fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Wigilia 2013: ceny jak rok temu

Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Beata Drewnowska
Piotr Mazurkiewicz
Kapusta w górę, ale karp i cytrusy mocno w dół. I nie tylko one. Wszystko dzięki ostrej konkurencji na rynku.
Wigilijna kolacja to element obowiązkowy w zdecydowanej większości domów w Polsce, stąd ceny produktów potrzebnych do jej przygotowania wiele mówią o kosztach, z jakimi muszą się liczyć konsumenci. „Rz" już od wielu lat przygotowuje zestawienie cen podstawowych produktów potrzebnych do przygotowania posiłku dla czteroosobowej rodziny.
Nasz Wigilijny Koszyk składa się jedynie z podstawowych produktów w regularnych cenach – bez dań gotowych czy półproduktów. Stąd najbardziej tradycyjne dania w większości trzeba przygotować od początku do końca samemu. Z zebranych danych wynika, że za cały zestaw trzeba w tym roku zapłacić ok. 101 zł, czyli ok. 1 proc. więcej niż przed rokiem.

Ceny w ryzach

Jednak zakupy żywności na tegoroczne święta nie uderzą Polaków znacząco po kieszeniach. – W okresie przedświątecznym hurtownie i sklepy stosują promocje, aby zwabić konsumentów. Dlatego można kupić produkty spożywcze po atrakcyjnych cenach – mówi Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.
Ponadto wiele produktów jest obecnie tańszych niż przed rokiem. Krystyna Świetlik zwraca uwagę, że o 5–10 proc. mniej niż w grudniu 2012 r. zapłacimy za karpie, których jest w tym roku dużo. O 12–15 proc. tańsze niż na koniec 2012 roku są jajka, o ok. 20 proc. cukier, a o 3–5 proc. mięso kurcząt. Na poziomie zbliżonym do ubiegłego roku utrzymują się ceny wieprzowiny i wołowiny.
– Ze względu na duży urodzaj tańsze są grzyby suszone – nie porównujemy tych najdroższych, czyli samych kapeluszy, ale te najczęściej stosowane w świątecznych mieszankach, czyli do kapusty, pierogów i zup wigilijnych, czyli prawdziwki z ogonkami. W tym roku tańsze są o ok. 15 proc. – mówi Małgorzata Skoczewska, rzeczniczka spółki Warszawski Rolno-Spożywczy Rynek Hurtowy w Broniszach.
Podobnie ocenia sytuację branża handlowa. – Ceny wzrosły maksymalnie o wskaźnik inflacji, dlatego generalnie jeśli ktoś się postara, to może zakupy zrobić nawet taniej niż rok temu – mówi Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.
Zwraca uwagę choćby na spadek cen wielu wędlin czy cytrusów. – Konkurencja na rynku jest nadal bardzo ostra, co także przekłada się na poziom cen zwłaszcza podstawowych produktów – dodaje.
Na świąteczne prezenty wydamy aż...

Minimalne zwyżki

Więcej płacimy natomiast za warzywa. Są średnio o 20 proc. droższe niż w grudniu 2012 r. Buraki zdrożały o 35 proc., kapusta kwaszona o 25 proc., a cebula o 50 proc. O 4–5 proc. więcej kosztują produkty mleczarskie (o 12 proc. więcej niż w ub.r. kosztuje masło). Droższa o 2–6 proc. jest mąka.
W sumie wzrost cen będzie w tym roku mniejszy niż przed rokiem. Na koniec 2012 r. żywność i napoje bezalkoholowe były o 3,9 proc. wyższe niż w grudniu rok wcześniej.  Ekonomiści, z którymi rozmawiała „Rz", szacują, że tym razem wzrost cen grudzień do grudnia sięgnie 1–2 proc.
Na ok. 1 proc. stawia Bank BGŻ. – Gdyby ta prognoza się sprawdziła, mielibyśmy do czynienia z najwolniejszym wzrostem cen żywności i napojów bezalkoholowych w ujęciu grudzień do grudnia od 2005 r. – mówi Michał Koleśnikow, ekonomista Banku BGŻ.
Jak dodaje, na wyhamowanie wzrostu cen wpłynęły pogorszenie sytuacji konsumentów, wojny cenowe i zmiany w strukturze handlu detalicznego.

Marki własne dają szansę na większe obniżki

Choć największa grupa konsumentów wskazuje obecnie jakość produktu jako główny czynnik decydujący o zakupie, to znaczenie ceny się nie zmniejsza. Z tego powodu coraz więcej konsumentów decyduje się na zakup towarów pod markami własnymi sieci handlowych – ich ceny są średnio o 30 proc. niższe niż w przypadku odpowiedników. Sieci od kilku lat inwestują w podnoszenie ich jakości. Jak podaje firma Nielsen, na produkty żywnościowe sygnowane markami własnymi przypada już niemal 17,5 proc. rynku, zaś na towary chemiczne i kosmetyczne ponad 19 proc. W ciągu ostatniego roku ich sprzedaż wzrosła o 14,5 proc., podczas gdy cały rynek zyskiwał tylko 2,5 proc. W sezonie świątecznym wiele sieci zwraca uwagę na rosnącą sprzedaż marek własnych w kategoriach, w których marka nie ma dla konsumenta znaczenia (np. ryby czy bakalie).
—pm
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA