fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Zabójca z Biełgorodu został skazany na dożywocie

www.sxc.hu
Rosyjski sąd uznał winę 32 letniego Sergieja Pomazuna i skazał go na dożywocie. Od początku proces znajdował się w centrum zainteresowań rosyjskiego społeczeństwa.
Otwarta rozprawa przyciągnęła setki dziennikarzy i mieszkańców Biełgorodu, wśród których były rodziny ofiar zabójcy. Na sali zabrakło miejsca. Dla reszty uruchomiono dodatkowe pomieszczenia, gdzie każdy mógł obserwować transmitowany na żywo proces.
Decyzją sądu Pomazun został uznany za winnego zabójstwa sześciu osób, kradzieży broni ze sklepu „Ochota" i zamachu na życie funkcjonariuszy policji. Po za tym „strzelec" musi wypłacić 3 mln. rubli (300 tys. złotych) odszkodowania żonie i dzieciom Igora Malychina, który padł ofiarą zabójcy.
Wczoraj Pomazun dostał możliwość wypowiedzenia ostatniego słowa, podczas którego prosił sąd aby nie skazywano go na dożywocie.
- Nie planowałem strzelać na ulicy. Wszystko się zaczęło, ponieważ jeden z przechodniów był podobny do policjanta. Jestem gotów na 25 lat więzienia, aby tylko nie dożywocie – oświadczył Pomazun w sądzie.
Słowa zabójcy nie przekonały rosyjski sąd. Sędzia wziął pod uwagę to, że oskarżony był wcześniej kilkakrotnie karany i czterokrotnie odsiadywał wyroki w koloniach karnych, a to według prawa rosyjskiego klasyfikuje się jako „recydywa".
Obrońca państwowy Wiktor Jeriemiejew podczas mów końcowych próbował przekonać sąd, że jego podopieczny popełniając zbrodnię był w stanie poważnego stresu psychologicznego. Rosyjscy biegli uznali jednak wcześniej sprawcę za poczytalnego.
Do tragedii doszło 22 kwietnia bieżącego roku w 340-tysięcznym rosyjskim mieście przy granicy z Ukrainą. Tego dnia Pomazun wziął broń swego ojca i udał się do militarnego sklepu „Ochota". Wtargnął się do środka i zaczął strzelać z broni myśliwskiej, zabijając przy tym trzech sprzedawców. Gdy wyszedł na zewnątrz zaczął rozstrzeliwać przechodniów. Dwie osoby, w tym 14-letnia dziewczynka, która wracała ze szkoły, zmarły na miejscu. Szósta ofiara - 16-letnia uczennica została ranna i zmarła w szpitalu. Wtedy zabójcy udało się umknąć z miejsca zdarzenia. Po tragedii władze miasta Biełgorod ogłosili dwudniową żałobę.
Wydarzenia te wstrząsnęły Rosją. Prezydent Putin mobilizował wszystkie służby i zażądał odnaleźć sprawcę w ciągu 24 godzin. Pomazun został zatrzymany wieczorem następnego dnia, podczas próby ucieczki z miasta samochodem ciężarowym. Podczas akcji zabójca stawił opór, strzelając do policji. Jeden z funkcjonariuszy został raniony nożem, udało mu się jednak schwytać bandytę. Został on odznaczony „Orderem Męstwa" z rąk rosyjskiego prezydenta. Pozostali policjanci, którzy uczestniczyli w operacji dostali podziękowania i premie.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA