fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Ile za mieszkanei z drugiej ręki

Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Ceny transakcyjne mieszkań w Warszawie są na podobnym poziomie jak rok temu. Mniej – średnio o 100 zł za metr – kosztują lokale w stolicy Małopolski.
– Porównując obecne ceny ofertowe z tymi, jakie obserwowaliśmy w Warszawie rok temu, dostrzec można nieznaczny spadek o około 0,8 proc. Najwięcej na wartości straciły mieszkania cztero- i pięciopokojowe. Ich ceny obniżyły się bowiem średnio o 5 proc. – mówi Marta Kosińska, ekspert serwisu Szybko.pl.
Jeśli chodzi o stawki transakcyjne w stolicy w mijającym roku 2013 r., tu także widać stabilizację. Dziś kupujący w stolicy płacą średnio 7,1 tys. zł za metr kwadratowy, czyli o 2 proc. więcej niż przed rokiem.
– W końcówce roku dobrze sprzedawały się niewielkie mieszkania jednopokojowe, kosztujące 200–220 tys. zł. Kupujących nie zniechęciły nawet wysokie ceny takich lokali, przekraczające 9 tys. zł za mkw. – komentuje Marcin Jańczuk, ekspert Metrohouse.
Największym zainteresowaniem w stolicy, podobnie jak w ostatnich miesiącach, cieszyły się jednak mieszkania dwu- i trzypokojowe. Do najpopularniejszych lokalizacji należy Białołęka, gdzie koszty zakupu są najniższe, oraz Ursynów i Mokotów, gdzie jest jednak dużo drożej.
– Dobrą informacją dla kupujących są obniżki cen kredytów. Wraz z oprocentowaniem spadają bowiem również raty kredytów. Jeśli połączymy to z niższymi cenami nieruchomości, to okaże się, że rata kredytu zaciągniętego na kupno mieszkania o powierzchni 60 mkw. w Warszawie spadła od września 2012 r. aż o 640 zł – podaje Jarosław Sadowski, ekspert firmy Expander.

Poniżej 3 tys. zł za mkw.

W Łodzi ceny mieszkań są niższe o niemal 3 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. Dziś za metr kwadratowy lokalu trzeba zapłacić 3,6 tys. zł. W ofercie znaleźć można jednak dużo tańsze lokale w kamienicach oraz blokach z wielkiej płyty.
– W przeciwieństwie do innych badanych przez nas miast w Łodzi najniższe ceny osiągają kawalerki – zwraca uwagę Marta Kosińska, ekspert Szybko.pl. – Za metr kwadratowy takiego lokalu nabywcy płacą 3,3 tys. zł. Warto zauważyć, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy kawalerki w  Łodzi były jedyną kategorią mieszkań, która nie straciła na wartości.
Nabywcy płacą średnio za lokale od 3,4 do 3,6 tys. zł. Jak jednak zauważa Marcin Jańczuk z agencji Metrohouse, transakcje sprzedaży lokali w cenach poniżej 3 tys. zł za mkw. nie należą do rzadkości. – Osiągają je mieszkania w przedwojennych kamienicach bądź budynkach z lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych oraz na osiedlach bloków wybudowanych w technologii z wielkiej płyty – mówi Marcin Jańczuk. – Ciekawostką jest fakt, że wśród sprzedawanych przez nas mieszkań w ciągu ostatnich trzech miesięcy w żadnym wypadku cena nie przekroczyła  5 tys. zł za mkw., mimo że lokale o takich parametrach stanowią kilkanaście procent wszystkich dostępnych ofert – dodaje.
We Wrocławiu metr kwadratowy lokalu z rynku wtórnego przeciętnie kosztuje 5,6 tys. zł.  To o 100 zł mniej niż jeszcze rok temu. – Najdroższymi lokalami w stolicy Dolnego Śląska są kawalerki – twierdzi Marta Kosińska. – Na metr kwadratowy takiego mieszkania trzeba mieć  6,3 tys. zł,  czyli o 660 zł  więcej, niż wynosi aktualna średnia stawka na rynku.
– Klienci najchętniej wybierają lokale dobrze skomunikowane z centrum miasta. Wynika to z faktu, że są one często kupowane w celach inwestycyjnych bądź przeznaczone pod późniejszy wynajem. Z tego względu zainteresowaniem cieszą się szczególnie mieszkania dwu– i trzypokojowe – wylicza Wojciech Kubiak, ekspert Metrohouse.

Kraków za mniej

W stolicy Małopolski ceny mieszkań są coraz niższe. W porównaniu do zeszłego roku stawka za metr kwadratowy lokalu na rynku wtórnym spadła średnio o 100 zł. Wyjątkiem są kawalerki, które podrożały o kilkadziesiąt złotych.
Zdaniem pośredników w Krakowie wiele ofert mieszkań na sprzedaż nie spotyka się z zainteresowaniem ze strony kupujących ze względu na wysokie ceny. Średnia stawka ofertowa wynosi dziś ok. 6,5 tys. zł za mkw., a transakcyjna 5,4 zł za mkw.
– Nie jest to związane z wyjątkowymi zdolnościami negocjacyjnymi nabywców, lecz z wyborem tańszych ofert – komentuje Marcin Jańczuk. – W stolicy Małopolski klienci decydują się bowiem na tańsze i większe mieszkania. Przeciętne sprzedawane „M" ma 55,8 mkw. W porównaniu ze średnią powierzchnią lokali kupowanych w innych dużych miastach w Krakowie są one największe.
W Poznaniu ceny mieszkań używanych utrzymują się na poziomie zbliżonym do ubiegłego roku. Nieznaczne wahania wynikają ze wzmożonej aktywności kupujących, którzy chcą zdążyć z zakupem przed nowym rokiem.
– Część osób spieszyła się z transakcją w związku z nowymi przepisami, które uniemożliwią od 2014 r. kredytowanie 100 proc. wartości nieruchomości – komentuje Ryszard Kamiński, ekspert Metrohouse. – Najliczniejszymi klientami są młode rodziny. W ich wypadku największą popularnością cieszą się kawalerki oraz dwupokojowe mieszkania o niewielkim metrażu.
W Gdańsku ceny utrzymują się na poziomie zbliżonym do grudnia 2012 r.  Pośrednicy mówią, że także tu było widać pośpiech kupujących, którym zależy na sfinalizowaniu transakcji przed końcem 2013 r.
– Taka sytuacja sprzyja sprzedającym. Wzmożony ruch powoduje, że zainteresowaniem cieszą się nawet mieszkania, które od dłuższego czasu nie mogły znaleźć nowych właścicieli – komentuje Piotr Lewicki, ekspert Metrohouse.
Jak prognozują eksperci, w 2014 r. wzrośnie zainteresowanie rynkiem pierwotnym. Wiąże się to ze startem programu Mieszkanie dla Młodych, dzięki któremu młodzi ludzie będą mogli uzyskać rządowe wsparcie przy zakupie mieszkania w stanie deweloperskim.
– W Gdańsku spodziewamy się wzrostu zainteresowania rynkiem pierwotnym, ponieważ znaczna część mieszkań w trójmiejskiej ofercie mieści się w limitach programu MdM – przewiduje Piotr Lewicki.
A to oznacza, że lokale z drugiej ręki będą musiały konkurować coraz mocniej z nowymi.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA