fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Urlop a koronawirus - jak się przygotować

AdobeStock
Grecja, Hiszpania czy Chorwacja to wciąż popularne kierunki dla Polaków. Do wyjazdu w tym roku trzeba się jednak wyjątkowo solidnie przygotować.

W tym roku wakacje za granicą są obarczone wyjątkowo dużym ryzykiem. Wyjeżdżając do Chorwacji, Grecji, Włoch, Bułgarii czy Hiszpanii, musimy liczyć się z tym, że zachorujemy na Covid-19 i będziemy musieli się poddać leczeniu za granicą lub kwarantannie. Co wtedy? Kto pokryje koszty? Praktyki są różne. Nie każde państwo płaci za turystę. Dużo zależy od tego, czy posiadamy Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ), czy tylko polisę ubezpieczeniową. Mniejsze znaczenie ma natomiast to, czy wyjazd jest organizowany na własną rękę, czy też z biurem podróży, choć i tu są różnice.

Gdzie zamieszkamy

Większość państw, do których w tym roku chętnie wyjeżdżają Polacy, zapewnia, że pokryje koszty ewentualnej kwarantanny, a także zorganizuje jej miejsce. Tak jest w Grecji, Włoszech, Bułgarii i Hiszpanii. Grecja dodatkowo pokrywa też koszty hospitalizacji i transportu z nią związanego. Za kwarantannę z własnej kieszeni turysta zapłaci natomiast w Chorwacji. Turyści muszą jednak pamiętać, że sytuacja jest dynamiczna i w każdej chwili może się to zmienić. Dużo zależy od sytuacji epidemiologicznej na daną chwilę.

Czas kwarantanny z reguły wynosi 14 dni, choć dużo zależy od decyzji lekarza oraz wyniku testu. Co ważne, kwarantannę nie zawsze odbywa się w hotelu, w którym wykupiło się pobyt. W Grecji zostaje się w hotelu, ale jest się odseparowanym od innych gości. Inne osoby, które z nami przyjechały, mogą normalnie kontynuować urlop. We Włoszech kwarantannę też odbywa się w hotelu albo w innym wyznaczonym przez służby lokalne miejscu. Tu jednak kieruje się na nią całą rodzinę, a nie tylko osobę podejrzaną o zakażenie Covid-19. Z kolei w Bułgarii poddani kwarantannie przebywają w innej części hotelu. Pozostałe osoby spędzają urlop w oddzielnym pokoju.

Czytaj także:

Co warto wiedzieć przed urlopem w czasie pandemii

Testy i mierzenie temperatury na urlopie

Ubezpieczenie się przyda, ale nie każde nas dobrze ochroni

W Hiszpanii turysta pozostaje na terenie hotelu, o ile nie będzie wymagana hospitalizacja. Izolacji podlega osoba z pozytywnym wynikiem testu oraz przynajmniej jedna osoba z rodziny. Pozostali członkowie rodziny z negatywnym wynikiem testu nie są poddawani kwarantannie, przebywają w oddzielnym pokoju.

W Chorwacji gość jest poproszony o pozostanie w pokoju hotelowym w oczekiwaniu na lekarza lub przewóz do przychodni lekarskiej. Zostanie mu zapewniona maseczka ochronna oraz środki higieniczne. W zależności od stanu pacjenta lekarz decyduje o wezwaniu epidemiologa. Od gościa pobierany jest wymaz i do czasu uzyskania ostatecznego wyniku nakazuje się pełną izolację. Władze lokalne są uprawnione do skierowania podejrzanego o zachorowanie do odbycia kwarantanny do specjalnych, odizolowanych ośrodków.

Negatywny wynik testów oznacza zniesienie izolacji i powrót do swobodnego poruszania się, o ile nie pojawią się dodatkowe zalecenia lekarskie.

EKUZ i polisa

Na urlopie grozi nam kwarantanna, możemy jednak też zachorować.

– Podróżując po państwach unijnych, warto wcześniej wyrobić kartę EKUZ. Daje ona gwarancję, że na tych samych zasadach co obywatele danego państwa będziemy leczeni przez jego państwową służbę zdrowia, a także, że wykupimy leki po niższych, refundowanych w danym państwie cenach – tłumaczy Tomasz Konieczny, radca prawny.

Wyrobienie EKUZ jest bezpłatne. Formalności załatwia się w oddziale NFZ. Informacje o tym można znaleźć w internecie. Prawnicy nie mają jednak wątpliwości, że sama karta EKUZ to za mało.

– Na pokrycie wszystkich kosztów leczenia w danym państwie nie ma co liczyć. Dlatego niezbędne jest jeszcze wykupienie polisy ubezpieczeniowej. Jeżeli wyjeżdżamy z biurem podróży, to wykupuje się ją razem z pobytem w hotelu. Jeżeli jedziemy na własną rękę, trzeba samemu o to zadbać – mówi Tomasz Konieczny.

Polisa polisie jednak nierówna. Przy wyborze trzeba się dobrze zastanowić.

Wyjeżdżając za granicę, warto też pamiętać o art. 48 pkt 11 ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych. Wynika z niego, że jeżeli wyjeżdżamy z biurem podróży, musi ono – jeżeli nie możemy wrócić w terminie do kraju – pokryć koszty zakwaterowania, ale tylko przez trzy dni.

Na koniec pamiętajmy, że przy wyjeździe nie ma dużego znaczenia, czy jesteśmy na urlopie z biurem podróży, czy też ruszyliśmy w podróż na własną rękę. Jedyna różnica jest taka, że w pierwszym wypadku urlopowicze są pod opieką rezydenta lub pilota wycieczki i zawsze mogą się do nich zwrócić o pomoc lub po informacje.

Indywidualny turysta o wszystko musi zadbać sam.

Strony, na które warto zajrzeć

Przed wyjazdem za granicę warto sprawdzić, czy informacje o państwie, do którego się wybieramy, są aktualne. Można je znaleźć m.in. na stronach internetowych biur podróży oraz:

Ministerstwa Spraw Zagranicznych:

https://reopen.europa.eu/pl – to udostępniona przed Komisję Europejską platforma internetowa,

40 proc. Polaków planuje w tym roku wyjechać na urlop za granicę, najchętniej do kraju europejskiego;

119 zł od osoby może kosztować wykupienie turystycznej polisy ubezpieczeniowej

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA