fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Legia - Lazio: Włosi oskarżają warszawską policję

PAP/serwis codzienny, Radek Pietruszka Rad Radek Pietruszka
Piotr Kowalczuk
Włosi domagają się od strony polskiej wyjaśnień i zwolnienia rzymskich kibiców oczekujących na proces w areszcie w Warszawie po awanturach w ubiegły czwartek przed meczem Legia – Lazio. Sprawą zajęła się Izba Deputowanych.
Korespondencja z Rzymu
Włoska minister spraw zagranicznych Emma Bonino poprosiła o wyjaśnienia Radosława Sikorskiego i zwolnienie za kaucją 22 Włochów przebywających nadal w areszcie w oczekiwaniu na proces lub uprawomocnienie się zapadłych już wyroków. Wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Angelilli zapowiedziała podjęcie podobnych kroków w Brukseli. Włoski ambasador poprosił o spotkanie w tej sprawie z ministrem sprawiedliwości Markiem Biernackim. Przeciw brutalnej zdaniem Włochów akcji polskiej policji protestował szef Włoskiego Komitetu Olimpijskiego Giovanni Malago.
We wtorek w południe wiceminister spraw zagranicznych Marta Dessu referowała problem w Izbie Deputowanych. W wyważonej relacji sugerowała, że być może warszawska policja przekroczyła uprawnienia, a sądy, przed którymi stanęło 119 Włochów, nie respektowały praw oskarżonych. Poinformowała, że te kwestie są już wyjaśniane z władzami polskimi. Potem przez 45 minut trwały naładowane emocjami wystąpienia deputowanych głównych ugrupowań parlamentarnych.
Wszyscy jak jeden mąż żądali natychmiastowego zwolnienia aresztowanych. Zgodzili się, że mimo incydentów, za które winni powinni odpowiedzieć, warszawska policja przed meczem przeprowadziła zakrojoną na szeroką skalę „prewencyjną łapankę", której ofiarami oprócz kilkunastu chuliganów padła, jak miał poinformować włoski konsul w Warszawie, setka zupełnie niewinnych Włochów. Rzucano ciężkie oskarżenia. Deputowani pytali dlaczego, skoro w nielicznych w sumie starciach nie było rannych ani szkód, zatrzymano aż 153 Włochów?
Nigdy przedtem zagranicą nie aresztowano aż tylu obywateli włoskich. Powołując się na relacje Włochów, którzy wrócili z Warszawy, deputowani podnosili, że po ataku kiboli Legii na fanów Lazio w i pod hotelem „Warszawa", policja zlekceważyła prośby włoskich kibiców o eskortę na stadion i zamiast tego zorganizowała łapankę. Ponoć wszystkim osobom, które stanęły przed sądem odmówiono prawa do obrońcy. Wielu oskarżonych nie mogło skorzystać z pomocy tłumacza i zostało skłonionych do podpisania dokumentów po polsku, których nie rozumieli.
Aresztowani mieli być przetrzymywani przez 24 godziny w celach bez wody i pożywienia, a jeden dzielił celę ze skazanym na 18 lat za zabójstwo. Jedna z deputowanych mówiła nawet o poniżającym zmuszaniu aresztowanych Włoszek do rozbierania się w obrzydliwie brudnych łazienkach. Przy okazji, oskarżała inna posłanka, za kratki trafiły dwie Bogu ducha winne włoskie turystki tylko dlatego, że były Włoszkami. Z meczem i kibicami Lazio nie miały nic wspólnego. Zdaniem mówców te fakty, wraz z przymusowym poddaniem zatrzymanych testom na obecność alkoholu i narkotyków, stanowią naruszenie praw człowieka. Padły słowa, że pod tym względem Polska to Trzeci Świat. Z tego powodu nawoływano do zaskarżenia zapadłych już wyroków, a także wystąpienie do władz polskich z żądaniami wypłaty odszkodowań dla włoskich pokrzywdzonych.
W poniedziałek fani Lazio przed meczem z Napoli protestowali przed znajdującym się nieopodal Stadionu Olimpijskiego budynkiem MSZ. Potem na północnym łuku, gdzie zasiadają zorganizowani kibice, raz wzniesiono okrzyk „Uwolnijcie naszych braci". Później w proteście przez cały mecz Curva Nord milczała.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA