fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kosmos

Wahadłowiec dla satelitów

Agencja Zaawansowanych Projektów Obronnych (DARPA) w ciągu trzech miesięcy przyzna kontrakty, które pozwolą na skonstruowanie maszyny XS-1.
NASA
Amerykańscy wojskowi chcą wykorzystać samolot orbitalny do umieszczania na orbicie satelitów szpiegowskich. Próby samolotu rozpoczną się w 2017 roku - pisze Krzysztof Urbański.
Agencja Zaawansowanych Projektów Obronnych (DARPA) w ciągu trzech miesięcy przyzna kontrakty, które pozwolą na skonstruowanie maszyny XS-1. W ten sposób agencja chce dotrzymać terminów: oderwaniasię maszyny od Ziemi w 2017 roku, pierwszego lotu orbitalnego w następnym.
DARPA ma wysokie wymagania. Samolot XS-1 ma mieć możliwość wyniesienia na orbitę ładunku od 3 tys. do 5 tys. funtów (1361 — 2268 kg), a koszt jednego startu nie powinien przekroczyć 5 mln dolarów. Samolot ma być gotowy do startu co najmniej 10 razy w roku.
Pierwszy człon samolotu rozpędzony do prędkości hipersonicznej (co najmniej pięciokrotnie przekraczającej dźwięk) osiągałby wysokość suborbitalną. Następnie jeden lub więcej kolejnych członów wynosiłoby satelity na orbitę Ziemi. Powracałby jedynie pierwszy człon wielokrotnego użytku i po krótkiej przerwie serwisowej gotowy byłby do następnego lotu.
— Dzięki tej maszynie mamy wizję przerwania ciągłego wzrostu kosztów dotarcia do przestrzeni kosmicznej — powiedział Jess Sponable, kierownik projektu XS-1. Samolot prezentował na konferencji poświęconej programowi „Future In-Space Operations" (FISO) amerykańskiej agencji kosmicznej NASA.
Program XS-1 ma być uzupełnieniem innego prowadzonego przez DARPA pod nazwą ALASA (Airborne Launch Assist Space Access). Agencja pracuje nad sposobem wysyłania w kosmos 100 funtowych (45 kg) satelitów za mniej niż milion dolarów. Na orbitę wynosiłyby je tradycyjne samoloty wyposażone w dodatkowe człony uruchamiane na dużej wysokości.
Choć program XS-1 zakłada rozmieszczenie na orbicie satelitów szpiegowskich, DARPA myśli także o przyszłych zastosowaniach maszyn do lotów komercyjnych w kosmos. XS -1 mogą być też bardzo szybkimi maszynami do transportu między kontynentami.
— Program XS-1 oznacza powrót do śmiałych projektów kosmicznych z minionych lat — powiedział Sponable. — Zatrzymaliśmy się na poziomie X-15 w latach 60. Nie dokonaliśmy niczego więcej. A to był błąd. Powinniśmy byli rozwijać technologie, nie bylibyśmy dzisiaj w tak dramatycznej sytuacji jeśli chodzi o dostęp do przestrzeni kosmicznej.
Krzysztof Urbański
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA