fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Zatrzymani za bójkę na plaży

Grzegorz Byszewski
Marek Kozubal
Śląska policja zatrzymała kolejną osobę w związku z niedzielną bijatyką na plaży z Gdyni. 29-latek transportowany jest z Katowic do Gdyni. Dwóch pseudokibiców usłyszało zarzuty.
Tożsamość mężczyzny, którego dzisiaj zatrzymała policja ustalono na podstawie zapisu z monitoringu miejskiego. - To 29-letni mieszkaniec Rudy Śląskiej - informuje Michał Sienkiewicz z komendy wojewódzkiej policji w Gdańsku.
Mężczyzna jest w tej chwili konwojowany z Katowic do Gdyni. Powinien dotrzeć na Pomorze w ciągu kilku godzin.
Bezpośrednio po bójce policja zatrzymała jednego Meksykanina, za którego poręczył konsul honorowy Meksyku oraz dwóch Polaków. Dzisiaj dwóm młodym mężczyznom z południa Polski postawiano zarzuty udziału w pobiciu o charakterze chuligańskim - poinformował prokurator rejonowy w Gdyni Witold Niesiołowski.
Za udział w bijatyce podejrzanym kibicom Ruchu Chorzów grozi do trzech lat więzienia.
Niesiołowski wyjaśnił, że o ewentualnym zastosowaniu środków zapobiegawczych wobec dwójki mężczyzn zdecyduje prokuratur po ich przesłuchaniu.
Prokurator nie wykluczył postawienia zarzutów kolejnych osobom. - Przyjęliśmy, że w bójce wzięło udział nie mniej niż kilkanaście osób. Kwestią zasadniczą jest ich identyfikacja - dodał.
Prokuratorzy wstępnie ustalili, że to pseudokibice Ruchu Chorzów sprowokowali zajście z udziałem meksykańskich marynarzy. - Stroną atakującą byli kibice Ruchu Chorzów, tzn. obywatele polscy. Natomiast osobami pokrzywdzonymi byli obywatele Meksyku – powiedział Niesiołowski.
Przedstawiciele MSZ przekazali stronie meksykańskiej ubolewanie z powodu niedzielnego incydentu na plaży w Gdyni oraz zapewnienie, że służby polskie pracują nad wyjaśnieniem wszystkich okoliczności sprawy - poinformował rzecznik resortu spraw zagranicznych Marcin Bosacki.
- Przekazaliśmy stronie meksykańskiej ubolewanie z powodu tego, że taki incydent na plaży w Gdyni   miał miejsce, a przede wszystkim stanowcze zapewnienie, że odpowiednie służby polskie, zwłaszcza  policja i prokuratura pracują nad wyjaśnieniem wszystkich okoliczności tej sprawy - powiedział rzecznik MSZ.
Bosacki poinformował, że dyrektor departamentu Ameryki MSZ spotkał się w poniedziałek z ambasadorem  Meksyku w Polsce, a nasza ambasador w Meksyku odbyła spotkanie w tamtejszym Ministerstwie Spraw  Zagranicznych. - W rozmowach z partnerami meksykańskimi zgodziliśmy się, że ten incydent w żaden sposób nie wpłynie na bardzo dobre stosunki polsko-meksykańskie - powiedział rzecznik MSZ.
Meksykańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w poniedziałkowym komunikacie zaapelowało do polskich władz o ustalenie, kto stoi za incydentem oraz o ukaranie winnych. Niedzielne wydarzenia na plaży w Gdyni nazwane zostały "atakiem na 57 meksykańskich marynarzy".
Według oświadczenia opublikowanego na stronie meksykańskiego resortu spraw zagranicznych, meksykańscy marynarze z okrętu szkoleniowego Cuauhtemoc "odpoczywali na wspomnianej plaży, gdy zostali zaatakowani przez grupę około 300 osób, domniemanych kibiców".
Według meksykańskiego MSZ w wyniku incydentu rannych zostało 17 obywateli Meksyku, z których dwóch trafiło do szpitala. "Na szczęście ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo" - napisano. W komunikacie poinformowano też, że "początkowo zatrzymanych zostało sześciu Meksykanów", którzy następnie zostali zwolnieni.
Sergio Alcocer, zastępujący przebywającego obecnie z wizytą w Chinach ministra spraw zagranicznych Meksyku, wezwał ambasador RP w Meksyku Annę Niewiadomską, by "wyrazić zaniepokojenie meksykańskiego rządu z powodu tych niefortunnych i poważnych wydarzeń"
Do bójki na gdyńskiej plaży doszło w niedzielę po południu pomiędzy kibicami Ruchu Chorzów a marynarzami z meksykańskiego żaglowca Cuauhtemoc. Polscy kibice przyjechali na mecz ich drużyny z Arką Gdynia i na plaży czekali na spotkanie.
 
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA