fakt", który jak zwykle nie ustaje w pogoni za sensacją. Jednak tekst z pierwszej strony pod alarmującym tytułem "Obcinają stopy zamiast leczyć" to niestety nie tylko tania sensacja. Polska rzeczywiście przoduje w UE pod względem ilości amputacji stóp osobom chorym na cukrzycę. To jeszcze jeden wątek w opisie smętnego stanu naszej służby zdrowia.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA