fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Kaszmir: nowe ofiary niepotrzebnego konfliktu

AFP
Jak podały władze należącego do Indii stanu Dźammu i Kaszmiru w wyniku pakistańskiego ataku zginęło pięciu indyjskich żołnierzy.
Według A.K. Antony'ego, indyjskiego ministra obrony Do prowokacyjnego ataku miało dojść w rejonie Puncz, gdzie „silnie uzbrojeni pakistańscy terroryści (tak strona indyjska określa islamistów z organizacji Laszkar-e-Taiba) i wojskowi komandosi z zasadzki ostrzelali indyjski patrol. Strona pakistańska zaprzeczyła tym doniesieniom twierdząc, że w ostatnich dniach na spornym obszarze do żadnych walk nie dochodziło. W toczącym się od 60 lat „pełzającym konflikcie" to jednak nic nowego. Obie strony najczęściej zaprzeczają informacjom o wzajemnych prowokacjach i atakach, choć liczba ofiar sięga już kilku tysięcy.
Incydent z pewnością utrudni ewentualne porozumienie pomiędzy Islamabadem a New Delhi, o którym analitycy mówią od czasu lipcowych wyborów w Pakistanie. Wygrał je Nawaz Sharif, a Jedną z jego pierwszych deklaracji była zapowiedź normalizacji stosunków z Indiami, które pozostawały napięte po ostatnim poważnym incydencie ze stycznia bieżącego roku. W wymianie ognia między oboma stronami zgięło wówczas trzech Pakistańczyków i dwóch Hindusów.
Od tego czasu naliczono już także ponad 30 pomniejszych incydentów – np. w poniedziałek wskutek przypadkowego ostrzału ranny został indyjski żołnierz. Eufemizm „pomniejsze incydenty" oznacza jednak także starcia, podczas których obie strony używają moździerzy i broni ciężkiej (do takiej regularnej bitwy doszło ostatnio 27 lipca).
Konflikt w Kaszmirze trwa już od powstania niepodległych Indii i Pakistanu w 1947 r. Oba kraje stoczyły ze sobą dwie wojny kaszmirskie (w latach 1947-48  oraz w 1965 r.) i nadal uważają, że granica (a właściwie linia demarkacyjna) jest niesprawiedliwa. Do tego w kontrolowanej przez Indie części Kaszmiru działa zwalczana przez policję i wojsko partyzantka islamska, której radykalni bojownicy nierzadko organizują zamachy terrorystyczne.
Indie informują o ataku w Kaszmirze
Do zaostrzenia sytuacji doszło w 2002 r., kiedy po zorganizowanym rok wcześniej ataku terrorystycznym na budynek parlamentu w New Delhi Indie znacznie wzmocniły liczebność swoich wojsk w Kaszmirze. W odpowiedzi Pakistan uczynił to samo.
Mimo wszystko w ciągu ostatniej dekady można było zaobserwować starania obu państw mające na celu przynajmniej zmniejszenie napięcia. W roku 2003 uzgodniono ostatecznie przebieg linii przerwania ognia, a trzy lata później Pakistan ograniczył finansowanie islamskich rebeliantów w Kaszmirze. W roku 2010 Indie ogłosiły amnestię dla antyrządowych powstańców, a w ubiegłym roku Pakistan po raz kolejny zmniejszył wsparcie dla radykałów, także po swojej stronie granicy.
Obie strony chciałyby zmniejszyć liczebność swoich wojsk w regionie, zwłaszcza na wysuniętych wysokogórskich placówkach w rejonie lodowca Siachen. Na wysokości ponad 6500 m npm. stacjonuje tam kilkanaście tysięcy żołnierzy pakistańskich i indyjskich odbywających służbę w skrajnie trudnych warunkach. Według szacunków ekspertów ds. wojskowości mrozy, lawiny i huragany spowodowały tam w ciągu półwiecza śmierć ok. 8 tys. żołnierzy – znacznie więcej niż wynosi liczba wszystkich ofiar starć zbrojnych.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA