Społeczeństwo

Stop dla pornografii w telefonach

Fotorzepa, Andrzej Bogacz Bogacz Andrzej
Połowa gimnazjalistów ogląda strony porno. Część telekomów chce ograniczyć dostęp do takich treści w komórkach.
Polskę zalewa fala pornografii, do której zbyt łatwy dostęp mają dzieci – alarmuje Stowarzyszenie Twoja Sprawa i apeluje do operatorów telefonii komórkowej o wprowadzenie w telefonach blokad chroniących dzieci przed pornografią w Internecie.
– Pornografia niszczy młodych ludzi, zmienia stosunek do seksualności i uczy agresywnych zachowań – mówi „Rz" Lesław Sierocki, dyrektor zarządzający STS. – W Polsce, niestety, dostęp do treści pornograficznych jest bardzo łatwy. Dlatego musimy ochronić nasze dzieci przed pornobiznesem – dodaje. Tezę o łatwym dostępie do treści pornograficznych potwierdzają badania. Według Megapanel PBI/Gemius we wrześniu ponad 720 tys. dzieci w wieku 7–14 lat, które korzystają z Internetu, odwiedziło strony pornograficzne. Z kolei z badań Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej wynika, że co drugi gimnazjalista ogląda strony lub filmy porno. Aż 14 proc. gimnazjalistów robi to codziennie.
– Do wejścia na strony porno wystarczy telefon komórkowy. Dziś w Polsce ma go praktycznie każde dziecko – mówi Sierocki. – Dlatego apelujemy do operatorów telefonii komórkowych o ustawienie domyślnej blokady antypornograficznej, którą mogą usunąć tylko pełnoletni. Coś takiego działa od 2004 roku w Wielkiej Brytanii – dodaje i tłumaczy, że brytyjscy operatorzy nie czekali na uregulowania prawne w tym zakresie, tylko sami włączyli się do akcji ochrony dzieci. – Chcemy, by coś takiego zadziałało także w Polsce – wyjaśnia. – To dobry pomysł, ale musimy sprawdzić, jakie są techniczne możliwości – mówi „Rz" Marcin Gruszka, rzecznik Playa. Z kolei Wojciech Jabłczyński, rzecznik Orange Polska, tłumaczy, że jego firma pracuje nad rozwiązaniem, które ma zapewnić dzieciom dostęp do Internetu wolnego od pornografii. Usługa powstaje we współpracy z firmą McAfee, która jest producentem programów zapewniających bezpieczeństwo. ?– W ciągu najbliższych kilku miesięcy uruchomimy te rozwiązania dla użytkowników telefonów na kartę, czyli tych, z których najczęściej korzystają dzieci – mówi „Rz" Jabłczyński. Natomiast Plus informuje, że już kilka lat temu wprowadził specjalną usługę „Blokada" , dzięki której można kontrolować treści nieodpowiednie dla niepełnoletnich. – Usługa ta uniemożliwia dostęp do treści przeznaczonych tylko dla dorosłych, znajdujących się na stronach WAP i WWW i to nie tylko tych, które zawierają pornografię, ale również materiały z przemocą – wyjaśnia „Rz" Aleksandra Gieros-Brzezińska, kierownik Działu Komunikacji Korporacyjnej w Plus, i dodaje, że usługa jest bezpłatna. Sierocki zwraca jednak uwagę na to, że oferowane przez operatorów usługi ograniczania dostępu do treści niepożądanych wymagają włączenia blokady przez rodzica. – Tymczasem większość z nich nie zdaje sobie sprawy z zagrożeń, a nawet nie wie o takich usługach – mówi. – Gdyby blokada była automatyczna, pozwoliłoby to na ochronę lepszą ochronę dzieci – dodaje. – A poza tym czym różni się telefon na kartę od telefonu na abonament – pyta, odnosząc się do planów Orange. Nie wszystkie firmy widzą jednak potrzebę zakładania jakichkolwiek blokad. W biurze prasowym T-Mobile usłyszeliśmy, że jeśli prawo wymusi na operatorach stosowanie filtrów, to firma dostosuje się do tego. Z kolei w piśmie, które operator wysłał do STS w odpowiedzi na ich apel Małgorzata Rybak-Dowżyk, szefowa Departamentu Komunikacji Korporacyjnej, podkreśla, że „operatorzy samodzielnie i we własnym zakresie nie mogą jednak dokonywać »cenzury« bądź filtrowania tego rodzaju treści, ponieważ godziłoby to w obowiązującą zasadę nieingerencji operatora w zakres treści udostępnionych za pośrednictwem sieci Internet (tzw. zasada neutralności sieci)". Dalej Rybak-Dowżyk informuje, że klienci sieci mogą skorzystać z aplikacji, które mają wbudowane moduły tzw. kontroli rodzicielskiej. Odsyła także użytkowników sieci na stronę internetową, gdzie umieszczono „szereg porad dla rodziców" pozwalających na bezpieczne korzystanie z internetu. Rzeczywiście T-Mobile oferuje dwie aplikacje, które umożliwiają zablokowanie niepożądanych treści. Obie są płatne. Jedna 8,13 zł miesięcznie, druga 4,06 zł. – Właśnie w pieniądzach jest pies pogrzebany – mówi tymczasem Sierocki. – Jak nie ma blokad, to firmy telekomunikacyjne zarabiają olbrzymie pieniądze. A tak naprawdę dobro dzieci jest na drugim planie. STS chce wymusić na operatorach zmianę polityki. Apeluje do Polaków, by wysyłali do firm telekomunikacyjnych listy z żądaniem wdrożenia domyślnych filtrów antypornograficznych, bo obecne propozycje będą dotyczyć znikomej liczby dzieci. Ich akcję wspiera aktor Wojciech Żołądkowicz, który grał m.in. w filmie „Układ zamknięty".
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL