fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

Niewinni czarodzieje wydobyci z archiwów

Polish Radio Jazz Archives; KOMEDA CD; Polskie Radio SA, 2013
Rzeczpospolita
Płyty wydane przez Polskie Radio przypominają, że już w latach 60. Komeda i Andrzej Trzaskowski grali na poziomie najlepszym w Europie.
Pierwszy album z serii Polish Radio Jazz Archive – „Stan Getz & Andrzej Trzaskowski Trio" – ukazał się w lutym. Następnie wydano arcyciekawy występ trębacza Dona Elisa z triem Wojciecha Karolaka na Jazz Jamboree '62. Ten festiwal miał skrupulatną dokumentację, bo Agencja Muzyczna Polskiego Radia wydała jeszcze dwa albumy. Zawierają też niepublikowane nagrania, a nawet nieemitowane na antenie Polskiego Radia.
Najważniejszą pozycją Polish Radio Jazz Archive jest jednak „Komeda". Jedną z najwcześniejszych formacji muzyka – sekstet z Jerzym Milianem na wibrafonie i Janem Wróblewskim na klarnecie i saksofonie – zarejestrowano w 1957 r. w studiach Gdańska i Poznania. Już wtedy zespół Komedy miał brzmienie wyrafinowane, na najlepszym europejskim poziomie.
W 1959 r. kwartet Komedy nagrał w studiu w Warszawie  świetną wersję „Tematu bez tytułu" z filmu „Niewinni czarodzieje". Natomiast na Jazz Jamboree '61 trio pianisty zagrało ze szwedzkim saksofonistą Berntem Rosengrenem muzykę do „Noża w wodzie". Słynną „Ballad for Bernt" zarejestrowano już w Polskim Radiu. Album zamykają cztery utwory tria z Jazz Jamboree '62. Zachwycająca jest długa interpretacja „Crazy Girl" świadcząca, że Komeda był nowocześnie improwizującym pianistą, a jego kompozycje można śmiało nazwać standardami. Są wykonywane do dziś.
Równie cenna twórczość pianisty Andrzeja Trzaskowskiego jest mniej hołubiona, choć to muzyk na tym samym poziomie co Komeda. Jego kompozycje miały jednak zdecydowanie jazzowy charakter. Mniej pisał dla filmu i poza ścieżką do „Pociągu" Kawalerowicza nie były to znaczące pozycje.
Album „Andrzej Trzaskowski" zawiera nagrania zespołu The Wreckers oraz tria i kwartetu pianisty. The Wreckers to ówczesny dream team z saksofonistami: Zbigniewem Namysłowskim i Michałem Urbaniakiem oraz kontrabasistą Guciem Dylągiem.
Z  Jazz Jamboree '62 pochodzą cztery kompozycje Trzaskowskiego i chwytliwy „Get Blues" Milesa Davisa. Wreckersi mieli rasowe brzmienie, dziś można by ich pomylić z amerykańskimi kwintetami lat 60. Na drugą część albumu złożyły się nagrania radiowe różnych zespołów pianisty. Co ciekawe, są to same standardy m.in. Charliego Parkera i Benny'ego Golsona.
Nie wszystkie utwory w tej serii pochodzą z archiwów Polskiego Radia. Nagrania koncertowe rejestrowały też Polskie Nagrania. Większość trafiała na płyty dokumentujące Jazz Jamboree. Nie dowiemy się tego z opisów na obwolutach obecnych kompaktów. Po 50 latach nagrania trafiły do domeny publicznej i teraz każdy może je wydać. Jakie skarby ma jeszcze Polskie Radio na półkach?
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA