fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Asystent zdrowienia dla chorych na depresję - czy będzie nowy zawód

Adobe Stock
Zawód asystenta zdrowienia powinien zostać określony w ramach kwalifikacji – apelują organizacje pacjentów. Popierają ich psychiatrzy.

Powinien mieć od 18 do 67 lat, przejść kryzys psychiczny, z którego udało mu się wyjść, być gotowy opowiedzieć o swoich doświadczeniach i krytycznie je ocenić. Przejdzie 240-godzinne szkolenie teoretyczne i 420-godzinny staż – tak kandydat na asystenta zdrowienia opisany jest we wniosku o wpisanie do ram kwalifikacji. Chodzi o osoby, które doświadczyły choroby psychicznej, np. depresji, wyszły z uzależnienia czy kryzysu psychicznego.

Czytaj też:

O usankcjonowanie zawodu wystąpiła do Ministerstwa Zdrowia Fundacja Wspierania Rozwoju Społecznego Leonardo, która w projekcie unijnym przez dwa lata wykształciła 61 asystentów zdrowienia, a 24 z nich pracuje dziś w stołecznych szpitalach: Wolskim i Bielańskim, oraz w Środowiskowym Centrum Zdrowia Psychicznego na Bielanach.

Członkowie fundacji chcieliby, żeby takich miejsc było więcej. Wpisanie do ram kwalifikacji dałoby podstawę do zatrudniania asystentów także w środowiskowych domach samopomocy czy przy kontraktowaniu specjalistycznych usług opiekuńczych.

Zatrudnienie asystentów zdrowienia jest przewidziane w pilotażu Centrum Zdrowia Psychicznego. W wielu przypadkach asystenci pracują jednak na umowach zlecenia lub na zasadzie wolontariatu.

– Wsparcie asystenta zdrowienia to niezwykle cenne uzupełnienie terapii – mówi Marek Balicki, psychiatra, dyrektor Biura ds. Pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego. – Przynosi bardzo dobre efekty. Dla osoby w kryzysie bardzo ważne jest wsparcie kogoś, kto sam przeszedł kryzys, wyszedł z niego i przeszedł szkolenie. Takie wsparcie sprawdza się na całym świecie – zapewnia dr Balicki.

Uregulowanie roli asystenta zdrowienia popiera także konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii prof. Piotr Gałecki.

– Asystenci zdrowienia, nie tylko w psychiatrii, ale także np. w onkologii czy w chorobach związanych z bólem, są pomocą, której nie zapewnia system, a która jest ważna dla procesu zdrowienia – tłumaczy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA