fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Ziemią kupioną od Agencji Nieruchomości Rolnej sprzedasz po 10 latach

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Grunty kupione od Agencji Nieruchomości Rolnych będzie można sprzedać dopiero po dziesięciu latach. W przeciwnym razie słono się zapłaci.
– Chcemy ograniczyć spekulację gruntami rolnymi – mówi Mirosław Maliszewski, poseł PSL. Do Sejmu wpłynął  właśnie projekt grupy posłów PSL w tej sprawie. Chodzi o propozycję nowelizacji ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami Skarbu Państwa.

Zakaz przez dziesięć lat

Posłowie chcą ograniczyć  obrót  gruntami rolnymi kupionymi po atrakcyjnych cenach od Agencji Nieruchomości Rolnych w przetargu  ograniczonym lub w ramach przysługującego rolnikowi prawa pierwszeństwa.
Projekt przewiduje więc, że własność tego rodzaju  gruntów będzie można  przenosić dopiero po upływie dziesięciu lat od daty ich nabycia od ANR.  Za złamanie tego warunku mają grozić wysokie kary finansowe. Wyniosą 40 proc. ceny sprzedaży nieruchomości. ANR będzie miała także prawo   odkupić ją od nabywcy.
Od tej zasady posłowie chcą  wprowadzić wyjątek. Mianowicie rolnik, który uzyska pisemną zgodę ANR, będzie mógł zbyć ziemię bez przeszkód. Powodem mogą być względy społeczne, gospodarcze i losowe. Dokładne warunki i tryb wyrażania zgody mają  wynikać z rozporządzenia. Przygotuje je minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Absurdalny pomysł

Posłowie chcą także, żeby przed sfinalizowaniem transakcji  nabywca nieruchomości składał oświadczenie o pochodzeniu środków na jej zakup oraz że nie zawarł umowy przedwstępnej jej dalszej odsprzedaży. W ten sposób parlamentarzyści chcą ograniczyć spekulację ziemią oraz nabywanie jej przez tzw. słupy.
– Nasza propozycja ma akceptację Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi – mówi poseł Maliszewski.
Propozycje nie podobają  się jednak samym rolnikom.
– Ograniczanie obrotu ziemią to kiepski  pomysł – uważa Leszek Dereziński, prezes  Federacji Związków Pracodawców-Dzierżawców i Właścicieli Rolnych. – A co gdy nabywca umrze albo zechce podarować nieruchomość synowi –pyta. Według niego nie da się wszystkich losowych  sytuacji przewidzieć w przepisach.
– Jak można ograniczać sprzedaż nieruchomości, którą kupiło się wcześniej za grubą  gotówkę? To absurd– twierdzi Tadeusz Mochalski z Dolnośląskiej Izby Rolniczej.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, r.krupa@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA