fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Przywileje profesjonalnych pełnomocników procesowych

Uderza brak pokory prawników dyskutujących o wynagrodzeniach za pomoc prawną z urzędu – pisze referendarz.
W publicznej dyskusji na temat minimalnych stawek wynagrodzenia profesjonalnych pełnomocników procesowych (adwokatów, radców prawnych, doradców podatkowych i rzeczników patentowych) za pomoc prawną udzieloną z urzędu nie była dotychczas poruszana kwestia  przywilejów procesowych, z jakich korzystają ci pełnomocnicy.

Monopol

Prawodawca działający w imieniu obywateli państwa przyznał profesjonalnym pełnomocnikom procesowym w drodze ustanowienia tzw. przymusu adwokackiego monopol na podejmowanie niektórych czynności procesowych. Monopol ten oznacza, w dużym skrócie, że niektóre czynności przed sądami mogą wykonywać tylko adwokaci, radcowie prawni, doradcy podatkowi i rzecznicy patentowi. Tak jest, stosownie do odpowiednich przepisów proceduralnych, w przypadku między innymi sporządzenia skargi kasacyjnej od wyroku wojewódzkiego sądu administracyjnego, zażalenia na postanowienie tego sądu o odrzuceniu skargi kasacyjnej, skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia sądu administracyjnego czy występowania przed Sądem Najwyższym. Już pobieżna znajomość praw rządzących popytem i podażą pozwala ocenić, jak znaczącą siłę rynkową zyskali w ten sposób profesjonalni pełnomocnicy procesowi. Siła ta ma przełożenie na stawki wynagrodzenia, jakie mogą dyktować klientom poszukującym fachowej pomocy w postępowaniach sądowych.
Dodatkowo prawodawca w ramach unormowania określonych procedur sądowych ograniczył krąg osób, które strony i uczestnicy tych postępowań mogą ustanawiać pełnomocnikami procesowymi. Zaliczył do tego kręgu, w ramach kategorii osób niepozostających ze stronami i uczestnikami postępowania w stosunku pokrewieństwa, przysposobienia albo powinowactwa, właśnie profesjonalnych pełnomocników.
W konsekwencji prawnik, absolwent studiów prawa, nie posiadając uprawnień np. radcy prawnego, nie może reprezentować, w ramach profesjonalnego zastępstwa procesowego, swoich klientów, z którymi nie pozostaje w określonych relacjach rodzinnych. Dlatego jeżeli absolwent studiów prawa chce prowadzić działalność gospodarczą w zakresie świadczenia usług prawniczych poprzez podejmowanie między innymi wyżej wskazanych czynności procesowych, musi uzyskać stosowne uprawnienia zawodowe. Tym większa okazuje się siła rynkowa profesjonalnych pełnomocników procesowych zrzeszonych w korporacjach.
Jednocześnie zawody te wyposażono w drodze ustawy w przymiot zaufania publicznego, pozwalający ich przedstawicielom samodzielnie potwierdzać zgodność wytworzonego odpisu dokumentu z oryginałem. Rozwiązanie to obniża koszty uczestniczenia w postępowaniu sądowym dzięki udziałowi profesjonalnego pełnomocnika o wydatki na uzyskanie oryginału dokumentu lub potwierdzenie jego zgodności z oryginałem przez notariusza.

Prawodawca wymaga

Reasumując, w obowiązującym prawie, będącym wyrazem woli obywateli i ich przedstawicieli, funkcjonują rozwiązania uprzywilejowujące wykonywanie zawodu prawnika przez adwokatów, radców prawnych, doradców podatkowych i rzeczników patentowych. W zamian za te przywileje prawodawca wymaga od nich wykonywania czynności procesowych na rzecz najbiedniejszych obywateli państwa, korzystających z prawa pomocy, za wynagrodzenie określane według stawek minimalnych, skorelowanych z możliwościami płatniczymi budżetu państwa (wszystkich jego mieszkańców). Wysokość tych stawek minimalnych jest przedmiotem krytyki ze strony przedstawicieli powyższych zawodów.
W prowadzonej przez doświadczonych prawników dyskusji na temat wypłacanych z budżetu państwa wynagrodzeń za pomoc prawną świadczoną z urzędu uderza brak pokory i docenienia przysługi, jaką prawodawca, działający w imieniu wszystkich obywateli, również tych ubogich, wyświadczył adwokatom, radcom prawnym, doradcom podatkowym i rzecznikom patentowym, stawiając ich w uprzywilejowanej pozycji. Biorący udział w dyskusji wykazują się pychą, porównując się w zakresie stawek swojego wynagrodzenia za wykonanie usług z urzędu do stawek za usługi fryzjerów, dla których prawodawca nie ustanowił monopolu ścinania włosów, ani choćby ich farbowania.

Nie tylko zysk

Konsternację budzi również przemilczanie w dyskusji przez przedstawicieli samorządów zawodów prawniczych argumentu celu wykonywania tych zawodów, którym nie jest tylko zysk, ale również interes publiczny. Argument ten jest przez nich używany, gdy idzie o pozytywne odróżnienie adwokatów, radców prawnych, doradców podatkowych i rzeczników patentowych od innych świadczących podobne usługi podmiotów, które nie korzystają z takich samych przywilejów.
W walce o pozytywny społeczny wizerunek zawodów adwokata, radcy prawnego, doradcy podatkowego i rzecznika patentowego warto pamiętać, że prezentowany publicznie przez ich przedstawicieli argument o wyjątkowości tych zawodów nie może iść w zapomnienie, kiedy przemawia on jednocześnie za pozostawieniem na niezmienionym poziomie stawek wynagrodzenia za pomoc prawną świadczoną z urzędu.
Michał Kazek – referendarz sądowy w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym we Wrocławiu; opinie wyrażone w tym artykule stanowią prywatne poglądy autora i nie reprezentują stanowiska WSA we Wrocławiu.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA