fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Importowane paliwo lotnicze nie będzie clone

Bloomberg
Piotr Aleksandrowicz
Piotr Rudzki
Unia Europejska zrezygnowała z planów obłożenia cłem 4,7 proc. importu paliwa lotniczego z Bliskiego Wschodu i Indii po serii wewnętrznych konsultacji i dyskusji z branżą lotniczą.
Czerwcowa decyzja Brukseli o wprowadzeniu dodatkowych opłat po dokonaniu szerokiej oceny porozumień o preferencyjnym handlu wywołała niepokoje, że osłabi pozycję linii lotniczych mających i tak własne problemy i doprowadzi do podwyżki cen biletów i stawek za przewóz cargo.
W czerwcu Unia zapowiedziała obłożenie od 1 stycznia 2014 cłem paliwo z krajów Rady Współpracy w Zatoce (GCC) po usunięciu tych 7 krajów z systemu powszechnych preferencji (GSP) w handlu, przewidzianych dla krajów rozwijających się.
Paliwo z Indii miało być także obłożone tym cłem, mimo że kraj ten korzysta w  dalszym ciągu z systemu GSP, ale uznano, że tamtejszy sektor rafinacji jest dostatecznie konkurencyjny na światowych rynkach.
Po wewnętrznych rozmowach w Komisji Europejskiej uzgodniono, że istnieje kilkaset dwustronnych porozumień lotniczych, które wykluczają takie cło.
- Z technicznego punktu widzenia nowa stawka będzie nadal wprowadzana wraz ze zmianami systemu GSP, ale przeprowadzona między departamentami Komisji analiza doprowadziła do wniosku, że cło można anulować na podstawie umowy o usługach lotniczych, istniejących między poszczególnymi krajami UE a krajami spoza niej - wyjaśnił urzędnik z Brukseli. - W wyniku tego paliwo lotnicze zostanie zwolnione z cła niezależnie od jego pochodzenia - dodał.
Przedstawiciele linii lotniczych przedstawiali w ostatnich tygodniach argumenty przeciwko cłu, z kolei firmy zajmujące się rafinacją na Bliskim Wschodzie i maklerzy naftowi w Indiach usiłowali ocenić skutki decyzji Unii na handel w przyszłym roku.
- Prowadzono dialog i oceny z przedstawicielami sektora lotniczego   w sprawie możliwych skutków nowego cła, ale teraz jest już jasne, że go nie będzie - dodał urzędnik.
Tylko Abu Dhabi National Oil Company zawarła w swych  kontraktach na sprzedaż paliwa lotniczego europejskim klientom klauzulę dopuszczającą zmianę cen pod konnic 2013 r., gdyby  cło miało wejść w życie.
"Kraje Unii zawarły okolo 1500 wiążących porozumień w transporcie lotniczym z krajami trzecimi. Porozumienia te zawierają zapisy zwalniające paliwo lotnicze z cła i akcyzy, niezależnie od jego pochodzenia. Tym samym import paliwa z Krajowy znad Zatoki jest zwolniony z tego cła" - wyjaśnił na piśmie rzecznik komisarza ds. handlu, John Clancy.
Paliwo lotnicze jest największym elementem kosztów operacyjnych w Europie, stanowi obecnie niemal 35 proc. wszystkich, podczas gdy 10 lat temu 25 proc. - wynika z danych Europejskiego Zrzeszenia Linii Lotniczych AEA.
Europejski popyt na to paliwo wynosił 1,2 mln baryłek dziennie w 2012 r., z czego jedna trzecia pochodziła z importu, głównie z Bliskiego Wschodu - informują Międzynarodowa Agencja Energetyczna i maklerzy.
Indie eksportowały  do Unii w ubiegłym roku średnio 57 500 bd. Trzecim największym eksporterem do Europy jest Korea, która może zyskać najwięcej na zmianach w systemie ceł - uważają maklerzy.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA