fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Polska przypomina twierdzę obleganą przez Gazprom

Fotorzepa, Waldemar Kompala Waldemar Kompala
Rosyjski koncern prowadzi coraz bardziej ekspansywną politykę. Przejmuje kontrolę nad istniejącymi i buduje nowe gazociągi przesyłowe w Europie.
Przejmując kontrolę nad niemieckimi spółkami Wingas i WIEH, zajmującymi się przesyłem i sprzedażą gazu, Gazprom kontynuuje politykę uzależniania jak największej grupy krajów od swoich dostaw.
Dzięki tym zakupom stanie się m.in. właścicielem gazociągu OPAL. Ma on kluczowe znaczenie dla dalszego transportu błękitnego paliwa z biegnącego po dnie Morza Bałtyckiego gazociągu Nord Stream. OPAL łączy go z niemiecką siecią przesyłową, ale nie tylko.
Umożliwia transport gazu przez terytorium naszego zachodniego sąsiada znad Bałtyku do granicy z Czechami. Dzięki temu Rosjanie będą mogli transportowany przez Nord Stream surowiec dostarczać również do innych krajów regionu, w tym do Polski, Czech i na Słowację.
Sprzedawcą udziałów w spółkach Wingas i WIEH jest Wintershall, podmiot zależny od koncernu chemicznego BASF. Nie można wykluczyć, że Wintershall wkrótce będzie chciał też sprzedać inne gazowe aktywa.
W Polsce ma udziały w Gas-Tradingu, który zajmuje się m.in. handlem LPG oraz inwestycjami w biogazownie. Najcenniejszym aktywem Gas-Tradingu jest jednak 4 proc. udziałów w EuRoPol Gazie, do którego należy polski odcinek gazociągu jamalskiego (jest nim transportowany surowiec z Rosji przez Białoruś do naszego kraju i Niemiec). Ten niewielki pakiet ma kluczowe znaczenie, gdyż pozostali dwaj udziałowcy, czyli Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo oraz Gazprom, posiadają dokładnie po 48 proc. akcji EuRoPol Gazu.
O ile Wintershall na razie nic nie mówi o sprzedaży udziałów w Gas-Tradingu, o tyle Bartimpex (należał do zmarłego w lutym tego roku Aleksandra Gudzowatego) oficjalnie ogłosił zamiar sprzedaży swojego pakietu już wiele miesięcy temu. Gdyby udziały kupił Gazprom, wówczas z już posiadanymi uzyskałby kontrolę nad Gas-Tradingiem i w rezultacie nad EuRoPol Gazem. Grzegorz Ślak, prezes Bartimpeksu, chce, aby układ sił w tych spółkach pozostał bez zmian. Gdyby jednak stało się to niemożliwe lub któryś z udziałowców zwlekał z zakupem, wówczas nie wyklucza sprzedaży pakietu wybranym podmiotom.
Gazprom próbuje okrążyć kraje Europy Środkowej i Wschodniej również od południa – gazociągiem South Stream, który ma przebiegać po dnie Morza Czarnego, a następnie przez terytorium Bułgarii, Serbii, Węgier, Austrii i Słowenii. Komisja Europejska uznała jednak, że obecne umowy dotyczące jego budowy są niezgodne z prawem unijnym. Z tego powodu zaleciła kilku krajom renegocjację międzyrządowych porozumień z Rosją. Nie można też zapomnieć, że South Stream jest konkurencyjnym rozwiązaniem do gazociągu Nabucco, który miał uniezależnić Europę Środkową, w tym Polskę, od dostaw z Rosji. Nabucco nie osiągnął jednak nawet fazy projektowania.
Dziś Polska jest uzależniona od dostaw gazu z Gazpromu. Rosyjskie działania na nic się jednak nie zdadzą, gdy oddany zostanie do użytku terminal LNG w Świnoujściu. Dzięki niemu będziemy mogli sprowadzać surowiec z niemal dowolnego miejsca na świecie. A to powinno nastąpić już za rok. W dalszej perspektywie mamy też szanse na wydobycie gazu z łupków.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA