fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Paul Lee: Wirtualna rzeczywistość wychodzi do ludzi

Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Dużym problemem w wykorzystaniu tej technologii jest fakt, że obraz VR pozwala na obejrzenie wszystkiego jednocześnie. A my w wielu przypadkach wcale nie potrzebujemy widzieć całego obrazu – mówi „Rz” Paul Lee, globalny lider zespołu badań TMT w Deloitte.

RP: Skąd w was, analitykach, tyle optymizmu jeśli chodzi o wirtualną rzeczywistość?

Paul Lee: Dotychczas było to rozwiązanie w fazie eksperymentalnej, niegotowe jeszcze do szerokiego wprowadzenia na rynek. Ten rok będzie pierwszym,  w którym ta technologia „wyjdzie do ludzi", dlatego wpływy z niej będą szybko rosnąć i po raz pierwszy mogą sięgnąć ok. 1 mld dol. To tyle, ile dziennie wydaje się na świecie na smartfony. To mało nawet w porównaniu z rynkiem tabletów pomimo tego, że on już się kurczy, oraz mniej, niż jest wart rynek komputerów czy telewizorów. Nawet rynek ubieralnych urządzeń, choć wciąż relatywnie mały, jest wart więcej niż rynek VR.

My zakładamy, że w tym roku, na wspomniany 1 mld dol. złoży się 700 mln dol. wydanych na same urządzenia oraz 300 mln dol. na oglądane na nich treści.

Według najnowszych prognoz IDC tylko w tym roku na światowy rynek trafi  prawie 10 mln urządzeń VR.

Zależy od metody liczenia. My w naszych ...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA