fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Meksyk motoryzacyjnym Eldorado

Piotr Aleksandrowicz
Piotr Rudzki
Audi dołączyło do innych firm samochodowych, które postanowiły produkować swe samochody w Meksyku
Szefowie filii Volkswagena wmurowali w sobotę kamień węgielny pod budowę pierwszej montowni aut tej marki w obu Amerykach. Producent pojazdów segmentu premium dołączył do innych firm, które zdecydowały o podjęciu produkcji w kraju, będącym bramą prowadzącą nie tylko do reszty Ameryki Północnej i Południowej, ale na cały świat. Zakład za 1,3 mld dolarów powstanie za 3 lata i po otwarciu go w połowie 2016 r. stanie się docelowo jedynym dostawcą aut sportowo-użytkowych Audi Q5.
- Meksyk został wybrany świadomie — oświadczył prezes zarządu Audi Rupert Stadler na uroczystości w San José Chiapa, z udziałem ponad 500 przedstawicieli władz i branży samochodowej — Leży między Ameryką Płn. i Południową i jest łącznikiem między obu regionami. Jest więc idealnym ośrodkiem eksportowym.
Firmy samochodowe uruchamiają od 2 lat swe zakłady w tym kraju, który ma szanse prześcignięcia Brazylii jako największa gospodarka Ameryki Łacińskiej, bo zawarł wiele porozumień o wolnym handlu, dysponuje tanią dobrze wykształcaną silą roboczą, znajduje się obok atrakcyjnego rynku amerykańskiego. Dodatkowym czynnikiem jest rosnący popyt w krajach Ameryki Łacińskiej.

Inni już są albo wchodzą

Uroczystość Audi odbyła się w dwa dni po ogłoszeniu przez Hondę o zbudowaniu w środkowym stanie Guanajuato za 470 mln dolarów fabryki układów napędu, w pobliżu montowni za 800 mln dolarów, która ma zacząć działalność w lutym 2014.
Inne firmy samochodowe, które mają w planach uruchomienie fabryk w Meksyku to Mazda i Nissan. Z kolei obecne już GM i Ford inwestują kolejne setki milionów dolarów w swoje zakłady. Nowe fabryki przyciągają dostawców, a to nie koniec. Infiniti, BMW i Hyundai rozważają możliwość budowy montowni w Ameryce Płn.
Kiedy w styczniu 2012 Nissan zapowiedział budowę za 2 mld dolarów w stanie Aguascalientes zakładu, który ma być uruchomiony w końcu 2013 r., prezes Carlos Ghosn nazwal Meksyk — gdzie jego firma ma już dwie montownie, jest liderem w sprzedaży, produkcji i eksporcie — kluczowym czynnikiem wzrostu Nissana w obu Amerykach. Japońska firma eksportuje z Meksyku do 115 krajów.
W ubiegłym roku Meksyk przyciągnął 3,7 mld dolarów zadeklarowanych inwestycji samych tylko firm samochodowych, dorównując amerykańskim — wynika z danych Ośrodka Badań Motoryzacyjnych CAR z Ann Arbor. IHS Automotive szacuje, że inwestycje firm samochodowych w Meksyku mogą wynosić 3 mld dolarów rocznie w najbliższych latach.

Zalety Meksyku

W latach 2000-13 produkcja pojazdów w Meksyku rosła niemal o 3 proc. rocznie w porównaniu ze spadkiem w USA o 1,3 i w Kanadzie o 2,4 proc. — wyliczyła Boston Consulting Group. Ta tendencja utrzyma się do 2018 r., bo prognozy mówią o wzroście produkcji w Meksyku o 5 proc. rocznie wobec wzrostu o 3 proc. w USA i spadku o 4 proc. w Kanadzie. Meksyk jest ósmym na świecie producentem samochodów.
Szefowie Audi uwzględnili dobrą infrastrukturę Meksyku, konkurencyjne struktury kosztów i umowy o wolnym handlu dokonując wyboru lokalizacji zakładu, który będzie mieć powierzchnię 400 boisk piłkarskich. Nazwali zakład "wymarzoną chwilą". VW ma już fabrykę w pobliskim Puebla i zakład silników w Silao.
VW chce zwiększyć sprzedaż w USA, drugim światowym rynku, do miliona pojazdów w 2018 r., w tym 200 tys. aut Audi. W tym samym roku grupa z Wolfsburga zamierza stać się największym producentem pojazdów na świecie. W 2012 r. Niemcy sprzedali w Stanach ponad 577 tys. samochodów, w tym 139 310 Audi.
Nowy zakład w Meksyku stanowi także część planów Audi zwiększenia światowej sprzedaży do ponad 2 mln sztuk w 2020 r., aby odebrać palmę pierwszeństwa BMW i zagrozić rywalowi w segmencie luksusu, Mercedesowi-Benzowi na rynku amerykańskim. BMW i Mercedes mają od lat 90. zakłady produkcyjne w USA i sprzedają w tum kraju dwukrotnie więcej niż Audi.
Dostęp do lukratywnego rynku amerykańskiego nie jest jedynym celem, bo Meksyk ma 12 umów o wolnym handlu z 44 krajami, podczas gdy USA podpisały 14 umów handlowych tylko z 20 krajami. Specjalista motoryzacyjny w Boston Consulting, Xavier Mosquet ocenia, że Meksyk jest lepszą lokalizacją od USA w eksportowaniu do reszty Ameryki Łacińskiej.
Za Meksykiem przemawiają także rosnące koszty pracownicze w Chinach, niższe koszty transportu, a nawet prężna gospodarka. W 2010 r. łączne koszty pracownika wynosiły 3,94 dolary za godzinę wobec 3,45 dolarów w Chinach, 34,59 w USA i 52,60 w Niemczech.
Meksykańska siła robocza jest coraz bardziej wykwalifikowana. 2500 kandydatów, wielu z dyplomami, zgłosiło się do pracy na jednym z 3800 etatów przewidzianych w zakładzie w San José Chiapa, choć Audi nie prowadziło jeszcze żadnej akcji werbunkowej.
Bank Nomura stwierdził w sierpniu 2012, że Meksyk może prześcignąć Brazylię już w 2022 r. jako największa gospodarka Ameryki Łacińskiej. Prognozy zapowiadają wzrost gospodarki Meksyku o 4,5 proc. rocznie w tym okresie wobec 2,1 proc. rocznie w latach 2002-10.
Meksyk może służyć ponadto jako naturalna ochrona dla wielu firm samochodowych przed wahaniami kursów walut w ich krajach czy klęskami naturalnymi w rodzaju tsunami z 2011 r. — uważa analityk z IHS Automotive Guido Vildozo. — To prawdopodobnie jeden z powodów, dla których inne firmy też szykują się do wejścia do tego kraju — dodaje.
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA