fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Prezydent Komorowski: Mamy deficyt zaufania

ROL
– Jako społeczeństwo mamy deficyt zaufania wzajemnego. To jest wielkie zadanie, aby następne pokolenie zachowało wolę współdziałania, organizowania się, aby osiągać cele duże i mniejsze – mówił prezydent Bronisław Komorowski podczas debaty w Pałacu prezydenckim „Nasza wolność... Polacy po 24 latach przemian"
Debatę, z okazji zbliżającej się rocznicy pierwszych częściowo wolnych wyborów 4 czerwca 1989 roku, organizowało Centrum Badania Opinii Społecznej, a jej duża część była poświęcona prezentacji zmian m.in. w ocenie sytuacji w kraju po 1989 roku i społecznej ocenie przemian. – CBOS dysponuje badaniami od kończą lat 80. Dlatego jest szczególnie predysponowane do takiej prezentacji – uzasadniała dr hab. Mirosława Grabowska, szefowa CBOS.
Z badań wynika m.in. że od 1989 roku stale rośnie pozytywna ocena warunków materialnych gospodarstw domowych. Sytuację gospodarczą kraju i warunki materialne gospodarstw oceniamy lepiej niż Czesi, Słowacy i Węgrzy, choć jesteśmy krajem biedniejszym.
Wciąż uważamy, że zmiany, które zaszły w Polsce od 1989 roku przyniosły więcej korzyści niż strat, choć w ostatnich latach przybywa w tej dziedzinie pesymistów. Podtrzymuje się też bardzo pozytywna ocena integracji z UE, choć w ostatnich latach nieco spada, co może mieć związek z kryzysem strefy euro.
Zdaniem prezydenta Komorowskiego, w badaniach społecznych wciąż widać pozytywne podejście Polaków do transformacji. – Po 24 latach trudnych przemian około dwie trzecie Polaków pozytywnie je ocenia – uzasadniał.
Jego zdaniem, ten entuzjazm Polaków należy utrzymywać. – Wygrać w wyborach jest zawsze trudno, ale wygrać w wyborach nie do końca wolnych i demokratycznych to dopiero jest sztuka, i jeszcze wygrać stosując uczciwe metody. Trzeba utrzymywać przekonanie, że w trudnych sytuacjach potrafimy wygrywać – zaznaczył.
Podczas dyskusji nad wynikami badań socjolog prof. Janusz Czapiński mówił, że wbrew temu, co pokazują media, w Polsce prawdziwych skutków kryzysu nie widać. Dodał, że podobne wnioski płyną z przeprowadzanej przez niego regularnie „Diagnozy Społecznej". – W Polsce mamy dwa kryzysy: finansów publicznych i polityczny. Nie ma za to dwóch innych, groźniejszych: kryzysu finansów gospodarstw domowych i subiektywnej jakości życia – powiedział.
– Jak to się dzieje, że ze wszystkich wskaźników wynika, że jest lepiej, a w innych sondażach Polacy oceniają, że sprawy w kraju idą w złym kierunku? – pytał z kolei socjolog prof. Edmund Wnuk-Lipiński. Jego zdaniem, winę ponoszą media i politycy, którzy wolą akcentować złe informacje, zamiast mówić o tych dobrych.
Mediów bronił m.in. dyrektor TVP Info Jan Szul. Dowodził, że prezentowane wyniki badań oddają raczej nastroje mieszkańców dużych miast. – Ludzie na wsi pytają: co mi z tej wolności, skoro zlikwidowali mi pociąg i autobus? – zauważył.
Z kolei prezydencki doradca prof. Tomasz Nałęcz przypominał, że w okresie międzywojennym ocena sytuacji w kraju był gorsza niż obecnie, choć media sprzyjały władzy. Jego zdaniem, to nie media ponoszą więc odpowiedzialność za złe postrzeganie sytuacji w Polsce.
Podczas debaty padło wiele głosów akcentujących słabe zaangażowanie Polaków w budowę społeczeństwa obywatelskiego i niski poziom zaufania wzajemnego. Takie wnioski też płyną w badań.
Prezenter „Wiadomości" w TVP1 Piotr Kraśko zwrócił jednak uwagę na fakt, że badania nie biorą pod uwagę nowych form społeczeństwa obywatelskiego. Jego zdaniem, powstają one w Internecie. Jako przykład podał protesty w sprawie ACTA.
Podsumowując, prezydent Bronisław Komorowski powiedział, że właśnie budowa zdrowego społeczeństwa obywatelskiego należy obecnie do największych wyzwań w Polsce. – To jest wielkie zadanie, aby następne pokolenie zachowało wolę współdziałania, organizowania się, aby osiągać cele duże i mniejsze – przekonywał.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA