fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telewizja

IKEA-w pogoni za szczęściem. Czyli o czym marzy klasa średnia w Planete

IKEA-w pogoni za szczęściem. Czyli o czym marzy klasa średnia
Planete+
Jedna z marek, które podbiły świat czyniąc go globalną wioską, czyli dokument "IKEA-w pogoni za szczęściem. Czyli o czym marzy klasa średnia". Premiera w niedzielę o 20.45 w Planete – pisze Małgorzata Piwowar.
Ten sklep ulubili sobie obywatele aspirujący do klasy średniej - pokazuje film zrealizowany przez Juliette Senik. Dokumentalistka przedstawia trzy rodziny z odległych geograficznie I kulturowo regionów świata: Rosji, Chin i Izraela, których - mimo wielu różnic - łączy IKEA. Autorka filmu ciekawie nakreśliła portrety wszystkich bohaterów. IKEA staje się w tym filmie jedynie pretekstem, by przyjrzeć się standaryzacji życia dominującej nad różnicami kulturowymi.
To w tym sieciowym sklepie realizują swoje pragnienia, a czasem nawet marzenia – o umeblowaniu i wystroju domu. "Szwedzkie meble niosą obietnicę uniwersalnego szczęścia" – brzmi komentarz ilustrujący film.
Mieszkająca w Pekinie para, pracująca w firmie reklamowej, od roku mieszka we własnym mieszkaniu – kawalerce na XV piętrze wieżowca położonego tuż obok obwodnicy. Twierdzą zgodnie, że warto pracować więcej, by móc wyposażyć mieszkanie w swym ulubionym sklepie, który kojarzy im się przede wszystkim z awansem społecznym. Mają dwa egzemplarze starego katalogu, który traktują jak Biblię – noszą go zawsze przy sobie – każdy swój...
- IKEA stała się miejscem, w którym bawimy się i wypoczywamy. To takie nasze miejsce wakacyjne – wyjaśniają.
Pierwszy salon IKEI został otwarty w Pekinie 14 lat temu, do dziś wielu przychodzi tu jedynie, by oglądać towary, a nie kupować je, bo są dla nich za drogie.
Z kolei w Izraelu pierwszy sklep IKEI otwarto w 2005 roku i był wówczas wielką atrakcją i łącznikiem ze światem Europy. Do tej pory zaopatrują się w nim młodzi ludzie, lecz do nabywania tu sprzętów mają znacznie większy dystans niż ich rówieśnicy z Chin.
Rodzice czwórki dzieci z Hajfy, którzy są adwokatami i mieszkańcami podmiejskiego osiedla domków jednorodzinnych, zdają sobie sprawę, że nabywane w IKEI sprzęty nie świadczą o ich indywidualności, ale zgodzie na upodobnienie do setek innych rodzin, które także kupują w tej sieci.
Także w IKEI zaopatrują się przyjaciele z Petersburga: Anton - historyk i wytrawny gracz giełdowy oraz Wania – socjolog. Zainwestowali wszystkie oszczędności w remont starej kamienicy, w której chcą otworzyć coś między hotelem, a hostelem. Będą w nim także organizować imprezy kulturalne. Oni znają IKEĘ od 11 lat i pamiętają, że jej otwarcie było wielkim wydarzeniem i przez długi czas trzeba było stać w kolejce nawet przez kilka godzin, by wejść do środka....
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA