fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Wymeldują cię, jeśli nie starasz się ponownie o prawo do lokalu

www.sxc.hu
Jan Bończa-Szabłowski
Jeśli osoba, mimo usunięcia jej z lokalu wbrew woli, przez długi czas nie podejmuje kroków prawnych, w celu przywrócenia posiadania lokalu, można ją wymeldować.
Tak wynika z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, który rozpatrywał sprawę wymeldowania mężczyzny, z jego pobytu stałego w lokalu mieszkalnym. Lokator został wymeldowany przez burmistrza miasta, na wniosek byłej żony.
Urzędnik, przed wydaniem decyzji o wymeldowaniu ustalił, iż w 2008 roku mieszkaniec został z lokalu zabrany przez Policję i przewieziony do zakładu karnego, celem odbycia kary za znęcanie się nad rodziną. Po opuszczeniu więzienia w grudniu 2011 roku, do lokalu już nie powrócił i nie starał się o to. Burmistrz podniósł, że w styczniu 2012 roku mężczyzna w asyście Policji zabrał z lokalu wszystkie swoje rzeczy, do czego był zmuszony wyrokiem sądu rejonowego. Sąd nie orzekł o obowiązku opuszczenia lokalu ze względu na to, że w dacie orzekania lokator przebywał w zakładzie karnym.
Dalej urzędnik referował, że Zarząd Budynków Komunalnych wymienił drzwi od spornego lokalu wraz z zamkami, natomiast była żona nie przekazała nowych kluczy mężczyźnie, gdyż ten się o nie nie ubiegał.
Burmistrz starał się również ustalić, czy lokator wniósł w ogóle do sądu pozew o ochronę (przywrócenie) posiadania lokalu. Sąd takiej okoliczności nie potwierdził.
W uzasadnieniu decyzji o wymeldowaniu burmistrz stwierdził, że opuszczenie lokalu przez mężczyznę miało postać trwałego i dobrowolnego już od 2008 roku, kiedy to trafił do zakładu karnego, a potem przeprowadził się do innego mieszkania. Zdaniem organu dla oceny dobrowolności opuszczenia lokalu miała znaczenie okoliczność, że mimo, iż sąd rejonowy nie orzekł o eksmisji, to mężczyzna nie podjął od opuszczenia więzienia żadnych prawnych kroków, bym móc powrócić do lokalu.
Zasadność wymeldowania potwierdził również wojewoda, przyjmując argumentację i ustalenia burmistrza również jako swoje.
Mężczyzna w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, zakwestionował stwierdzenie, że nie zamierza powrócić do lokalu, podnosząc, że powrót uniemożliwia mu jego była żona. Zwrócił uwagę, że sąd rejonowy nie orzekł eksmisji, a jedynie nakazał opróżnienie lokalu z rzeczy osobistych, stąd wniosek, że nadal ma prawo do lokalu i został bezprawnie z niego wymeldowany.
Stanowiska tego nie podzielił WSA, który 12 listopada oddalił skargę byłego lokatora. Sąd stwierdził, że istotnym dla sprawy jest pogląd wyrażony w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, iż w przypadku gdy dana osoba pomimo usunięcia jej z lokalu wbrew jej woli, przez długi czas nie podejmuje kroków prawnych w celu przywrócenia jej posiadania tego lokalu, świadczyć to może o opuszczeniu przez nią miejsca stałego pobytu w rozumieniu ustawy ewidencji ludności i dowodach osobistych (sygn. II OSK 133/06).
WSA dodał, że wymeldowanie łączyć należy ze ściśle obiektywnymi przesłankami nieprzebywania w lokalu przez dłuższy okres, nieposiadaniem osobistych rzeczy w lokalu i brakiem aktywności w zamiarze powrotu do lokalu (III SA/Kr 139/13).
Wyrok jest nieprawomocny. Przysługuje na niego skarga do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA