fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Powstaje koalicja branży rolniczej na rzecz uboju rytualnego

Bloomberg
Rolnicy jednoczą się i będą walczyć o przywrócenie w Polsce uboju rytualnego.
Już nie tylko rolnicy zajmujący się produkcją zwierzęcą, ale także z innych branż tego sektora zapowiadają stworzenie koalicji na rzecz przywrócenia uboju rytualnego w Polsce.
Wiktor Szmulewicz, Prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych, największej organizacji w Polsce, która reprezentuje interesy rolników powiedział Rzeczpospolitej, że: „Rolnicy i przedsiębiorcy będą walczyć o swoje prawa i miejsca pracy bardzo merytorycznie, bo nie mają czasu na pikiety i protesty".
Mirosław Sikora, Przewodniczący Rady Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych (zrzeszająca kilkanaście największych organizacji producentów zwierząt i roślin w Polsce) zapowiedział Rzeczpospolitej poparcie dla postulatów rolników, którzy stracili na wycofaniu z Polski uboju rytualnego.
- Oczywiście, że ich popieramy i będziemy składać podpisy pod obywatelskim projektem ustawy przywracającej ubój rytualny w Polsce – powiedział Sikora.
Jego zdaniem to ważne nie tylko ze względu na straty w branży mięsnej (wołowej, drobiowej), ale także w innych czyli producentów roślin, pasz oraz maszyn.
- Gdy zmniejsza się ilość bydła, to zmniejsza się także zapotrzebowanie na pasze, a więc traci kolejny element łańcucha produkcyjnego. A na jego końcu stracą także wkrótce producenci maszyn. To dotknie wszystkich. W efekcie konsumentów, bo będą musieli drożej płacić za mięso z importu, gdy u nas zmniejszy się produkcja w wyniku zakazu uboju rytualnego - wyjaśnia Sikora. I dodaje: Już teraz nasi producenci dostają około 6 złotych za kilogram żywca, wcześniej było to około 9 do 10 złotych za kilogram. To ogromny spadek opłacalności, bo przecież to 30 procent.
To właśnie dlatego w tych dniach we wszystkich województwach rusza zbieranie podpisów pod obywatelskim projektem ustawy o przywrócenie uboju rytualnego w Polsce.
Pierwsze trzy tysiące podpisów, jakie zebrali rolnicy z Krajowej Rady Izb Rolniczych skierowali już do Marszałek Sejmu Ewy Kopacz.
To na ich podstawie będzie mogła wyrazić zgodę na utworzenie komitetu obywatelskiego, który będzie zajmował się zbieraniem podpisów w tej sprawie Polsce.
Rolnicy za pośrednictwem swoich przedstawicieli w Krajowej Radzie Izb Rolniczych podjęli takie działania ze względu na ogromne straty jakie spowodowało wprowadzenie zakazu uboju rytualnego w Polsce.
Zdaniem ekspertów z branży ubój koszerny oraz halal to około 10 procent eksportu drobiu z Polski, który w 2012 roku był warty ponad 1,2 mld euro, a także jednej trzeciej eksportu wołowiny, którego wartość także za 2012 rok szacuje się na 1,3 mld euro.
Leszek Grala, Prezes Dolnośląskiej Rady Izb Rolniczych we Wrocławiu powiedział Rzeczpospolitej, że rolnicy są bardzo zdeterminowani w walce nie tylko o swoje dochody, miejsca pracy, ale także dobro zwierząt.
- Teraz zwierzęta nie są zabijane na miejscu w Polsce, ale muszą się męczyć dzień czy dwa jadąc w samochodach na przykład do Czech. Dlaczego nikt z przeciwników uboju rytualnego o tym nie pomyślał – opowiada Grala.
Podkreśla, że sytuacja jest bardzo poważna, bo zaledwie po kilku miesiącach zakazu uboju rytualnego przedsiębiorcy z Polski przenoszą produkcję do sąsiednich Czech czy na Słowację.
- I niestety tam płacą podatki, a nie do naszego budżetu – pointuje Grala.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA