fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

PIT: przesunięcia majątku w małżeństwie bez wpływu na podatek

Podarowane synowi gospodarstwo rolne po jego ślubie wchodzi do majątku wspólnego małżonków bez względu na to, czy żona wyraziła zgodę na przysporzenie.
www.sxc.hu
Małżonek przejmujący działkę z majątku wspólnego nie musi czekać pięciu lat, by sprzedać ją bez podatku.
Zmiany ustroju majątkowego nie sprawiają, że od nowa biegnie termin, po którym sprzedaż składników majątku nie powoduje już powstania przychodu, co często oznacza konieczność zapłaty podatku.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie uznał, że kobieta sprzedająca nieruchomość kupioną ponad dwadzieścia lat temu nie musi płacić podatku od zyskownej transakcji tylko dlatego, że działka przechodziła z jej majątku prywatnego do wspólnego małżeńskiego i w przeciwnym kierunku.
Kobieta kupiła w 1990 i 1991 r. pięć działek. W 1992 r. wyszła za mąż, a dziesięć lat później, na podstawie aktu notarialnego, dokonała przesunięcia majątkowego tych działek z majątku osobistego do wspólnego majątku jej i męża. W czerwcu 2008 r. małżeństwo dokonało operacji odwrotnej, tj. własność działek przeszła z majątku wspólnego do majątku osobistego żony. W styczniu 2013 r. kobieta sprzedała jedną z nieruchomości. Zwróciła się do izby skarbowej z pytaniem o skutki podatkowe zbycia działki.
Zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 8 ustawy o PIT odpłatne zbycie nieruchomości jest jednym ze źródeł przychodów podatkowych, gdy następuje przed upływem pięciu lat od końca roku kalendarzowego jej nabycia lub wybudowania. Jeśli nieruchomości są sprzedawane później, transakcja jest neutralna podatkowo.
Właścicielka uznała więc, że nie zapłaci żadnego podatku, gdyż sprzedawaną w 2013 r. działkę kupiła w 1991 r.
Izba skarbowa była innego zdania. Wyjaśniła, że skoro majątek osobisty stał się wspólnym, to jeden z małżonków musiał zbyć jego część, a drugi tę część nabyć. Zdaniem izby w 2002 r. żona pozbyła się połowy udziałów w działce, a w 2008 r. udział ten powrotnie nabyła. Ze sprzedaży tej części trzeba się rozliczyć z urzędem skarbowym. Druga połowa kwoty ze sprzedaży pozostawałaby poza przychodem, gdyż ta część, nabyta w 1991 r., cały czas była własnością żony.
Fiskus uznał za pozbawioną znaczenia okoliczność, iż majątek wspólny w ustroju wspólności majątkowej małżeńskiej jest bezudziałowy. Przytoczył wyrok Sądu Najwyższego, który na potrzeby obliczenia zachowku przyjął, że każdemu z małżonków przysługuje połowa udziałów we współwłasności łącznej (II CKN 542/00).
Sąd stwierdził jednak, że nie można tak jak organ podatkowy mówić, że z chwilą zawarcia umowy majątkowej przenoszącej własność działki do majątku wspólnego kobieta wyzbyła się prawa własności jej części, a na skutek wyłączenia z tej współwłasności ponownie to prawo nabyła. Ze wspólności majątkowej małżeńskiej wynika, że każdy z małżonków jest właścicielem całości rzeczy wspólnych. Kobieta od 1991 r. ani na chwilę nie utraciła prawa własności całej działki, nie mogła więc nabyć jej części w 2008 r.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA