fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

Legendy rocka w Polsce

John Mayall potrafi wciąż zagrać 120 koncertów w roku
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Santana, John Mayall i Alice Cooper nie myślą o emeryturze, nadal tworzą muzykę i to w dobrym stylu.
Najlepszy w historii program Festiwalu Legend Rocka odbywającego się od siedmiu lat w amfiteatrze Doliny Charlotty przyciągnie rekordową publiczność. Pierwszy koncert już dziś.
Ten festiwal to okazja, by przypomnieć sobie muzyczne fascynacje z lat młodości. Do głuszy między Słupskiem a Ustką, gdzie przy ośrodku spa powstał amfiteatr, przyjeżdżają całe rodziny. Ojcowie, by pokazać nastoletnim dzieciom, czego słuchali trzy, cztery dekady wcześniej. Młodzi, by posłuchać dobrego gitarowego grania.

Pająk wciąż straszy

Już dziś mroczne wizje z rockową swadą roztoczy ojciec chrzestny horror rocka. „Cześć Polsko, tu Alice Cooper, będę w Dolinie Charlotty 1 sierpnia i lepiej tam przyjedźcie, bo wiem, gdzie mieszkacie" – zaprasza bohater pierwszego koncertu poprzez stronę internetową festiwalu, choć brzmi to jak pogróżka.
Kto sądzi, że Alice Cooper już nie straszy jak kiedyś, niech sięgnie do zapisów jego ostatnich koncertów w sieci. Jest co oglądać i czego posłuchać, bo towarzyszy mu zespół kompetentnych heavymetalowców. Będzie więc prawdopodobnie straszliwa opowieść o „Czarnej wdowie", niosącym śmierć pajączku, w którego sugestywnie przeobrazi się wokalista. Będą jego nieodzowne rekwizyty: gilotyna, elektryczne krzesła, spływająca sztuczna krew, wampiry i inne atrybuty tzw.  szok rocka.
O utworach Coopera pozytywnie wyrażał się sam Bob Dylan. W wielkim stylu powrócił do dawnej świetności w 1989 r. wraz z albumem „Trash", którego producentem był spec od „odświeżania" brzmienia Desmond Child.
Następnego dnia wystąpi ojciec europejskiego bluesa John Mayall. – Gram z grupą The Bluesbreakers 120 koncertów każdego roku. Stale tworzymy nową muzykę. Co kilka lat wchodzimy do studia, aby utrwalić moment, w którym akurat się znajdujemy – powiedział „Rz" z okazji premiery albumu „Blues for the Lost Days" i wcale nie zwolnił tempa estradowego życia.
Alice Cooper - Night of Fear

Blues nie przemija

Wielu fanów sądzi, że europejski blues zaczął się od grupy Mayalla, Bluesbreakers, ale to nieprawda.
– Grałem bluesa jeszcze 15 lat wcześniej, ale nigdy nie miałem wielkiej publiczności i nie liczyłem na popularność – wspomina Mayall. – Przełom nastąpił około 1962 r. dzięki nagraniom i koncertom Alexisa Cornera. Teraz z roku na rok blues staje się coraz popularniejszy. Wszyscy dzisiaj odróżniają go od innych stylów. Kiedyś nie było to takie oczywiste. Stale pojawiają się nowi, choć niekoniecznie młodzi słuchacze, bo jeśli ktoś rzeczywiście interesuje się muzyką i zacznie słuchać bluesa, będzie chciał poznawać go coraz głębiej.
John Mayall 70th birthday & Eric Clapton

Gitara w podróży

Festiwal zakończy się w sobotni wieczór koncertem Carlosa Santany. Właśnie zapowiedział on reaktywowanie swojego wczesnego zespołu, z którym nagrał trzy pierwsze albumy. Nowego można się spodziewać w przyszłym roku.
Wiosną od Azji rozpoczął światową trasę The Sentient Tour. Występ w Dolinie Charlotty będzie ostatnim na jej europejskim etapie. We wrześniu da kilka koncertów w House of the Blues w Las Vegas, gdzie mieszka z żoną, perkusistką jazzową Cindy Blackman.
Wielka popularność grupy Santana zaczęła się od pasjonującego koncertu na farmie Maxa Yasgura, czyli pamiętnym festiwalu Woodstock w 1969 r. W tym samym roku ukazał się debiutancki album „Santana" z hitem „Evil Ways". Nasycony latynoskimi rytmami amerykański blues i rock wzbogacił o niepowtarzalne brzmienie swojej gitary, sięgnął po najlepsze kompozycje i tak narodziła się jego legenda.
W ciągu ponad 40-letniej kariery sprzedał przeszło 100 milionów płyt. Taką samą publiczność zgromadził na swoich koncertach. Pierwszy raz wystąpił w Polsce w 1994 r. na warszawskim Torwarze. Komercyjny i artystyczny sukces połączył na płycie „Supernatural" z 1999 r. Zgarnął wtedy dwie najbardziej prestiżowe nagrody Grammy: za album roku i nagranie roku.

Animalsi byli pierwsi

Koncert Santany będzie największym wydarzeniem w siedmioletniej historii Festiwalu Legend Rocka. Wszystko zaczęło się w 2007 r. Gwiazdą był wówczas zespół The Animals & Friends. Rok później program był już bogatszy. Wystąpili m.in.: Gary Glitter Band, Middle of the Road, T. Rex, Bonnie Tyler i Ten Years After. W 2009 r. przypomnieli się: Wishbone Ash, The Yardbirds, Slade, T. Rex, Focus, Budgie, Spencer Davis Group, Sweet oraz Nazareth. Edycje festiwalu w lipcu i sierpniu 2010 r. zgromadziły jeszcze większą publiczność, która oklaskiwała m.in.: węgierską grupę Omega, Erica Burdona, Marillion oraz Procol Harum.
W lipcu 2011 r. zagrał w Dolinie Charlotty Deep Purple, a także: Saxon, UFO, Colosseum, Alvin Lee z Ten Years After, Vanilla Fudge i Jack Bruce. Rok temu wydarzeniem był występ duetu Ray Manzarek i Robby Krieger, czyli połowy legendarnych The Doors. Jak zatem widać, lista rockowych legend jest długa i wciąż niewyczerpana.
Przy ośrodku Dolina Charlotty w Strzelinku k. Słupska działa pole namiotowe, co tworzy swobodną atmosferę festiwalu. Taką, jaka powinna być na prawdziwej rockowej imprezie.
 
Santana the Sentient Tour Live in Bangkok 2013
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA