fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

System finansowy UE

Decyzje, które mogą najmocniej wpłynąć na system finansowy Europy, zapadną we Frankfurcie, gdzie jest Europejski Bank Centralny, i w Londynie, gdzie ma siedzibę Europejski Urząd Nadzoru Bankowego
AFP
Ta jesień będzie decydująca, jeżeli chodzi o wysiłki Unii Europejskiej zmierzające do naprawy jej systemu finansowego.
Przed Unią ostatnia szansa, by podjąć decyzje w sprawie postkryzysowych ustaw i strategii, zanim unijne instytucje skupią się na wyborach w 2014 roku. Komisja Europejska przedstawi pakiet propozycji dotyczących rynków finansowych. Prace nad niektórymi z nich trwają od kilku lat. Jednocześnie państwa Unii i Parlament Europejski będą przepychać się w sprawie nowych przepisów bankowych.
Komisja ma nadzieję, że państwa UE i Parlament porozumieją się w sprawie nowych ustaw albo przynajmniej zajmą formalne stanowisko w sprawie propozycji, zanim deputowani bez reszty poświecą się kampanii politycznej przed majowymi wyborami.
Jeżeli nie, propozycje umrą śmiercią naturalną wraz z rozwiązaniem Parlamentu i Komisji po wyborach. Da to przeciwnikom – od branżowych lobbystów po rządy narodowe – dobrą okazję, by odesłać projekty z powrotem do konsultacji, prawdopodobnie opóźniając ich wdrożenie o lata.

Propozycje

Pierwsza w kolejce jest nowa regulacja w sprawie funduszy rynku pieniężnego, która ma być rozpatrywana 4 września. To element szerszej strategii, której celem jest wyciągnięcie działalności instytucji parabankowych z szarej strefy. Fundusze te są popularne wśród firm i inwestorów indywidualnych, którzy szukają alternatywy bardziej rentownej niż depozyty bankowe, bez konieczności rezygnowania z możliwości szybkiego wycofania pieniędzy.
Komisja twierdzi, że to rzekome bezpieczeństwo jest iluzją i że fundusze rynku pieniężnego podlegają temu samemu ryzyku strat i paniki wśród inwestorów co inne instytucje finansowe. Projekt tej propozycji zmusi fundusze albo do codziennej wyceny swoich aktywów, albo budowania zabezpieczeń kapitałowych i wprowadzi ograniczenia dla praktyk inwestycyjnych funduszy.
Branża finansowa już podniosła alarm, narzekając, że Komisja forsuje swoją propozycję bez należytej oceny jej konsekwencji.
– Czy bylibyśmy zmartwieni, gdyby państwa UE i Parlament nie przyjęli tej propozycji? Nie, nie bylibyśmy – mówi Dan Waters, dyrektor zarządzający firmy ICI Global, która lobbuje w imieniu podmiotów inwestycyjnych.
Długo oczekiwana propozycja, jak radzić sobie z wielkimi bankami, które łączą działalność inwestycyjną z detaliczną, ma się pojawić w połowie października, ale podlega ona nieustannym zmianom, twierdzą unijni politycy. Najlepsze, na co może liczyć Komisja, to „pierwsze czytanie" w Parlamencie i wśród ministrów finansów, co pozwoli przenieść projekt ustawy na następną kadencję parlamentarną.
A to tylko nowe propozycje.

Co z unią bankową

Przed udaniem się na letnie wakacje Komisja i Niemcy już nawet nie ukrywały konfliktu, który wyciekł na światło dzienne, kiedy minister finansów Niemiec Wolfgang Schauble zakwestionował podstawy prawne i potrzebę stworzenia nowego urzędu, który odpowiadałby za przeprowadzanie upadłości niewypłacalnych banków w strefie euro.
Michel Barnier, unijny komisarz ds. rynku wewnętrznego, podkreślił w liście do Schaublego, do którego dotarł „The Wall Street Journal", że Komisja nie miała zamiaru stać się europejskim urzędem nadzoru bankowego – jak to początkowo proponowano. Nie wspomniał jednak o alternatywnym organie, który mógłby wziąć odpowiedzialność za przeprowadzanie kontrolowanej upadłości transgranicznego banku.
Jest również mało prawdopodobne, by w Berlinie powstały jakiekolwiek konkretne propozycje przed wyborami parlamentarnymi 22 września. Sprawi to, że państwom członkowskim pozostanie niewiele czasu na realizację wyznaczonego do końca roku terminu, w którym mają zawrzeć porozumienie, które mogłoby potem trafić do Parlamentu.
„Unii bankowej", którą ma nadzieję stworzyć Europa, wciąż brakuje innych kluczowych elementów. Unijni decydenci i deputowani muszą m.in. uzgodnić przepisy dotyczące restrukturyzacji i upadłości banków – które później stosowałby nowy organ – i wrócić do dyskusji o odszkodowaniach dla ubezpieczonych deponentów.
Jednak decyzje, które mogą mieć najbardziej bezpośredni wpływ na system finansowy Europy, nie zostaną podjęte w Brukseli, ale w Londynie i Frankfurcie.
Europejski Bank Centralny i Europejski Urząd Nadzoru Bankowego (EBA) muszą wyznaczyć warunki nowych testów wytrzymałościowych dla banków, które mają zostać przeprowadzone w przyszłym roku i według niektórych obserwatorów zmuszą w końcu banki do ujawnienia ukrywanych dotąd strat.
—Gabriele Steinhauser; tłum. tk
(C) 2013 Dow Jones & Company, Inc. Wszelkie prawa zastrzeżone
Aby zaprenumerować „The Wall Street Journal": www.wsjeuropesubs.com
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA