fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Neuropatia: Kiedy cukrzyca zaczyna boleć

Karolina Kowalska
Chory na neuropatię może nie poczuć niedocukrzenia, ale też nie spać z powodu dokuczliwego bólu stóp.

Może się objawiać kłopotami z erekcją u mężczyzn chorych na cukrzycę, powodować problemy gastryczne – nudności, wzdęcia czy wymioty, problemy z pęcherzem moczowym i z utrzymaniem równowagi. Neuropatia cukrzycowa, czyli uszkodzenie nerwów związane z nadmiarem cukru we krwi, potrafi pozbawiać czucia lub, przeciwnie, powoduje nieznośny ból.

Szkodliwy mechanizm w komórkach

Dlaczego tak się dzieje? Nadmiar glukozy we krwi uszkadza nie tylko naczynia krwionośne, ale także nerwy. – Występujący w cukrzycy defekt produkcji lub działania insuliny powoduje powikłania nie tylko w naczyniach krwionośnych. Insulina jest niezbędna, by glukoza mogła wniknąć do komórki. Tego mechanizmu nie wymaga jednak kilka grup komórek – śródbłonek naczyniowy znajdujący się w naczyniach krwionośnych, neurocyty, czyli komórki nerwowe, i czerwone krwinki, czyli erytrocyty. Glukoza wnika do nich bez przeszkód, w sytuacjach podwyższonego stężenia doprowadzając do przewlekłego uszkadzania narządów tworzonych przez te komórki – w tym wypadku naczyń krwionośnych i nerwów. W przypadku naczyń powoduje to przyspieszenie miażdżycy, a w przypadku neurocytów – neuropatie – tłumaczy dr n med. Krzysztof Chlebus z I Katedry i Kliniki Kardiologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego (GUMed), były wiceminister zdrowia, współautor raportu „Cukrzyca. Ukryta pandemia”.

Efekt? – Neuropatia w cukrzycy bywa bardzo niebezpieczna – mówi prof. Krzysztof Strojek, konsultant krajowy w dziedzinie diabetologii, kierownik III Katedry i Oddziału Klinicznego Kardiologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. – Neuropatia układu  autonomicznego, który steruje naszym organizmem bez udziału naszej woli, powoduje, że chory może nie odczuwać sygnałów niedocukrzenia, takich jak pocenie się, drżenie rąk, uczucie kołatania serca czy głód, które normalnie sprawiają, że sięgnie po coś do jedzenia. To może prowadzić do utraty przytomności i do złamań, a w skrajnych przypadkach nawet do śmierci – wyjaśnia prof. Strojek. Równie groźny jest brak odczuwania bólu w chorobie wieńcowej czy przy zawale. Jak tłumaczy dr Krzysztof Chlebus, znane są przypadki chorych, którzy  mają wszystkie objawy zawału poza bólem – zasłabną, wymiotują, mają duszności, są bladzi i spoceni, ale, choć powinni, nie czują charakterystycznego bólu w okolicach mostka. Dopiero w szpitalu okazuje się, że mają zastój płynu nad płucami, a mięsień sercowy uległ częściowej martwicy.

Groźna jest także neuropatia nerwów obwodowych, które przekazują informację do mózgu o czuciu i o ruchu. Może objawiać się albo nieznośnym bólem, albo całkowitym brakiem czucia, gdy cukrzyk nie czuje, że zranił się w np. w stopę, a but nadal uraża ranę. – Tymczasem w cukrzycy uszkodzone są mechanizmy gojenia się ran, co może prowadzić do owrzodzenia, a w skrajnych przypadkach do amputacji. Tu często dochodzi do paradoksu, że chory nie odczuwa bólu pod wpływem bodźca, ale pieką go stopy. Natężenie objawów bólowych może być różne – od lekkiego dyskomfortu do silnego bólu, który nie pozwala na normalne funkcjonowanie, prowadzi do depresji, a w niektórych przypadkach nawet do prób samobójczych – dodaje prof. Strojek.

Wyrównać poziom cukru we krwi

Na neuropatię cierpieć może co piąty pacjent z cukrzycą, czyli nawet 600 tys. Polaków. Jeśli dochodzi do uszkodzenia układu autonomicznego, chory długo nie wiąże objawów z chorobą podstawową. Dopiero lekarz uświadamia mu, że częste, nawracające infekcje pęcherza moczowego, kłopoty z wypróżnieniem albo przeciwnie – uporczywe biegunki, wynikają z uszkodzenia nerwów.  Specjaliści podkreślają, że neuropatia jest niezwykle trudna do zdiagnozowania. Tymczasem, podobnie jak w przypadku innych powikłań cukrzycy, najważniejsze jest jak najszybsze jej rozpoznanie.  Na wczesnym etapie neuropatię można bowiem odwrócić.

– Podstawowe leczenie polega na usunięciu przyczyny neuropatii, a więc wyrównaniu poziomu cukru we krwi i stosowaniu leków na konkretne objawy, takie jak zaburzenia rytmu serca, potliwości, erekcji, funkcjonowania przewodu pokarmowego czy na omdlenia na skutek spadku ciśnienia. Dolegliwości bólowe również zmniejsza się za pomocą wyrównania cukrzycy, ale nie powinno ono być zbyt szybkie i gwałtowne, bo może nasilać bóle. W przypadku wielu pacjentów pomagają także leki antydepresyjne. Najważniejsza jest indywidualnie dobrana terapia. Dlatego, gdy jedne leki nie działają, diabetolog powinien dobrać inne, aż do skutku – dodaje prof. Strojek.

Ważnym elementem terapii jest też zdrowy tryb życia. Włókna nerwowe uszkadza bowiem nie tylko hiperglikemia, czyli nadmierne stężenie cukru we krwi, ale i palenie papierosów, picie alkoholu oraz anemia.

Choć leczenie neuropatii jest skomplikowane, czasochłonne i wymaga interdyscyplinarnego podejścia, prof. Strojek przekonuje, że można skutecznie z nią walczyć. – Jednak sukces leczenia tylko w 30 proc. zależy od lekarza, który udzieli pacjentowi właściwych wskazówek, a aż w 70 proc. od samego pacjenta i tego, jak podchodzi do swojej choroby. Coraz więcej badań dowodzi, że chorzy, zwłaszcza z cukrzycą typu I, którzy mają idealnie wyrównany poziom cukru, nie tylko nie rozwijają żadnych powikłań, ale nawet żyją dłużej niż ich rówieśnicy bez cukrzycy. Dzieje się tak po pierwsze dlatego, że wyrównana cukrzyca nie daje powikłań, a po drugie, że chorzy na cukrzycę bardziej dbają o swoje zdrowie i częściej chodzą do lekarza, który może wyłapać objawy innych chorób – dodaje profesor.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA