fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Polki nie badają piersi, bo się boją i wstydzą

AdobeStock
Młode kobiety wiedzą, że powinny wykonywać co roku USG piersi. Jednak zdecydowana większość tego nie robi – przede wszystkim z obawy przed wykryciem choroby – wynika z wywiadów etnograficznych przeprowadzonych na zlecenie Fundacji Rak’n’Roll. Rozpoczęta przez nią kampania „Coś do nich mam!”, zachęca Polki, by badania piersi stały się rutyną – tak jak wizyta u fryzjera czy kosmetyczki.

Polki traktują coroczne badanie USG jak niechciany obowiązek, o którym w ogóle nie chcą myśleć. Fundacja Rak’n’Roll zleciła wywiady, których celem było określenie prawdziwych motywacji i barier wobec badania piersi u młodych kobiet (30-40 r.ż.). Badanie etnograficzne składało się z indywidualnych rozmów (8 kobiet) przed i po badaniu USG oraz z analizy jakościowej danych zastanych w internecie, głównie na forach i w komentarzach pod artykułami (800 kobiet).

Czytaj też : Spór o prawa do leku na raka piersi

Jak wskazują wyniki badania, kobiety generalnie wiedzą, że powinny wykonywać regularne badania. Świadomość ta jednak nie przekłada się na działanie w rzeczywistości – wśród uczestniczek rozmów, 7 kobiet przyznało, że nie prowadzi kalendarza cyklu miesiączkowego  i nie chodzi regularnie do ginekologa, 8 z nich nie wiedziało jak właściwie wykonać samobadanie. Tylko dwie kobiety przyznały, że regularnie robią cytologię.

Niewiedza, lęk i wstyd

Pierwszym czynnikiem, który ma wpływ na niepodejmowanie działań profilaktycznych, jest lęk. Jest on spowodowany między innymi brakiem wiedzy o chorobach onkologicznych i o ich występowaniu we własnej rodzinie. Kobiety myślą, że zmiany wykryte w piersiach mogą oznaczać tylko raka. Nie dostrzegają różnych możliwości – myślą sobie, że albo jest się zdrowym, albo ma się raka. Wydaje im się, że nie ma nic pomiędzy. Jest to spowodowane brakiem wiedzy  o innych dolegliwościach. Z kolei rak jest dla nich równoznaczny z wyrokiem.

Wiedza o występujących w rodzinie chorobach nowotworowych nieczęsto jest przekazywana  z pokolenia na pokolenie, ponieważ kobiety niechętnie rozmawiają o tematach tabu, jakimi są sprawy kobiece. Mają trudności w mówieniu o piersiach. Szczególnie trudno mówi się im o tym z matkami. Jeżeli temat się wywiąże, to raczej córka będzie wypytywała matkę i namawiała ją do wykonania profilaktycznego badania niż na odwrót.

Zdaniem zapytanych kobiet, łatwiej jest przekonać do wykonania badania swoją przyjaciółkę czy mamę, niż samemu się zmobilizować. Może to wynikać z większej dbałości o kogoś niż  o samego siebie, co również pojawiało się w wypowiedziach kobiet.

Lęk też powoduje u kobiet niechęć do pójścia na badanie po raz pierwszy. Wyniki raportu potwierdzają, że najtrudniejsze jest przełamanie się i zdecydowanie się na badanie USG piersi po raz pierwszy. Jednocześnie te Panie, które przełamały lęk przed badaniem, bezpośrednio po nim odczuwają euforię.

Drugim czynnikiem, który ma wpływ na niepodejmowanie działań profilaktycznych jest fakt,  że kobiety odczuwają wstyd przed rozbieraniem się (także przed lekarzem). Obawiają się tego, że ktoś będzie dotykał ich piersi.

Żadna z badanych kobiet nie zadeklarowała, że kocha swoje piersi. Kobiety nie poświęcają uwagi swoim piersiom – nie mają na ich temat refleksji. Nie zajmują się nimi, są im obojętne lub są przedmiotem ich kompleksów. Odczuwają też niechęć do dotykania swojego ciała.

Kobiety nie utożsamiają badania się z dbaniem o siebie. Badanie jest dla nich przykrym obowiązkiem, którego starają się unikać w obawie przed złym wynikiem. Nie traktują go jako rutynowego działania mającego na celu utrzymanie ich ciała  w zdrowiu.  Na takie postrzeganie badania ma też wpływ „chorobowa” atmosfera w poczekalni, odmienna od tej panującej na przykład u kosmetyczki czy fryzjera.

Rak’n’Roll : Badanie piersi jak wizyta w salonie piękności

15 października, w Dniu Zdrowia Piersi, Fundacja Rak’n’Roll wystartowała z nową kampanią „Coś do nich mam!”. Skupia się w niej na tym, że badania mają na celu przede wszystkim potwierdzenie zdrowia i namawia do dbania o swoje piersi na takiej samej zasadzie, jak w przypadku pielęgnacji paznokci czy cery. Zdaniem organizatorów akcji badanie USG piersi powinno być takim samym kobiecym rytuałem jak wizyta   u kosmetyczki.

Niestandardowe podejście do komunikacji było możliwe dzięki autorskiemu opracowaniu a następnie przygotowaniu premiery wyjątkowego produktu – żelu o nazwie „BOOBlabla”, dzięki któremu za pośrednictwem Messengera można w prosty sposób umówić się na dofinansowane badanie USG piersi w gabinetach w całej Polsce.Cudowny produkt to nic innego jak żel do USG. Ten sam, którego lekarz używa podczas każdego badania.

USG, mammografia i samobadanie

Rak piersi od wielu lat jest najczęściej diagnozowanym nowotworem złośliwym u kobiet w Polsce.  Zachorowalność na ten typ nowotworu w ciągu ostatnich trzech dekad wzrosła ponad 2-krotnie, natomiast w grupie młodych kobiet (20-49 lat) około 1,7 raza. W 2015 r. zdiagnozowano raka piersi u ponad 18 000 kobiet, co stanowiło 22,2 proc. wszystkich rozpoznanych nowotworów złośliwych w tej grupie. W grupie młodych kobiet odsetek ten jest wyższy i wynosi 27 proc. Umieralność w wyniku raka piersi od początku lat 2000 ma tendencję spadkową.

W 2015 r. odsetek zgonów z tego powodu wyniósł 14,1 proc. w grupie kobiet chorych na nowotwory złośliwe. Doświadczenie wielu krajów wskazuje, że wczesne rozpoczęcie populacyjnej diagnostyki i leczenia raka piersi może obniżyć umieralność o 20-30 proc.

Najprostszym klinicznym badaniem piersi, które  pozwala na wczesne rozpoznanie zmian, jest samobadanie i warto je wykonywać obok zalecanych badań obrazowych: USG i  mammografii.   Według niektórych doniesień naukowych aż  70 proc. guzków wykrywanych jest przez dotyk – w czasie badania samodzielnego lub wykonanego przez lekarza. W 35 proc. są to zmiany o średnicy mniejszej niż 2 cm. Samokontrola piersi zaliczana jest do badań przesiewowych w profilaktyce wtórnej raka piersi. Powinna je wykonywać każda kobieta od 18 r.ż., raz w miesiącu po miesiączce.

Mammografia nie jest badaniem skutecznym u wszystkich kobiet. USG jest bardziej miarodajne  w przypadku pań poniżej 40 r.ż, lub o małych piersiach, w których więcej jest tkanki gruczołowej niż tłuszczowej. Metoda jest nieinwazyjna, bezbolesna i całkowicie bezpieczna (można ją stosować również u kobiet w ciąży i karmiących).

USG ma też inne zalety. W trakcie badania można wracać do miejsc, które niepokoją lekarza, a także oglądać ewentualną niepokojącą zmianę pod różnymi kątami. USG robi też to, czego mammografia nie potrafi: odróżnia łagodną torbiel od guza będącego złośliwą zmianą. To sprawia, że coraz częściej lekarze polecają robienie USG nawet dojrzałym paniom – jako idealne dopełnienie mammografii, którą po 50.r.ż wykonujemy co roku. Badanie to nie wymaga specjalnego przygotowania, a jego wynik dostępny jest od razu.

Mammografia zalecana jest kobietom po 40 r.ż. lub w przypadku piersi, w budowie których przeważa tkanka tłuszczowa a mniej jest tkanki gruczołowej. Najlepszym sposobem wykrywania raka piersi we wczesnym stadium rozwoju jest mammografia. Pozwala ona wcześnie wykrywać 90-95% zmian nowotworowych, a we wczesnej fazie rozwoju każdy nowotwór może być całkowicie uleczalny.

Regularne robienie mammografii nie zwalnia z samobadania piersi - według naukowców łączenie samobadania oraz mammografii zmniejsza ryzyko śmierci kobiet w wieku 50+ na raka piersi nawet o 30 proc.

*Badanie etnograficzne przeprowadziła firma badawcza IzmałKowa na zlecenie Fundacji Rak’n’Roll

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA