fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Polskie Radio ruszy z przetargiem na cyfrowe radio naziemne

Fotorzepa, dp Dominik Pisarek
Magdalena Lemańska
Polskie Radio jesienią ogłosi przetarg na cyfrowe nadawanie naziemne. Nie wiadomo jednak, jak nowe kanały przyjmą reklamodawcy.
Z planów ogłoszenia przetargu na operatora cyfrowego radia naziemnego cieszą się techniczni operatorzy takich usług – dla nich przetarg na obsługę tej usługi planowany przez Polskie Radio na jesień tego roku jest szansą na uzyskanie dodatkowych wpływów. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji już zapisała Polskiemu Radiu 10 mln zł z przyszłorocznego abonamentu radiowo-telewizyjnego na realizację przetargu, który ma być pierwszym krokiem w uruchomieniu naziemnego nadawania cyfrowego radia (naziemna telewizja od 23 lipca działa już całym kraju).
– Podtrzymujemy chęć wystartowania w przetargu. Wspólnie z Polskim Radiem wciąż testujemy tę usługę w Warszawie, Szczecinie i Kielcach – mówi „Rz" Waldemar Sromek, rzecznik spółki Emitel, która zajmuje się dosyłaniem sygnału naziemnego radia i telewizji.
Wyzwaniem dla nowej usługi będzie najpierw pozyskanie słuchaczy, a następnie – podążających za nimi reklamodawców. Komercyjna konkurencja Polskiego Radia (Grupa Radiowa Agora, Eurozet, RMF FM i Grupa Radiowa Time) już dawno zapowiedziała KRRiT, że nie będzie uczestniczyła w tworzeniu cyfrowego radia naziemnego, m.in. dlatego, że Polaków trudno będzie jej zdaniem namówić do wymiany odbiorników radiowych na takie, które umożliwiają słuchanie w nowocześniejszym standardzie. – Przy koszcie takiego urządzenia na poziomie ok. 350 zł wymiana urządzeń na cyfrowe kosztowałaby 16 mld zł (5 mld zł, gdyby każde gospodarstwo wymieniło jeden odbiornik) – argumentowali.
Problemem nie będzie jednak tylko to. Nowe stacje ruszą na spustoszonym kryzysem gospodarczym reklamowym rynku, a żeby mogły funkcjonować, firmy muszą być zainteresowane reklamowaniem się w nich. Jak podawał dom mediowy Starlink, w I kwartale rynek reklamy radiowej skurczył się w Polsce w porównaniu z sytuacją rok wcześniej o 3,9 proc. (do 127,2 mln zł). – Nie zauważyłem, żeby brakowało czasu reklamowego w radiu. Ze względu na swoją dużą elastyczność (kampanie można tam zamawiać z dnia na dzień), przerwy reklamowe czasem rzeczywiście bywają przepełnione, ale zazwyczaj oznacza to, że reklamę można wykupić na dzień lub dwa później – uważa Alfred Ejsmont, dyrektor ds. reklamy radiowej, outdoorowej, ambientowej i kinowej w domu mediowym Universal McCann.
Prognozująca m.in. reklamowy rynek firma PwC w swoim raporcie o rynku mediów i rozrywki założyła jednak wzrosty reklamy radiowej w Polsce. – Mimo że ok. 80 proc. Polaków słucha radia, przychody z reklam radiowych są stosunkowo niskie w porównaniu z ogólną sumą przychodów z reklam w Polsce. Wpływ na taką sytuację ma przede wszystkim postęp technologiczny związany z postępującą popularyzacją telewizji i Internetu, a także coraz szerszy dostęp do smartfonów i innych urządzeń, za pośrednictwem których nadawane jest radio internetowe. Mimo tych czynników w kolejnych pięciu latach przewidywany jest stopniowy wzrost przychodów z reklam radiowych, czego powodem może być planowane na drugą połowę 2013 r. udostępnienie 12 cyfrowych kanałów radiowych – komentowała Agnieszka Kurzeja, menedżer w zespole ds. sektora telekomunikacji, mediów i rozrywki PwC.
7 stacji - tyle mamy dziś rozgłośni ogólnopolskich. Cyfrowych byłoby znacznie więcej
Żeby widzieć w cyfrowym radiu biznes, nadawcy muszą mieć zapewnione znaczące przychody z takiej działalności. Choć nadawanie stacji naziemnie cyfrowo jest – jak podawało „Rz" Polskie Radio – od 4 do 8 razy tańsze niż analogowe, wcale nie przyniesie największym nadawcom oszczędności, bo równolegle będą wciąż nadawać analogowo (w przeciwieństwie do cyfrowej telewizji naziemnej, cyfrowy sygnał radiowy nie ma zastępować analogowego, lecz być nadawany równolegle). Koszty emisji jednej ogólnopolskiej stacji radiowej, jakie nadawcy radiowi ponoszą na rzecz Emitela, sięgają dziś ok. 10 mln zł.
Tyle samo KRRiT zarezerwowała Polskiemu Radiu na przyszły rok na wdrażanie cyfrowego radia naziemnego w Polsce. – Dokładną kwotę przetargu będziemy znali w połowie sierpnia. Przetarg zaczynamy na jesieni, na początek chcemy ruszyć z nadawaniem w Warszawie i Katowicach, w ciągu 3–4 lat chcemy pokryć sygnałem cały kraj – zapowiada Radosław Kazimierski, rzecznik Polskiego Radia. Zdaniem Waldemara Sromka z Emitela, gdyby przetarg ruszył już we wrześniu, realne jest uruchomienie usługi w dwóch pierwszych miastach na początku przyszłego roku.
Z 12 cyfrowych kanałów, na jakie na początek zostanie w eterze wygospodarowane miejsce, pięć nadawać będzie właśnie Polskie Radio (Jedynkę, Dwójkę, Trójkę, Czwórkę, Polskie Radio dla Zagranicy oraz dwa kanały regionalne: Radio dla Ciebie i jeszcze jeden, na razie niewybrany). Na pozostałe miejsca KRRiT zapewne rozpisze konkurs.
Eksperci są podzieleni w ocenie pomysłu startowania z usługą, choć przy odpowiednim jej zastosowaniu widzą dla niej sens. – Tego rodzaju standard nadawania radia świetnie nadaje się do nadawania informacji na temat sytuacji na drogach. Są na takie rozwiązanie przewidziane środki z unijnych funduszy. Powinno się taką usługę uruchamiać wzdłuż autostrad – uważa Krzysztof Lemiech z Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji. Odbiorniki zdolne do odbierania cyfrowego sygnału są już fabrycznie instalowane w części samochodów. W Europie cyfrowe radio naziemne działa m.in. w Wielkiej Brytanii (tam słucha go według danych PwC 40 proc. populacji), Niemczech (tam zasięg tej usługi obejmuje największe miasta i tereny wzdłuż autostrad), Norwegii, Szwajcarii, Holandii, Francji i Danii.
Poza Europą istnieje m.in. w Australii. W Wielkiej Brytanii w 2015 roku cyfrowe radio naziemne ma całkowicie wyprzeć nadawanie analogowe.

Właściciele firm dużej słuchają radia

Z najnowszych danych badania radiowej słuchalności Radio Track wynika, że radia słuchamy w Polsce średnio przez 270 minut każdego dnia. Bardziej gorliwymi słuczaczami niż kobiety są mężczyźni, a średnią krajową mocno przekraczają... przedsiębiorcy. - Wśród właścicieli firm wskaźnik ten wynosi aż 319 minut. Gdy porównamy dane za pierwsze półrocze 2012 i 2013 roku, w grupie właścicieli firm odnotowano największy wzrost średniego czasu słuchania – aż o 16 minut – podaje Komitet Badań Radiowych, na zlecenie którego MillwardBrown bada radiową słuchalność. Ostatnia fala badań potwierdza, że radiowa słuchalność lekko rośnie. W okresie kwiecień-czerwiec 2012 średni dzienny czas słuchania radia w Polsce wynosił 267 minut, a w tym roku w analogicznym okresie: 271 minut. – To są nieznaczne wzrosty na granicy błędu statystycznego. Czas słuchania jest jednak w Polsce stabilny i nie maleje-  komentuje Alfred Ejsmont z domu mediowego Universal McCann. Jeśli w Polsce po rozpisaniu konkursuKRRiT ruszą nowe cyfrowe stacje naziemne, poszerzona zostanie oferta rozgłośni ogólnopolskich. Obecnie jest ich tylko siedem: RMF FM, Radio Zet, cztery stacje Polskiego Radia (Jedynka, Dwójka, Trójka i Czwórka) oraz Radio Maryja. Dla nadawców, zwłaszcza tych, których kanały nie docierają dziś do całego kraju (jak np. Radio Eska, RMF Classic,Tok FM, Chilli Zet czy Radio PiN) możliwość wystartowania ze stacjami na większą skalę, powinna być interesująca. Oprócz względów ekonomicznych zniechęca ich do tego jednak także m.in. trend na rynku polegający na rosnącym zainteresowaniu zwłaszcza młodszych słuchaczy stacjami internetowymi.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA