fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Airbus nie zmienia liczby dostaw superjumbo

Piotr Aleksandrowicz
Piotr Rudzki
Airbus podtrzymał plany dostaw samolotu A380 w tym roku mimo braku nowych zamówień, ale ostrożniej ocenia następne lata i nie zejdzie poniżej średniej 25 sztuk rocznie
Prezes Fabrice Brégier powiedział dziennikowi „Les Echos", że w bieżącym roku Airbus sprzeda i dostarczy klientom 25 największych na świecie samolotów pasażerskich. — W tym roku dostarczymy 25 sztuk. Nie mam zamiaru zejść poniżej tego poziomu w najbliższych latach. Powstaje tylko pytanie, czy będziemy w stanie zwiększyć do 30 rocznie — powiedział. — Cel osiągnięcia równowagi tego programu w 2015 r. oparto na założeniu sprzedaży 30 sztuk. Przy poziomie 25 sztuk rocznie będzie trudniej go osiągnąć, ale w ogólnym dorobku będzie to marginalna kwestia — dodał.
Firma matka Airbusa, EADS powiedziała w maju analitykom, że zamierza doprowadzić do równowagi nierentowy samolot w 2015 r. na podstawie średnich dostaw 30 sztuk rocznie. Rzecznik Airbusa stwierdził, że założenia dotyczące A380 nie zmieniły się.
Dostawy w tym roku były utrudnione, bo Airbus instalował stałe rozwiązanie niedawnego problemu z pękaniem łączników poszycia skrzydeł w samolocie, który wszedł do eksploatacji w 2007 r. Analitycy uważają, że producent musi dostarczać 30 sztuk rocznie, aby osiągnąć zakładana równowagę albo zmniejszyć koszty i obniżyć próg rentowności poniżej 30 sztuk.
Przedstawiciele branży lotniczej ujawnili, że Airbus planuje przegląd produkcji tego flagowego samolotu z powodu słabej sprzedaży i nie wyklucza zmniejszenia jego produkcji. Przegląd może dotyczyć także innych opcji długoterminowych, w tym zwiększenia pojemności samolotu zabierającego teraz do 525 podróżnych, aby obniżyć koszty jednostkowe wobec konkurencji dużych maszyn dwusilnikowych.
Niektóre elementy A380, np. wytrzymałe odkuwki metalowe, trzeba zamawiać z 2-letnim wyprzedzeniem, a to oznacza, że Airbus ma coraz mniej czasu na podjęcie decyzji o poziomie produkcji w 2015 r., która będzie mieć zasadnicze znaczenie dla założeń finansowych związanych z tym samolotem.
Działacz związkowy powiedział, że tempo produkcji 2,8 sztuk co miesiąc, dające 30 sztuk rocznie w ciągu 11 miesięcy pracy w roku, już lekko zmalało w ostatnich tygodniach. — Dostosowujemy naszą produkcję co miesiąc. Robiliśmy tak z powodzeniem w przeszłości i będziemy tak robić w przyszłości — stwierdził rzecznik Airbusa komentując wypowiedź związkowca.
Wiceprezes Tom Williams powiedział w ubiegłym tygodniu, że małe zmiany w tempie produkcji nie będą oznaczać kryzysu i wykluczył zgodę na reprodukowanie A380, które nie zostały sprzedane.
Chcąc zwiększyć sprzedaż superjumbo Airbus wszedł w partnerstwo marketingowe z Doric Lease Corp, która złożyła wstępne zamówienie na 20 superjumbo. W branży mówi się, że trwa wyścig z czasem, by dopiąć to zamówienie, możliwe, że podczas salonu lotniczego w Dubaju w listopadzie. Umowa ta zaczęłaby jednak obowiązywać od 2016 r.

A380 jeszcze większy?

W obecnym wywiadzie prezes Brégier potwierdził również, że Airbus może powiększyć A380 w następnej dekadzie, ale dodał że obecna wersja odpowiada większości linii lotniczych. — Osobiście uważam, że program A380 będzie mieć dłuższą wersję może za jakieś 10-15 lat — dodał.
Prezes potwierdził ponadto główny finansowy cel EADS wypracowania w 2015 r. marży 10 proc. bez programu A350, który jest realizowany zgodne z planem. Airbus utrzyma tempo produkcji 42 wąskokadłubowych A320 miesięcznie, aby zmniejszyć napięcia w łańcuchu dostaw i zapewnić płynne przejście do produkcji nowej wersji, która pojawi się na rynku w 2015 r.

Stare A320 z sharkletami

Odrębnie Airbus ogłosił plany instalowania w starszych wersjach samolotów z rodziny A320 wygiętych końcówek skrzydeł pozwalających zwiększyć oszczędności na paliwie. Pionowe końcówki są już we wszystkich nowszych samolotach, bo bardziej aerodynamiczne skrzydła zmniejszają opór powietrza, a zarazem zwiększają zasięg albo udźwig.
Airbus twierdzi, że jego końcówki o nazwie sharklets zmniejszają zużycie paliwa o 4 proc. i zasięg samolotu do 100 mil morskcih (185 km).
Końcówki te istnieją już w nowej rodzinie A320 z nowszymi silnikami, która pojawi się w 2015 r. Teraz Airbus poszedł za przykładem Boeinga i proponuje opcję montowana ich w starszych samolotach.
Boeing instaluje takie końcówki w swoich B737, a w najnowszej wersji B737 MAX wprowadził kolejną nowość: rozszczepione końce skrzydła. Takie rozwiązanie zwiększyło oszczędność paliwa o dodatkowy procent dając w sumie 14 proc. wobec użytkowanych obecnie 737.
Airbus i Boeing podzieliły się rynkiem samolotów wąskokadłubowych średniego zasięgu, zabierających po ok. 150 osób, obie firmy planują wypuszczenie nowych wersji w połowie dekady. Zamówienie przez JetBlue Airways 35 samolotów z rodziny A320 pozwoliło Airbusowi przekroczyć liczbę 10 tys. sztuk.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA