fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

Grzech Piotrowski Live in Gdańsk. World Orchestra Grzecha Piotrowskiego pokazała fascynujące muzyczne światy

World Orchestra, Live in Gdańsk, Alchemik Records/Universal CD/DVD, 2013
Rzeczpospolita
Wielki koncert World Orchestra Grzecha Piotrowskiego „Live in Gdańsk” ukazał się na podwójnym albumie CD/DVD - pisze Marek Dusza.
Wydarzenie odbyło się w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej na Ołowiance podczas festiwalu Solidarity of Arts w sierpniu 2011 r. Teraz zostało wydane w wersji audio i wideo. Zobacz na Empik.rp.pl
– To był magiczny koncert World Orchestra – wspomina lider Grzech Piotrowski. Scenę wypełnili artyści z Polski, Skandynawii, Bałkanów, Rosji i Azji. Grali nową, nikomu wcześniej nieznaną muzykę, kolaż emocji, improwizacji, dźwięków z serca i duszy.
To drugi album World Orchestra. Grzech Piotrowski, który pod koniec lat 90. założył popularny zespół smooth jazzowy Alchemik, ma talent do organizacji wielkich wydarzeń. Zaprosił artystów z najdalszych zakątków świata. Na scenie geograficzne odległości pomiędzy nimi zmniejszyły się, utworzyli jeden zespół o wielu muzycznych twarzach i różnorodnych brzmieniach.
Koncert rozpoczęła tradycyjna, polska pieśń religijna „Bogurodzica" w aranżacji Grzecha Piotrowskiego. Solową partię wykonał tu wirtuoz bułgarskiego fletu kaval Theodosii Spassow. Dyrygując orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Piotrowski dołączył liryczne frazy swego saksofonu sopranowego. Natomiast porywającą solówkę w jazzowym stylu zagrał pianista Marcin Wasilewski. Na koniec usłyszeliśmy podniosły duet saksofonu i kavalu.
Następnie swój „Concert for Kaval & Orchestra" zaintonował Spassov. Śpiewna melodia miała mocne wsparcie smyczków i instrumentów perkusyjnych. W orkiestrze zasiedli członkowie popularnego Atom String Quartet.
Z Baszkirii pod Uralem przybył do Gdańska Azat Bikczurin by na tradycyjnym flecie kuraj zagrać jedną z najbardziej nastrojowych melodii wieczoru. Liryczną kontynuacją była wokaliza Ruth Wilhelmine Meyer z Norwegii w pieśni „Farvel". Grzech Piotrowski nawiązał najwięcej swych muzycznych kontaktów, kiedy objechał Kraj Fiordów z polsko-norweskim zespołem Karuzela wykonującym piosenki Agnieszki Osieckiej w obu językach. Meyer oddała na chwilę pole Piotrowskiemu, który swą saksofonową solówką przyspieszył tempo. W finale wokalistka wykorzystała tradycyjną technikę śpiewu, która może wywołać niepokojące mrowienie na plecach. Efekt ten łagodziły flety Spassowa i Bikczurina.
Ekspresyjne popisy dali inni goście z Norwegii: akordeonista Espen Skarpenblad, śpiewający przez tubę Lars Haug, który okazał się też wirtuozem didjeridoo oraz znakomita wokalistka Sinikka Langeland grająca na kantele, instrumencie strunowym przypominającym cytrę. Licznie reprezentowani byli także artyści rosyjscy. Multiinstrumentalista Wladiswar Nadiszana z Syberii nasycał brzmienie każdego utworu swoimi „przeszkadzajkami". Pokaz tradycyjnego śpiewu dali wokaliści: Taisia Krasnopiewcewa i Siergiej Starostin. Z Mołdawii przyjechał cymbalista Marcel Comendant, z Holandii gitarzysta Bram Stadhouders. Furorę zrobił bułgarski chór Angelite, który włączył się do wykonania rosyjskich piosenek ludowych „S nami w lesu" i „Kak paszli dewki".
Swojski charakter miał ludowy temat „Warmiak" zaaranżowany przez Piotrowskiego w jazzująco-klasycznym stylu. Świetne solówki zagrali tu: lider na tenorze i Marcin Wasilewski na fortepianie. Koncert zakończyła efektownie zaaranżowana „Legenda o Popielu i Piaście Kołodzieju" w wykonaniu wszystkich artystów. Intrygująco zabrzmiały razem głosy norweskich i rosyjskich wokalistów z towarzyszeniem bułgarskiego chóru. Orkiestra podkreśliła uroczysty charakter utworu i finał całego wieczoru.
Doskonała realizacja telewizyjna pokazała walory artystyczne koncertu i towarzyszące mu emocje. Pod batutą Grzecha Piotrowskiego na Ołowiance spotkały się różne, fascynujące swą oryginalną muzyką światy.
Marek Dusza
World Orchestra „Live in Gdańsk", Alchemik Records/Universal, CD/DVD, 2013
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA