fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Bez prawdy nie będzie pojednania

Michał Szułdrzyński
Fotorzepa, Waldemar Kompala Waldemar Kompala
Pisząc dziś cokolwiek na temat Ukrainy, nie powinno się zapominać, jaki jest podstawowy interes Polski w polityce wschodniej. Nieważne, czy mowa o historii (nawet tak tragicznej jak bestialskie zamordowanie ok. 100 tys. Polaków na Wołyniu), czy o planach budowy nitki gazociągu jamalskiego omijającej Ukrainę.
Naszym długofalowym strategicznym interesem jest przyciąganie Kijowa najbliżej jak to możliwe do Polski, Unii Europejskiej czy – ogólnie – Zachodu. A na krótką metę – doprowadzenie do podpisania traktatu stowarzyszeniowego Ukrainy z UE w tym roku. Tym celom powinny być podporządkowane wszystkie działania państwa polskiego związane z naszym wschodnim sąsiadem.
Wzrost napięcia polsko-ukraińskiego w kontekście obchodów 70. rocznicy zbrodni wołyńskiej nie leży zatem w interesie naszego kraju. Leży zaś w interesie Rosji, która stara się wciągnąć Kijów w orbitę swoich wpływów.
Dlatego też do szykującego się w Sejmie politycznego sporu o uchwały upamiętniające 70. rocznicę rzezi wołyńskiej należy podchodzić z wielką delikatnością. Jak piszemy dziś w „Rz", większość klubów parlamentarnych złożyła własne projekty uchwał. Najostrożniejszą napisali posłowie rządzącej Platformy Obywatelskiej. Rezygnują w niej m.in. z używania słowa „ludobójstwo". Politycy PO chcą zapewne łagodzić polsko-ukraińskie stosunki. Intencje są szlachetne, pytanie, czy nie poszli za daleko.
Rządząca Ukrainą ekipa Wiktora Janukowycza nie ma nic wspólnego z tradycją UPA. Dzisiejsze ukraińskie władze ani prawnie, ani politycznie nie odpowiadają za czyny, których w czasie II wojny światowej dopuściły się zbrojne oddziały Ukraińców na Polakach. W dodatku pojednania między narodami się nie zbuduje, zakłamując historię.
Polskie państwo ma obowiązek uczcić ofiary Wołynia – zarówno ze względu na pamięć bliskich ofiar, jak i historyczne znaczenie tego faktu. Wiele jednak wskazuje na to, że dobre chęci posłów PO przyniosą skutki odwrotne do zamierzonych. Nie będzie pojednania z Ukraińcami, a w Polsce wybuchnie  kolejny spór o historię.
Dlaczego Platforma nie nazywa zbrodni wołyńskiej ludobójstwem?
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA