fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biura podróży

Skarb Państwa nie odda pieniędzy za turystów

Fotorzepa, Filip Frydrykiewicz F.F. Filip Frydrykiewicz
Marszałek Wielkopolski przegrał w sądzie sprawę o pieniądze, które wydał na sprowadzenie klientów upadłego biura podróży. Wychodzi na to, że powinien raczej zostawić turystów za granicą, niż wydać publiczne środki
30 grudnia zapadł niekorzystny dla województwa wielkopolskiego wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu w sprawie dotyczącej zapłaty przez Skarb Państwa 270 tys. zł, którą samorząd wydał z własnego budżetu na sprowadzenie do kraju klientów niewypłacalnego biura podróży Alba Tour.
Przypomnijmy, że biuro podróży Alba Tour z Poznania upadło w lipcu 2012 roku. W egipskich kurortach Szarm el-Szejk i Hurghada przebywało wtedy 437 jego klientów. Gwarancja biura podróży opiewała na 209 tysięcy złotych, ale sprowadzenie do kraju turystów kosztowało ponad dwa razy więcej. W tej sytuacji marszałek województwa Marek Woźniak zdecydował się dopłacić z kasy samorządu 270 tysięcy złotych. Liczył, że skoro opieka nad turystami została mu powierzona przez administrację rządową, wojewoda zwróci mu te pieniądze. Jak się później okazało przeliczył się – mimo monitów, nie oddał mu pieniędzy, ani wojewoda wielkopolski, ani minister finansów. Wtedy marszałek postanowił rozstrzygnąć sprawę w sądzie.
Jak informuje Turystykę.rp.pl biuro prasowe urzędu marszałkowskiego w Poznaniu, głównym argumentem podniesionym przez sąd w ustnym uzasadnieniu wyroku był brak podstawy prawnej dla działań marszałka w zakresie sprowadzenia klientów niewypłacalnego biura podróży do kraju za kwotę większą niż wynikająca z zabezpieczenia finansowego biura.
Województwo zamierza złożyć apelację od powyższego wyroku. Marszałek uważa bowiem, że  wykonując tzw. zadania zlecone, wynikające z ustawy o usługach turystycznych, nie mógł arbitralnie zdecydować, których turystów ściągnąć, a których zostawić za granicą (bo zabrakło na ich powrót pieniędzy z gwarancji).
„Nie do przyjęcia jest stanowisko, że sprowadzenie do kraju klientów niewypłacalnego biura podróży w sytuacji niewystarczających środków z zabezpieczenia finansowego tego biura, miało polegać na wybiórczym sprowadzeniu części klientów w ramach kwoty zabezpieczenia, z jednoczesnym pozostawieniem za granicą  klientów, których sprowadzenie nie mieściło się w tej kwocie ubezpieczenia" – wyjaśnia biuro prasowe. „W sytuacji niewypłacalności biura podróży priorytetem winno być bezpieczne sprowadzenie do kraju wszystkich  klientów biura podróży, i to bez względu na istniejące w tej materii luki systemowe".
Ten sam problem ma marszałek Mazowsza Adam Struzik. On też, nie mogąc uzyskać zwrotu 190 tysięcy złotych od administracji rządowej, zdecydował się pozwać Skarbu Państwa. Pierwsza rozprawa w lutym. – Stanowisko sądu w Poznaniu źle wróży – wzdycha rzeczniczka marszałka Mazowsza Marta Milewska.
Wyrok nie jest prawomocny. Urząd marszałkowski w Poznaniu czeka na jego pisemne uzasadnienie. Zamierza wnieść apelację od niego.
Źródło: turystyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA