fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Rak jelita grubego: choruje coraz więcej młodych i… zamożnych

Adobe Stock
Rośnie liczba osób poniżej 50 roku, u których diagnozuje się raka jelita grubego – potwierdzają najnowsze badania. Co ciekawe, najwyższy odsetek zachorowań notuje się u najlepiej zarabiających.

Rak jelita grubego najczęściej rozpoznaje się po pięćdziesiątce, jednak już od lat 70. ubiegłego wieku kolejne badania wskazują na tendencję do obniżania się wieku, w którym dochodzi do zachorowania.

Nowotwór coraz częściej dotyka osoby 30-, a nawet 20-letnie. Niepokojący trend potwierdzają najnowsze badania naukowców z University of Texas w Austin, których wyniki opublikowało czasopismo Cancer. Ich analiza pokazuje również, że u młodszych dorosłych raka jelita grubego częściej diagnozuje się w zaawansowanym stadium.

Naukowcy pod kierownictwem dr Boone’a Goodgame’a przeanalizowali dane z National Cancer Institute. Dotyczyły one zachorowalności na nowotwór jelita grubego w USA w ciągu ostatnich 15 lat.

Okazało się, że  12,2 proc. rozpoznań raka w 2015 r. dotyczyło osób poniżej 50 roku życia. W 2004 roku było to 10 proc. U młodszych dorosłych zaawansowaną postać raka wykryto w ponad połowie przypadków (51,6 proc.), natomiast u osób powyżej 50 lat - w 40 proc.

Zespół odkrył również, że odsetek rozpoznań raka jelita grubego u młodszych osób wzrósł w regionach miejskich, a nie wiejskich. Liczba zachorowań u młodszych dorosłych wzrastała w tym samym tempie bez względu na status materialny, jednak najwyższy odsetek diagnoz był wśród osób najlepiej zarabiających.

Naukowcy nie określili jednoznacznie  przyczyny wzrostu liczby zachorowań, zasugerowali jednak, że może się to wiązać z epidemią otyłości i niekorzystnymi  zmianami we florze bakteryjnej jelit, wywołanymi m.in. niezdrową dietą.  

Czytaj też: Rak jelita grubego – otyłe kobiety narażone dwa razy bardziej

 

Rak jelita grubego – rosnący problem również w Polsce

W Polsce mamy jeden z najwyższych wzrostów zachorowań na ten nowotwór w całej Europie. Rocznie przybywa już 19 tys. chorych i ta liczba cały czas rośnie.

Każdego dnia z powodu raka jelita grubego umierają u nas aż 33 osoby – prawie 12 tys. rocznie. To drugi pod względem śmiertelności (po raku płuca) złośliwy nowotwór w Polsce.

Jak tłumaczył na łamach „Rzeczpospolitej” prof. Marek Wojtukiewicz z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku i Białostockiego Centrum Onkologii, ważne jest wykrycie choroby we wczesnej fazie, kiedy nowotwór można usunąć chirurgicznie. 5-letnie przeżycie pacjenta, u którego wykryto raka w pierwszej fazie, wynosi 80–100 proc., w IV stadium – tylko 5 proc.

Specjalista odniósł się również do amerykańskich prognoz, według których liczba młodych chorych na raka jelita grubego może wzrosnąć  w najbliższych latach o prawie 90 proc., spadnie natomiast ilość zachorowań wśród osób starszych. – Bierze się to prawdopodobnie głównie z faktu, że źle się odżywiamy. Pochłaniamy przetworzone czerwone mięso, jemy za mało warzyw i owoców – wyjaśniał prof. Wojtukiewicz. – Oglądanie telewizji przez wiele godzin dziennie bez aktywności fizycznej zwiększa ryzyko zachorowania na raka jelita grubego o ok. 60 proc. Do tego dochodzi alkohol, tytoń, nadwaga – tłumaczył.

Czytaj też: Cebula i czosnek mogą chronić przed rakiem jelita grubego

Rak jelita grubego: jak zmniejszyć ryzyko?

W większości przypadków rak jelita grubego powstaje z polipów (łagodnych gruczolaków), które tworzą się na wewnętrznych ścianach jelita. Oczywiście nie każda tego rodzaju zmiana grozi nowotworem, ale jak podkreślają specjaliści, trzeba być czujnym i regularnie się badać. Dotyczy to zwłaszcza osób, u których w najbliżej rodzinie były przypadki raka jelita grubego, które mają znaczną nadwagę, źle się odżywiają, nadużywają alkoholu.

Objawy, które powinny zaniepokoić i skłonić do wizyty u specjalisty, to m.in.: zmiana rytmu wypróżnień, której nie można wytłumaczyć zmianą diety lub trybu życia, bóle w dole brzucha i dolnych partiach pleców, uczucie dyskomfortu, krwawienia.

Niezależnie od zaistnienia objawów i ewentualnych czynników ryzyka, każda osoba, która ukończyła 50 lat, powinna się poddać kolonoskopii. Lekarze od lat podkreślają, że to niezwykle ważne, decydujące o dalszym życiu badanie. Tylko w ten sposób można wykryć wszystkie zmiany, również przedrakowe – czyli polipy.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA