fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Ilustracje jak niespodzianki

Prawdziwa bajka, projekt graficzny Marta Ignerska
materiały prasowe
Polskie książki dla dzieci przypominają dzieła sztuki. To nowe zjawisko, nawiązujące do tradycji anglosaskiej.
Tegoroczni laureaci graficznej prestiżowej nagrody Książka Roku, przyznawanej przez Polską Sekcję IBBY (Stowarzyszenie Przyjaciół Książek dla Młodych), reprezentują właśnie typ autorskiej książki artystycznej, angażującej dziecko i dorosłego.
„Książę w cukierni" z ilustracjami Joanny Concejo i tekstem Marka Bieńczyka (Format) to wydawnictwo niezwykłe. Książkę rozwija się w sześciometrową wstęgę.
Ta opowieść o szczęściu, utrzymana w surrealistyczno-poetyckich klimatach, może się stać kultową książką dla wszystkich. Ma wspaniale narysowanych bohaterów: księcia o chłopięcej sylwetce i twarzy dorosłego mężczyzny, rozbrajającego nieporadnego potężnego niedźwiedzia, wiernego psa i czułą Kaktusicę. Każdy rozumie szczęście po swojemu. Książę zastanawia się nad jego ulotnością, a dla Kaktusicy ma ono smak napoleonki lub bajaderki...
– Bardzo zapaliłam się do niezwykłej formy książki, rozkładanej harmonijki, choć było to niełatwe wyzwanie – mówi „Rz" Joanna Concejo. – Znalazłam jednak rozwiązanie, po prostu użyłam innego języka, opowiadając obrazem jeszcze raz opisaną historię. A bohaterów rysowałam zwykłym ołówkiem i kredkami. Myślę, że w dobrej książce ilustracje powinny nieść niespodziankę i wywoływać zachwyt, żeby chciało się ją oglądać wielokrotnie.
Marta Ignerska stworzyła rewolucyjną, obrazkową: „Prawdziwą bajkę" do tekstu Mikołaja Łozińskiego (wydawnictwo Kultura Gniewu). Rewolucyjną, bo przygody podróżujących po Europie bohaterów ilustruje obrazami bliskimi abstrakcji. Wizualnie książka ma wiele odwołań do historii sztuki XX wieku, do Mondriana, Malewicza, minimal artu, op-artu, a wyróżnia ją indywidualny styl.
– Opowiadam o świecie współczesnym językiem plastycznym. Mam nadzieję, że kiedy czytelnicy tej książki trafią do muzeów sztuki współczesnej, nie będą mieli problemów ze zrozumieniem znajdujących się tam dzieł – tłumaczy Marta Ignerska. – Starsze dzieci znakomicie rozumieją język abstrakcji. Myślę zresztą, że książka dostarcza równie dobrej zabawy ich rodzicom. Cieszę się, że tego eksperymentu nie przestraszyło się wydawnictwo komiksowe. Współczesna kultura posługuje się przecież nowym językiem, bardziej skrótowym, wywodzącym się z komiksów, kreskówek i reklam.
To tłumaczy też sukces ilustracji Marianny Sztymy do „Legendy o głowie wawelskiej" (tekst Anna Chachulska, wydawnictwo Zamek Królewski na Wawelu), która odświeża baśniową legendę komiksowymi rysunkami z „dymkami". W ten sposób stara opowieść zyskała współczesną dynamiczną narrację
Wyrafinowaną książkę obrazkową dla najmłodszych, w pełni autorską (ilustracje i tekst), prezentującą fascynujący świat egzotycznych zwierząt, stworzył Konrad Świtała. Jego „Zwierzątka" (Wydawnictwo Bona) zawierają wyłącznie czarno-białe grafiki, nawiązujące do sztuki pierwotnej, a przecież fascynują pięknem, precyzją, a także zróżnicowaną fakturą. To książka do oglądania i dotykania!
Urszula Palusińskia zilustrowała dwujęzyczną hebrajsko-polską książkę do nauki alfabetu „Majn Alef Bejs" (tekst Jehoszue Kaminski, Żydowskie Stowarzyszenie Czulent). Sugestywnym barwnym obrazkom, stylistycznie nawiązującym do grafiki lat 20., towarzyszą łatwo zapadające w pamięć rymowanki.
A Krystyna Lipka-Sztarbałło zobrazowała uniwersalną edukacyjną książkę „Dokąd iść? Mapy mówią do nas" Koreanki Heekyoung Kim (Entliczek), która zyskała już popularność w Korei, Niemczech, Szwajcarii, Austrii. Łączy naukę z wyobraźnią, bo opowiada o świecie poprzez mapy – nie tylko geograficzne, ale też np. genetyczne czy nieba.
– Moja książka sytuuje się w nurcie obrazkowo-edukacyjnym – wyjaśnia ilustratorka. – Zawiera krótkie teksty i rozbudowaną warstwę wizualną. Opowiada, jak rozszyfrowujemy świat, czy wolimy myśleć o nim w sposób bajkowy czy naukowy, czy się go boimy, czy chcemy go poznawać.
– Książka obrazkowa – uzupełnia Małgorzata Cackowska, przewodnicząca jury IBBY – jest całościowym projektem,  angażującym artystów. To autorskie propozycje, w krajach anglosaskich ich popularność rośnie od lat 70., choć korzenie sięgają przełomu XIX i XX w. U nas to nowość, która pojawiła się z wolnym rynkiem, gdy wydawcy zainteresowali się ofertą zagraniczną, ale też zaczęli inwestować w polskich artystów. Twórcami są autorzy wszystkich generacji, obok młodych polskich ilustratorów, wspaniałym przykładem gatunku jest też np. „Psie życie" Józefa Wilkonia.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA